Eksperci Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie zalecają obecność misji obserwatorskiej OBWE na wyborach parlamentarnych na Litwie 14 października, gdyż – ich zdaniem – litewski system wyborczy ma znamiona dyskryminacji m.in. mniejszości narodowych.

Przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, litewski eurodeputowany Waldemar Tomaszewski pozytywnie ocenił stanowisko ekspertów.

„Jest wielkie niezadowolenie z procesu wyborczego, nie tylko na Wileńszczyźnie zamieszkanej w większości przez Polaków, ale też w innych środowiskach w kraju. Proces wyborczy na Litwie jest upolityczniony, co jest sprzeczne z zaleceniami organizacji międzynarodowych” – powiedział Tomaszewski.

Wyraził nadzieję, że obecność obserwatorów OBWE przyczyni się do tego, że zbliżające się wybory będą bardziej przejrzyste.

W opublikowanym w środę raporcie misji Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE (ODIHR), która w związku ze zbliżający mi się wyborami parlamentarnymi przed kilkoma tygodniami odwiedziła Litwę, zwraca się m.in. uwagę, iż kwestie mechanizmu finansowania kampanii wyborczej, udziału mediów w wyborach, a także kwestie związane z udziałem mniejszości narodowych w wyborach wymagają kontroli.

Podczas spotkania na początku lipca z ekspertami OBWE przedstawiciele AWPL wyrazili m.in. niezadowolenie z decyzji litewskiej Głównej Komisji Wyborczej – na cztery miesiące przed wyborami – o zmianie granic okręgów wyborczych na Wileńszczyźnie, o przyłączeniu kilku „polskich wsi” do „litewskiego” okręgu. W ocenie AWPL w wyniku tej korekty „siła polskich głosów została osłabiona”.

AWPL wyraża też niezadowolenie z faktu, że kampania wyborcza na Litwie powinna być prowadzona wyłącznie w języku państwowym. „Jesteśmy upominani, gdy w języku ojczystym, po polsku, zwracamy się do naszego wyborcy, albo umieszczamy plakaty w języku polskim” – mówi Tomaszewski.

Przypomina przy tym, że podczas referendum akcesyjnego do Unii Europejskiej język mniejszości narodowych był wszechobecny. „Z tego wnioskujemy, że państwo zezwala na używanie języków mniejszości narodowych w głosowaniu tylko wtedy, gdy jest zainteresowane wysoką frekwencją i odpowiednim wynikiem” – mówi Tomaszewski.

Tomaszewski wskazuje też na inny, dyskryminujący Polaków fakt: w Kownie, gdzie tradycyjnie zwyciężają współrządzący obecnie konserwatyści, jest osiem okręgów z minimalną liczbą wyborców (po około 30 tys.); tymczasem w Wilnie i na Wileńszczyźnie, gdzie od lat zwycięża AWPL, wszystkie okręgi wyborcze są maksymalnie duże i liczą po 45 tys. osób.

„W praktyce oznacza to, że w Kownie 90 tys. wyborców, podzielonych na trzy okręgi jednomandatowe, będzie miało trzech przedstawicieli w parlamencie, a na Wileńszczyźnie 90 tys. wyborców podzielonych na dwa okręgi – tylko dwóch posłów” – tłumaczył Tomaszewski.

Zapowiadana misja obserwatorów OBWE na wybory będzie na Litwie pierwszą od szesnastu lat. Jak poinformowała główna Komisja Wyborcza, ostatnia raz eksperci OBWE obserwowali wybory na Litwie w 1996 roku.

Znadwilii.lt/Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz