Jesienią Finowie chcą podpisać umowę obronną ze Stanami Zjednoczonymi, co jeszcze bardziej zacieśni fińskie relacje z NATO.
Minister obrony Jussi Niinisto przyznał, że wyścig z czasem jest związany z wyborami prezydenckimi w USA. Ewentualny wybór na prezydenta Donalda Trumpa mógłby uniemożliwić sfinalizowanie umowy. Kandydat republikanów uważa NATO za podmiot, którego formuła została wyczerpana.
Współpraca Helsinek i Waszyngtonu ma przynieść Sojuszowi korzyści z uwagi na strategię wobec flanki wschodniej. Zbliżenie Finlandii do NATO spotka się za pewne z ostrą reakcją ze strony Rosji.
Alexander Vershbow podczas przemówienia w Fińskim Instytucie Spraw Międzynarodowych podkreślił “kluczową rolę”, jaką odgrywają partnerzy NATO w operacjach podejmowanych przez Sojusz Północnoatlantycki. Zdaniem zastępca sekretarza generalnego takie współdziałanie pomaga wzmacniać stabilność Europy oraz jej najbliższego sąsiedztwa. Jak wskazał, partnerstwa ustanawiane przez Sojusz z państwami, które nie są jego członkami, stanowią “integralną część procesu adaptacji NATO”, a także ułatwiają ochronę traktatowego terytorium Sojuszu.
Wiceszef NATO podziękował Finlandii za wkład wniesiony w działania na Bałkanach i Afganistanie oraz za oddelegowanie żołnierzy do Sił Odpowiedzi NATO (NRF). Wizyta Vershbowa przypadła na okres wytężonej pracy fińskiej dyplomacji. Rząd w Helsinkach zamierza wkrótce podpisać porozumienie o współpracy obronnej ze Stanami Zjednoczonymi.
kresy.pl/ onet.pl




























