Rola Polski jako rzecznika i adwokata państw naszego regionu na forum UE i NATO, kryzys UE, obecność wojsk USA w Europie i silna pozycja Ameryki w ramach NATO jako fundament bezpieczeństwa Polski oraz polityka Rosji jako główne zagrożenie dla budowy podmiotowości Polski – to główne tezy dzisiejszego expose szefa MSZ, Jacka Czaputowicza.

W środę minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz wygłosił w Sejmie swoje expose. Szef polskiej dyplomacji zadeklarował w nim, że najważniejszą zasadą w stosunkach międzynarodowych powinna być „zasada podmiotowości” – „nic o nas bez nas”.

– Oczywistą racją stanu Polski jest zagwarantowanie narodowej niepodległości i suwerennej państwowości. Jest nią także zapewnienie cywilizacyjnego rozwoju Polski w podmiotowych relacjach w łonie wspólnoty międzynarodowej – mówił Czaputowicz.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Cztery tezy Czaputowicza

W swoim wystąpieniu, szef polskiej dyplomacji przedstawił cztery główne założenia, „tezy”, dotyczące wyzwań, celów i natury polskiej polityki zagranicznej. Pierwsza dotyczyła roli Polski jako rzecznika czy „adwokata” państw naszego regionu na forum UE i NATO:

– Pozycja międzynarodowa Polski wynika z silnej pozycji, jaką posiada ona w Europie. Źródłem atrakcyjności Polski i zarazem zdolności jej skutecznego oddziaływania na procesy decyzyjne, czy to jako sojusznika w ramach NATO, czy też partnera w strukturach Unii Europejskiej, jest jej zdolność do artykułowania interesów państw naszego regionu i działania w roli ich adwokata. Odbywać się to może przy pełnym poszanowaniu podmiotowości politycznej naszych partnerów z sąsiedztwa. Na Polsce, jako największym państwie w regionie, leży główny ciężar promocji i obrony zbieżnych z polskimi interesów naszych regionalnych partnerów.

W ramach drugiej tezy Czaputowicz zauważył, że „Unia Europejska znajduje się w kryzysie, zarówno w sferze instytucjonalnej, aksjologicznej, jak i bezpieczeństwa zewnętrznego”.

– Chociaż kryzys finansowy 2008 roku pod względem ekonomicznym zakończył się, to jego skutki polityczno-społeczne nadal wywierają wpływ na charakter relacji między państwami członkowskimi, rolę Unii w przyszłości projektu europejskiego. Kryzys procedur demokratycznych w państwach członkowskich i przeniesienie rzeczywistych procesów decyzyjnych do nieformalnych gremiów, prowadzi do osłabienia pozycji Unii, narastania eurosceptycyzmu i renacjonalizacji polityk państw europejskich.

Trzecia teza, jaką wygłosił Czaputowicz, dotyczyła obecności wojsk USA w Europie i silnej pozycji Ameryki w ramach NATO, co uznał za fundament bezpieczeństwa Polski i naszej części Europy:

– Wojskowa obecność Stanów Zjednoczonych w Europie, ich silna pozycja w NATO ma fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa militarnego Polski i całego regionu. W interesie Polski i Europy Środkowo-Wschodniej jest trwałe zaangażowanie Stanów Zjednoczonych i Sojuszu Północnoatlantyckiego w tej części świata. Polska jest jak najżywotniej zainteresowana utrzymaniem silnych więzi transatlantyckich. Ich nieustanne wzmacnianie i rozwój są fundamentalnym zadaniem polskiej polityki bezpieczeństwa.

W ostatniej, czwartej tezie, szef MSZ podkreślił, że polityka Rosji jest głównym zagrożeniem dla budowy podmiotowości Polski:

– Zagrożeniem dla zbudowania podmiotowości Polski w stosunkach międzynarodowych jest polityka Rosji. Rosja dąży do rewizji porządku politycznego w Europie, który ukształtował się po 1989 r. i przyniósł Polsce przywrócenie niepodległości. Instrumentami osiągania tego celu są zaś destabilizacja licznych regionów w bliższym i dalszym sąsiedztwie Polski, działanie na rzecz zaostrzenia podziałów politycznych wewnątrz poszczególnych państw, jak i między nimi, rozbijanie jedności transatlantyckiej, oraz pogłębianie podziałów wewnątrz Unii Europejskiej.

