Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Gerwazy i Protazy byli według tradycji chrześcijańskiej braćmi bliźniakami, męczennikami z Mediolanu i jednymi z pierwszych patronów tego miasta. Kościół wspomina ich 19 czerwca.
Według przekazu hagiograficznego mieli być synami św. Witalisa i św. Walerii. Po śmierci rodziców sprzedali rodzinny majątek, obdarowali wolnością domowych niewolników i poświęcili się służbie Bożej.
Ich życie miało upływać na modlitwie, umartwieniu i pomocy innym chrześcijanom, szczególnie w czasie prześladowań prowadzonych w imperium rzymskim.
Jarosz jest dowódcą Ukraińskiej Ochotniczej Armii, byłym doradcą naczelnego dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy Walerija Załużnego oraz byłym liderem Prawego Sektora. „Ci polscy politycy to sprzedajne k*rwy” — tak zareagował na decyzję Nawrockiego o odebraniu Zełenskiemu najwyższego polskiego odznaczenia państwowego.
Rektorat Ukraińskiego Uniwersytetu Katolickiego we Lwowie w apelu do Polaków odniósł się do sporu wokół decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”.
Autorzy oświadczenia stwierdzili, że tylko Ukraińcy mają moralne prawo decydować, na jakich przykładach chcą się wzorować.
Autorzy apelu UKU zwrócili się do „przyjaciół i partnerów w Polsce”, zapewniając, że słyszą ich głosy i doceniają próby powstrzymywania „lawiny nienawiści”. W tekście napisano, że Ukraińcy znają podobne poczucie rozpaczy z okresu przed Rewolucją Godności, gdy — jak stwierdzono — było im wstyd, że o Ukrainie myślano przez pryzmat działań ówczesnej elity politycznej.
Sprawa dotyczy odebrania Zełenskiemu najwyższego polskiego odznaczenia państwowego. Prezydent Karol Nawrocki uzasadnił piątkową decyzję zgodą prezydenta Ukrainy na nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”.
W sieci krąży fragment nagrania, na którym mężczyzna ze wschodnim akcentem mówi, że ma broń „żeby zabijać dyktatorów”. Pytany, kogo miałby zabić, wymienił m.in. prezydenta Karola Nawrockiego. Politycy PiS domagają się reakcji służb.
W czwartek w mediach społecznościowych zaczęło krążyć nagranie pochodzące z jednego z materiałów opublikowanych na koncie Grendy na platformie Kick. Archiwalne transmisje tego kanału są dostępne w serwisie StreamRecorder. Na nagraniu widoczny jest mężczyzna mówiący ze wschodnim akcentem. W rozmowie stwierdza, że posiada broń, ponieważ chce „zabijać dyktatorów” i że w ten sposób „będzie demokracja”. Publikowane w sieci informacje sugerują, ze to Ukrainiec mieszkający w Polsce.
Były premier Mateusz Morawiecki odrzucił postulat wstrzymania pomocy militarnej dla Ukrainy, choć uznał nadanie ukraińskiej jednostce nazwy „Bohaterów UPA” za uderzenie w Polaków. Wypowiedź padła po wcześniejszych słowach Przemysława Czarnka, który domagał się twardych warunków wobec Kijowa.
Były premier Mateusz Morawiecki w czwartek 18 czerwca w RMF FM sprzeciwił się zablokowaniu pomocy militarnej dla Ukrainy, mimo trwającego sporu o nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”. Polityk PiS powiedział, że nie zgadza się z propozycją wstrzymania wsparcia, jeśli Kijów nie wycofa się z decyzji dotyczącej nazwy jednostki.
Czyli problem dotyczył ludzi z samochodami osobowymi ,którzy nie chcieli ich pozostawić ,rozsądniej było by od razu pojechać do Rostoku i wsiąść na prom samochodowy. Sztuczny problem.
Szkoda, że polski rząd daje się wpędzać w jakieś humanitarne korytarze które za chwilą zrobią się normą a zamknięcie granic fikcją. Do krajów bałtyckich można też się dostać promami i samolotami. Oczywiście rząd wyszedł już na przeciw żądaniom i uruchomił tzw. korytarze. W zamian jak podawało radio, Ukraińcy bez kolejki przepuszczali do Polski swoje TIR-y z kurczakami a polscy kierowcy dalej sobie stoją. Jak widać, zrozumienie i dobroć ma obowiązywać ze strony polskiej a z drugiej tradycyjna figa z makiem. Tak się kończy polityka ustępstw, którą na końcu odczuwają na sobie polscy obywatele.