W niedzielę wieczorem doszło do ataku dronów na Noworosyjsk. Według doniesień i analiz OSINT celem był jeden z największych terminali naftowych w południowej Rosji.
Airbus zapowiedział utworzenie w Krakowie centrum inżynieryjnego zajmującego się samolotami pasażerskimi. Ośrodek ma rozpocząć działalność w październiku 2026 roku, a docelowo zatrudniać kilkuset inżynierów.
Informację o inwestycji przedstawiciele koncernu przekazali 9 lipca podczas konferencji w Warszawie. Krakowskie centrum zostanie włączone do międzynarodowej sieci zakładów Airbusa i ma uczestniczyć w pracach nad eksploatowanymi oraz przyszłymi modelami samolotów cywilnych.
Zakres działalności ośrodka ma obejmować projektowanie konstrukcji, modelowanie, integrację systemów, analizy wytrzymałościowe, testowanie oraz prace związane z certyfikacją. W pierwszym etapie centrum skoncentruje się przede wszystkim na projektowaniu strukturalnym i analizie naprężeń.
W Muzeum Dziedzictwa Kościelnego w Wilnie otwarto wystawę prezentującą królewskie insygnia i inne zabytki odnalezione w grudniu 2024 roku w podziemiach katedry wileńskiej.
Po raz pierwszy na jednej ekspozycji można oglądać m.in. korony Aleksandra Jagiellończyka, Elżbiety Habsburżanki i Barbary Radziwiłłówny. Wystawa potrwa do 30 stycznia 2027 roku.
Trzy królewskie korony, berło, jabłko, pierścienie i złote łańcuchy przez 85 lat pozostawały ukryte w podziemiach katedry wileńskiej. Badacze wiedzieli, że zabytki zabezpieczono na początku II wojny światowej, lecz nie znali miejsca ich ukrycia. Skrytkę odnaleziono dopiero 16 grudnia 2024 roku za pomocą kamery endoskopowej.
Na międzynarodowej platformie Catawiki trwa licytacja własnoręcznie napisanego i podpisanego listu Joachima Lelewela z okresu jego emigracji w Brukseli.
To kolejny w ciągu kilku dni cenny polski rękopis wystawiony na sprzedaż za pośrednictwem zagranicznego sprzedawcy.
Sprawę nagłośnił w piątek europoseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Dworczyk. „Teraz na aukcji został wystawiony list Joachima Lelewela” – napisał polityk, ponownie pytając o możliwość pozyskania dokumentu przez polską instytucję publiczną.
Po tym, jak irański samolot pasażerski wyruszył do kontrolowanej przez Ansarullah stolicy Jemenu - Sany, na jej lotnisku doszło do eksplozji. Irańczycy wylądowali więc w innym jemeńskim mieście.
Saudyjczycy wraz ze swoimi regionalnymi sprzymierzeńcami od lat starają się blokować ruch lotniczy do Sany, nie uznając kontroli Ansarullahu nad jemeńską stolicą. Pierwszym samolotem od ponad roku, który pojawił się na jej lotnisku, był irański samolot, który zabrał delegację jemeńskich szyitów-zajdytów do Teheranu na uroczystości pogrzebowe zabitego przywódcy irańskiego Alego Chameneiego. Delegacja ta miała wrócić do Sany w poniedziałek. Tak się jednak nie stało.
Płyta portu lotniczego w Sanie została w poniedziałek ostrzelane pociskami. W efekcie samolot irańskich linii Mahan Air zmienił trasę i wylądował w innym jemeńskim mieście pod kontrolą Ansarullahu - Hudajdzie. Delegacja Ansarullahu opuściła samolot właśnie tam.
Rosja nie dysponuje obecnie siłami pozwalającymi jej zaatakować Polskę, ale może zdecydować się na prowokację – ocenił wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. W opublikowanej w niedzielę rozmowie z włoskim dziennikiem „Il Messaggero” zapewnił, że Warszawa poważnie traktuje rosyjskie groźby, choć nie reaguje na nie paniką.
Wywiad przeprowadzono w sobotę w Rzymie. Pytany o sytuację na Ukrainie i możliwość odniesienia przez Kijów militarnego zwycięstwa Sikorski zwrócił uwagę, że ukraińskie państwo osiągnęło znacznie więcej, niż przewidywano na początku rosyjskiej inwazji.
„Gdybyśmy pięć lat temu powiedzieli, że Ukraina uniknie okupacji, będzie dalej eksportować zboże Morzem Czarnym i stabilnie utrzymywać front, nikt by nam nie uwierzył. Kijowowi udało się zrobić znacznie więcej niż ktokolwiek mógł przewidzieć” – powiedział szef polskiego MSZ.
Do napadu doszło 30 grudnia 2024 roku, krótko przed godz. 11:00. Do salonu jubilerskiego wbiegło trzech zamaskowanych mężczyzn przebranych za dostawców jedzenia. Napastnicy użyli gazu wobec pracownika ochrony, a następnie sterroryzowali pracownice przedmiotem przypominającym broń. Policja poinformowała w piątek o zatrzymaniu jednego ze sprawców.






