Bezpieczeństwo w oparciu o USA

Następnie minister Czaputowicz omawiał konkretne, szczegółowe kwestie. Przede wszystkim podkreślił, że „bezpieczeństwo narodowe Rzeczypospolitej jest najwyższym priorytetem polskiej polityki”. Zaznaczył, że opiera się ono na naszym systemie obronnym, jak i na sile i spójności NATO. Przypomniał w tym kontekście o wzmacnianiu tzw.  wschodniej flanki Sojuszu Północnoatlantyckiego i podziękował USA, Wielkiej Brytanii, Rumunii i Chorwacji za to, że ich wojska „goszczą” w Polsce. Szef MSZ podkreślił też, że Polska od kilku lat przeznacza na obronność 2 proc. PKB, choć z powodu „silnego wzrostu gospodarczego i zmiany sposobu liczenia”, w 2017 roku było to faktycznie 1,99 proc. PKB. Jednocześnie zaznaczył, że polscy żołnierze biorą udział w misjach NATO na Łotwie i w Rumunii, a polskie myśliwce strzegą przestrzeni powietrznej państw bałtyckich. Mówiąc też m.in. o wspólnej, polsko-litewsko-ukraińskiej brygadzie podkreślał, że Polska stała się „państwem dostarczycielem wspólnego bezpieczeństwa”. Oświadczył, że rząd będzie starał się zwiększyć obecność wojskową NATO w naszym kraju:

– Polska będzie dążyć do zwiększenia obecności wojskowej i infrastruktury NATO w regionie, uznając, że tylko wiarygodne, oparte na realnej sile, odstraszanie może zapewnić nam pokój i bezpieczeństwo.

Dodał też, że Polska opowiada się za utrzymaniem polityki „otwartych drzwi” przez NATO. – Chcemy rozwijać współpracę z państwami partnerskimi NATO, przede wszystkim z jego najbliższego otoczenia: Finlandią, Szwecją, Ukrainą, Mołdawią i Gruzją, z którymi łączy nas daleko posunięta zbieżność poglądów na naturę zagrożeń dla bezpieczeństwa międzynarodowego.

W kontekście bezpieczeństwa, szef MSZ poświęcił osobne miejsce Stanom Zjednoczonym. Podkreślił, że celem rządu „jest dalsze pogłębienie więzi w sferze bezpieczeństwa ze Stanami Zjednoczonymi”. – Rozwijać będziemy zarówno współpracę dwustronną, jak i współdziałanie na forach wielostronnych, przede wszystkim na forum NATO. Jesteśmy przeciwni jakimkolwiek krokom prowokującym powstanie podziałów transatlantyckich.

– Będziemy dążyć do bardziej trwałego zakotwiczenia elementów amerykańskich sił zbrojnych na terytorium Polski – zaznaczył Czaputowicz.  Podkreślił również, że „amerykańska baza w Redzikowie jest ważnym elementem obrony terytorium NATO przed potencjalnym atakiem”, nie precyzując, o jaki atak chodzi. Dodał, że opóźnienia w budowie bazy były przez Amerykanów sygnalizowane, a Polska oczekuje w tej kwestii na szczegółowe informacje. Szef MSZ zaznaczył również, że USA uczestniczą w modernizacji polskich sił zbrojnych.

– Strategiczne znaczenie ma współpraca w zakresie uwolnienia środkowoeuropejskiego rynku gazu ziemnego od zależności od dostaw rosyjskich. Rok 2018 będzie pierwszym rokiem realizacji pięcioletniego kontraktu na dostawy amerykańskiego gazu – powiedział minister.

Odnośnie członkostwa Polski w Radzie Bezpieczeństwa ONZ szef MSZ mówił, że oznacza to „większy wpływ i większą odpowiedzialność za problemy globalne”. – W swoich działaniach skoncentrujemy się na wzmacnianiu zasad prawa międzynarodowego, zapobieganiu konfliktom oraz zwalczaniu nowych zagrożeń dla pokoju i bezpieczeństwa – powiedział. Odnośnie konfliktu w Syrii dodał, że Polska popiera deklarację z Genewy i prowadzone pod auspicjami ONZ negocjacje.

„Celem Polski jest silna Unia Europejska”

– Członkostwo Polski w Unii Europejskiej umacnia pozycję Rzeczypospolitej na arenie międzynarodowej. Przynosi naszemu krajowi wiele korzyści gospodarczych, politycznych i społecznych – mówił Czaputowicz, przechodząc do kwestii polityki europejskiej. Podkreślał, że polskie firmy korzystają na członkostwie w Unii, a Polacy są jednym z najbardziej prounijnych krajów w Europie.

– Zasadnicze pytanie dotyczy samej natury integracji europejskiej, a zatem modelu Unii, który chcielibyśmy zbudować w przyszłości – powiedział. – Chcę powiedzieć wyraźnie – celem Polski jest silna Unia Europejska… Oklaski potwierdzają, że jest to cel, pod którym, jak sądzę, podpisałaby się zdecydowana większość posłów Wysokiej Izby. Jest to także cel polityki rządu Premiera Mateusza Morawieckiego.

– Zastanówmy się jednak proszę Państwa co znaczy dzisiaj „silna i sprawna” Unia Europejska i dlaczego przyjęcie konkretnego modelu procesu integracji europejskiej będzie ją czyniło silną i skuteczną – mówił szef MSZ. Zaznaczał, że „Unia silna, to Unia ciesząca się poparciem wchodzących w jej skład państw i narodów”.

– Chcę powiedzieć także, że Komisja Europejska nie jest superrządem, a Parlament Europejski nie jest super-parlamentem, uprawnionymi do instruowania rządów i parlamentów narodowych – podkreślił. Zapowiedział też, że z powodu obaw o niejasne kryteria, rząd PiS jest przeciwny powiązaniu dostępu do funduszy unijnych z oceną przestrzegania praworządności. Czaputowicz zwrócił uwagę, że „deficyt demokracji w Unii Europejskiej” to rzeczywisty problem.

– Unia Europejska może być silna tylko rzeczywistym wsparciem swoich obywateli, którzy zdolni są do udzielenia wyłanianym przez nie rządom mandatu demokratycznego do rządzenia. Obywatele chcą, by ich głos miał znaczenie. Rosnąca fala sprzeciwu wobec integracji na kontynencie europejskim nie jest przyczyną demokratycznej słabości Unii, lecz jest jej skutkiem – powiedział. Dodał, Polska zdecydowanie sprzeciwia się „Unii dwóch prędkości”. –  Doprowadziłoby to do marginalizacji Europy Środkowej i innych regionów. (…) Utworzenie „dyrektoriatu” wybranych mocarstw, byłoby sprzeczne z fundamentalnymi zasadami europejskimi.

Odnośnie kryzysu migracyjnego szef polskiej dyplomacji powiedział, że Polska chce uczestniczyć w jego rozwiązywaniu, ale nie zgadza się na system obowiązkowych kwot przyjmowania uchodźców. Poinformował, że W latach 2015 – 2017 nasz kraj przyjął 3,7 tysięcy osób z państw Unii Europejskiej, zaś pozytywnie rozpatrzono wnioski dotyczące 21 tys. osób.

Niemcy, Francja, Wielka Brytania

W kwestii stosunków dwustronnych, Czaputowicz omówił następnie relacje z Niemcami, jako „naszym głównym partnerem politycznym i gospodarczym w Unii Europejskiej, a także ważnym sojusznikiem w NATO”. Docenił rolę Berlina ws. utrzymywania sankcji nałożonych na Rosję. Zwrócił uwagę na różnice w kwestii Nord Stream 2 i mówił o „potrzebie zadośćuczynienia dla Polaków za straty poniesione w czasie II wojny światowej”.

Odnośnie Francji zaznaczył, że „pozostaje [ona] dla nas ważnym partnerem”, a polski rząd będzie kontynuował rozmowy z Paryżem ws. przyszłego kształtu Unii Europejskiej. Nazwał też Francję naszym „kluczowym partnerem we współpracy wojskowej” i podkreślał więzi historyczne i gospodarcze.

– Zależy nam na wykorzystaniu potencjału Trójkąta Weimarskiego w rozwiązywaniu wspólnych problemów oraz  wzmacnianiu jedności i spójności Unii Europejskiej – powiedział minister. Wśród „naszych najbliższych partnerów” wymienił też Wielką Brytanię, a także Włochy i Hiszpanię. Podkreślał też znaczenie Grupy Wyszehradzkiej, choć poza podziękowaniem dla Węgier za ich wsparcie w konflikcie Polski z KE nie poświęcił jej wiele miejsca. Jednocześnie, zwracał uwagę na duże nadzieje Inicjatywy Trójmorza, dodając, że prezydent USA Donald Trump „nadał jej nową dynamikę”. Mówił też o rozwijaniu współpracy ze Skandynawią oraz państwami bałtyckimi.

