Lider Prawego Sektora stwierdził też, że w tej chwili Ukraina nie jest gotowa do wojny.
Lider „Prawego Sektora” Dmitrij Jarosz stwierdził, że aktualnie Ukraina nie jest gotowa do wojny z Rosją. Istnieje jednak, jego zdaniem, 65% szans, że na całym pograniczu ukraińsko-rosyjskim konflikt przejdzie w „aktywną fazę”.
„Zgadzam się ze sztabem generalnym, który daje 65% szans na to, że aktywne działania bojowe mogą rozpocząć się na całej długości granicy” – stwierdził Jarosz.
Lider Prawego Sektora zapewnił, że rozumie i popiera umiarkowane stanowisko rządu.
„Rozumiem do czego może doprowadzić konflikt wojskowy z Rosją, biorąc pod uwagę dzisiejszy stan sił zbrojnych Ukrainy. Pierwsze, co trzeba zrobić – podnieść ogólny poziom sił zbrojnych. Rząd rozpoczął prace w tym zakresie, ale to zbyt mało. Trzeba przejrzeć kadrową bazę wyższego dowództwa” – wyjaśnił Jarosz.
Według Jarosza Prawy Sektor stał się już czymś w rodzaju „drugiej armii” – kiedy ludzi nie przyjmuje się do armii, oni przychodzą do jego organizacji. Tam są szkoleni w prowadzeniu walki partyzanckiej i zwiadu. Według Jarosza takich ochotników jest już 10 tysięcy. Jarosz jest pewny, że Krym powróci w granice Ukrainy. Jego zdaniem Rosja liczy się tylko z siłową konfrontacją.
Tsn.ua/KRESY.PL




























