Według sondażu przeprowadzonego po wizycie prezydenta USA liczba zwolenników wyjścia Wielkiej Brytanii z UE wzrosła powyżej liczby przeciwników.

Podczas swoich wizyt Barack Obama dwukrotnie zwracał się do Brytyjczyków, przekonując ich do pozostania w Unii Europejskiej. Stosował w tym celu ukryty szantaż, informując, że warunki wymiany handlowej USA i Wielkiej Brytanii znacznie się pogorszą. Prezydent USA powiedział wtedy również: „Priorytetem będą dla nas w dalszym ciągu negocjacje z całym blokiem [Unii Europejskiej]„, a osobne porozumienie dwustronne „nie wydarzy się w najbliższej przyszłości

Według sondażu dla dzisiejszego wydania „The Sun” 46 proc. jest za wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, a 43 procent jest za pozostaniem. 11 procent nie ma jeszcze zdania . Referendum odbędzie się 23 czerwca.

kresy.pl / stooq.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. azar
    azar :

    To już wcześniej pisałem, że jeszcze Merkelowa powinna do Londynu jechać agitować za pozostaniem GB w Unii a sukces będzie murowany i w końcu ten domek z kart runie. Lepiej dla Polski aby ta cała Unia runęła i powstało coś na zasadzie zdrowo rozsądnego w ramach współpracy gospodarczej aniżeli jakby Polska sama miała z tego Kołchozu wychodzić a i by ten twór nadal istniał. Zastępowaliby nas innymi krajami. Wątpię czy u nas znalazłoby sie więcej chętnych za opuszczeniem nawet tak zdegenerowanej organizacji. Zbyt mocno juz jesteśmy od tej Unii uzależnieni. Jakby Unia runęła to swoją neutralnością co do Rosji to tylko Słowacja, Czechy, Węgry i zachód by wygrali a szczekającym ratlerkom jak Polsce i Litwie Putin by pokazał środkowy palec co do współpracy gospodarczej ale co zrobić jak wykluczamy się na własne życzenie. A i USA też nie na rękę bo co wtedy z TTIP???