Polityka wschodnia

– Polityka wschodnia należy do najważniejszych wymiarów polityki zagranicznej Rzeczypospolitej – mówił szef MSZ. – W interesie Polski leży, by narody jej wschodniego sąsiedztwa cieszyły się niepodległością i bezpieczeństwem, by zgodnie z duchem i literą Karty Narodów Zjednoczonych oraz zasad OBWE, respektowano ich prawo do suwerennego wyboru drogi rozwoju, ustroju politycznego i sojuszy. Te z nich, które zdecydują o swej opcji proeuropejskiej i prozachodniej mogą liczyć na wytrwałą pomoc Polski na rzecz realizacji obranego przez nie celu.

Czaputowicz powiedział następnie, że w interesie Polski i Europy leżą pragmatyczne stosunki z Rosją. – Polska dyplomacja działa na rzecz wypracowania solidarnej i konsekwentnej polityki NATO i Unii Europejskiej wobec Rosji. Nasze spójne stanowisko winno brać pod uwagę rosyjskie postępowanie zarówno wobec Unii, jak i NATO, jak i poszczególnych państw członkowskich, naszych strategicznych partnerów oraz sposób przestrzegania przez Rosję prawa międzynarodowego. Za niezbędne uznajemy utrzymanie dialogu politycznego z Rosją. Jego istotą nie może być jednak ignorowanie jej obecnej agresywnej polityki wobec Zachodu. Rosja w ostatnich latach naruszała wiele uroczyście przyjętych traktatów.

Minister mówił też o wspólnym wypracowywaniu strategii wobec Rosji z partnerami z UE i NATO. Odnośnie wraku Tu-154 powiedział, że Rosja nie ma prawa dalej go przetrzymywać, podobnie jak czarnych skrzynek, gdyż są one polską własnością. – Ich zwrot jest nie tylko obowiązkiem prawnym, ale także moralnym – powiedział Czaputowicz. Dodał, że Polska będzie starać się odzyskać od Rosjan ważne archiwalia.

Odnośnie Ukrainy, szef MSZ oświadczył, że „niepodległa, demokratyczna i stabilna Ukraina jest z polskiego punktu widzenia niezbędnym elementem porządku i bezpieczeństwa europejskiego”. – Jesteśmy przekonani, że partnerstwo polsko-ukraińskie jest trwałe i takim powinno pozostać.

Czaputowicz mówił, że „dramatyczna próba dziejowa, która stała się udziałem Ukrainy w wyniku rosyjskiej agresji zbrojnej, wywołuje w Polsce naturalne uczucie sympatii i solidarności z narodem walczącym o „wolność, całość i niepodległość””. Podkreślał przy tym znacznie intensywnej współpracy z Kijowem oraz solidarności energetycznej. Odnośnie ukraińskich imigrantów minister mówił o nich jako o przejawie „zacieśniania kontaktów” między Polakami i Ukraińcami. Poinformował, że w 2017 roku polscy konsulowie wydali obywatelom Ukrainy 1,2 mln wiz, a na polskich uczelniach kształci się ponad 35 tysięcy studentów z Ukrainy.

Minister krótko odniósł się też do kwestii ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej:

– W bieżącym roku przypada 100-lecie niepodległości zarówno Polski, jak i Ukrainy. To także 75. rocznica masowych zbrodni popełnionych na Polakach na Wołyniu. Rocznice te niosą w sobie silny ładunek emocjonalny; powinniśmy  napisać wspólny scenariusz uczczenia tych dziejowych wydarzeń.

Szef MSZ dodał, że wprowadzony przez Ukrainę zakaz ekshumacji szczątków polskich ofiar jest dla rządu polskiego „trudny do zrozumienia” i podkreślił, że utrudnia to prowadzenie dialogu. Wyraził nadzieję, że w najbliższym czasie zakaz ten zostanie on uchylony.

