Zwątpił w to, znany poniekąd ze sporu o Kartę Polaka, jeden z liderów partii konserwatywnej, poseł Gintaras Songaila.
Poprzedzając wizytę premiera Andriusa Kubiliusa w Polsce, na najbardziej poczytnym litewskim portalu ukazał się artykuł posła i lidera absorbowanej przez konserwatystów Partii Narodowców, w którym przekonuje on Litwę do wyboru skandynawskiej drogi do Europy, zamiast kolejne lata żyć według “stereotypu” o partnerstwie strategicznym z Polską.
“Czy ta polityka Litwy była udana?”, “Jakie cele Litwa osiągnęła, angażując się w politykę europejską w kierunku Polski i przez Polskę?”, “Ile dziesięcioleci jeszcze minie, zanim przestaniemy być dzięki partnerstwu strategicznemu z Polską rosyjską wyspą energetyczną w Europie, czy też na drodze samochodowej przez Warszawę przestaną masowo ginąć ludzie?” – zastanawia się poseł Songaila w swoim artykule, który raczej nieprzypadkowo ukazał się w przeddzień wizyty premiera Litwy w Polsce oraz spotkania trójstronnego szefów parlamentarnych komitetów spraw zagranicznych Litwy, Łotwy i Estonii w Rydze. Zresztą sam autor nie ukrywa, że artykuł przytroczony jest do wizyty delegacji nowego rządu w Warszawie: “Te pytania aktualne są nie tylko wobec długoterminowej perspektywy politycznej, ale też wobec zbliżającej się wizyty szefa nowego rządu w Polsce 15 stycznia” – zaznaczył poseł Songaila.
Jego zdaniem, Polska traktuje Litwę podmiotowo, jako mały kraj nie mający swoich interesów, zaś dwustronne relacje uzależnia przede wszystkim od sytuacji polskiej mniejszości na Litwie przedkładając ją strategicznym projektom energetycznym.
– Nie czytałem tego artykułu, ale na pewno nie przedstawia on stanowiska koalicji rządzącej. W moim przekonaniu, jest to zdanie posła, które jak każdy inny mógł on przedstawić do dyskusji publicznej – powiedział “Kurierowi” poseł Audronis Ažubalis udający się właśnie do Rygi na spotkanie szefów komitetów parlamentarnych spraw zagranicznych Litwy, Łotwy i Estonii.
– Chcę jednak zaznaczyć, co też mamy ustalone w umowie koalicyjnej, że sprawą priorytetową dla nas jest rozwijanie partnerstwa strategicznego z Polską, Łotwą, Estonią oraz Stanami Zjednoczonymi. I to stanowisko pozostaje niezmiennym. Przy tym nie przedkładamy współpracy z jednym z tych krajów nad współpracę z innymi – wyjaśnił przewodniczący komitetu poseł Ažubalis. – Dla nas każdy jest równie ważnym partnerem – dodał.
Nie dramatyzował też sytuacji, że w relacjach dwustronnych z Polską często pojawiają się kontrowersyjne dyskusje akurat w przeddzień ważnych spotkań dwustronnych.
– Abstrahując do tego, mam przekonanie, że między partnerami strategicznymi, przyjaciółmi nie może być niedomówień. Jeśli jakiś temat jest, to musimy go wspólnie omówić i otwarcie przedstawić swoje pozycje. Te tematy są obecne w dyskusji publicznej, dlatego nie możemy ich przemilczeć. Musimy i o tym rozmawiać – odpowiedział nam poseł Ažubalis zapytany, czy za przypadek należy uważać, że dyskusje, jak na przykład o Karcie Polaka, czy też podobne artykuły, jak autorstwa Songaily, akurat poprzedzają ważne spotkania dwustronne w relacjach polsko-litewskich.
– Jeśli chodzi o politykę zagraniczną, to nie zależy ona wyłącznie od stanowiska koalicji rządzącej, lecz jest wspólnym – też z opozycją – stanowiskiem, dlatego opinie te należy traktować jako głos we wspólnej dyskusji – powiedział nam poseł Ažubalis.
W rozmowie z “Kurierem” przewodniczący sejmowego komitetu wyraził nadzieję, że po wizycie premiera Andriusa Kubiliusa w Warszawie rozwój wydarzeń w relacjach dwustronnych nabierze tempa.
– Cieszy niezmiernie, że zarówno w Polsce, jak też na Litwie u władzy są rządy centroprawicy, co rokuje dobrą współpracę również w ważnych dla nas sprawach energetycznych. Pamiętamy tego przykład, kiedy na Litwie premierem był Andrius Kubilius, zaś w Polsce Jerzy Buzek. Wtedy właśnie doszło do przełomowej decyzji w sprawie budowy gazociągu między Polską i Litwą, żebyśmy mieli dostęp do dostaw gazu z Norwegii. Potem w Polsce do władzy doszła lewica z Leszkiem Millerem na czele, u nas rządy przejęła centrolewica i ten projekt został zaniedbany – wyjaśnił poseł Ažubalis i wyraził nadzieję, że znowu nadszedł czas bardziej intensywnych relacji z partnerami strategicznymi, w tym również z Polską.
Premier Andrius Kubilius odwiedzi Warszawę w dniach 14-15 stycznia. W programie wizyty jest spotkanie z premierem Donaldem Tuskiem oraz przedstawicielami polskiego Sejmu i Senatu. 15 stycznia Andriusa Kubiliusa przyjmie prezydent RP Lech Kaczyński.
Podczas warszawskich spotkań litewskiego premiera zostaną omówione sprawy z zakresu współpracy strategicznej Polski i Litwy, która obejmuje też realizację wspólnych projektów energetycznych, takich jak budowa nowej elektrowni atomowej w Ignalinie, łączy energetycznych, budowa gazociągu między Litwą a Polską. I tym razem nie obędzie się bez poruszenia tematów “tradycyjnych”, jak sprawa pisowni nazwisk nielitewskich oraz nowa sprawa wynikła z zamieszania wokół Karty Polaka dwóch litewskich posłów polskiego pochodzenia. Szef litewskiego rządu zamierza przedstawić polskiej stronie sugestię znowelizowania ustawy o Karcie Polaka, żeby na Litwie nie powstawało wątpliwości w lojalność wobec państwa litewskiego posiadaczy Karty.
Kurier Wileński/mb





