– Istnienie niepodległej Białorusi leży w żywotnym interesie Polski – powiedział szef polskiej dyplomacji. – Nasze relacje  koncentrują się obecnie na rozwiązywaniu problemów praktycznych. Liczymy na zaktywizowanie współpracy w dziedzinie infrastruktury, w tym na poprawę przepustowości przejść granicznych i pełne wdrożenie porozumienia o małym ruchu granicznym.

Odnośnie polityki azjatyckiej Czaputowicz zaznaczył, że naszym głównym partnerem na kontynencie azjatyckim jest Chińska Republika Ludowa, a w 2017 roku nasze obroty handlowe osiągnęły blisko 30 mld dolarów. Podkreślił też, że obecnie „90% transportu kolejowego pomiędzy Chinami a Unią Europejską przechodzi przez terminal w Małaszewiczach”.

– Za szczególnie istotne uznajemy wzmocnienie współpracy z krajami, z którymi zawarliśmy partnerstwa strategiczne – Japonią i Republiką Korei. (…) Rozwijamy relacje z Indiami oraz krajami ASEAN. (…) Liczymy  na intensyfikację współpracy z Australią i Nową Zelandią – mówił minister. Dodał, też, że Polska oczekuje na wizytę Prezydenta Izraela w Polsce.

O Polakach poza granicami – bez konkretów

Szef MSZ mówił też o Polonii i Polakach za granicą, jako o „ważnym elemencie narodowej wspólnoty”. Zapewnił w tym kontekście, że „kwestie praw mniejszości polskiej na Litwie są stałym przedmiotem troski ze strony rządu”. Jego zdaniem, w tej kwestii „odnotowujemy istotny postęp”. Przy czym jako przykład wskazał na rychłe rozpoczęcie retransmisji pięciu polskich kanałów telewizyjnych na Wileńszczyźnie. – Inne kwestie będą przedmiotem wspólnych prac obu naszych rządów – powiedział Czaputowicz, nie rozwijając tego wątku.

Od Białorusi oczekujemy stosowania wobec mniejszości polskiej standardów wyznaczonych przez prawo międzynarodowe i organizacje międzynarodowe, a także zapisanych we wspólnym traktacie.  Z kolei Polacy w Niemczech oczekują na realizacją zobowiązań traktatowych, w szczególności w kwestiach oświatowych – powiedział szef polskiej dyplomacji (szef MSZ nie poruszył kwestii Polaków na Ukrainie). Zaznaczył, że w 2017 roku weszła w życie nowelizacja ustawy o repatriacji. Odnośnie Karty Polaka poinformował, że w ciągu ostatnich 10 lat wydano 230 tys. tych dokumentów, z czego 30 tys. w ubiegłym roku. Powiedział, że jest to wyraz troski Państwa Polskiego o Polaków mieszkających na Wschodzie. Wyraził także nadzieję, że Polacy, którzy wyemigrowali na Zachód, będą dzięki poprawie sytuacji gospodarczej w Polsce bardziej skłonni do powrotu do Ojczyzny.

Przeczytaj również: „Do tanga trzeba dwojga”, „Nigdy więcej Monachium i Jałty” – Waszczykowski o polityce wschodniej

msz.gov.pl / rp.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    jaro7 :

    Klasyczne bla ,bla,oczywiście lobbing upainy(w wykonaniu PO jeszcze gorszy,Schetyniuk to poswięcił temu krajowi znaczną część przemówienia),kontynuacja wasalizmu wobec usa,izraela.Ogólnie do 4 liter.Wypowiedzi tych od Kukiza nie słyszałem ,ale ogladając ostatnie ich wystąpienia w TV to widzę że zaczynaja krakać jak i PiS Po i N.

  2. jazmig
    jazmig :

    Prawda jest dokładnie odwrotna, niż plecie minister. Dla Polski i Europy prawdziwym zagrożeniem są USA, a nie Rosja. USA wciska wszędzie swoje wojsko i instalacje wojskowe pod pretekstem obecności krajów w NATO.

    NATO nie będzie bronić Polski, ani wschodniej Europy, dla nich jesteśmy terenem, gdzie ma się rozegrać wojna, jaką planują rozpętać Amerykanie.

  3. Kojoto
    Kojoto :

    Zabrakło mi w tym bełkocie pochwały dla kozacko-tatarskich ataków na Rzeczypospolitą, i krytyki „polskich nacjonalistów” którzy zapobiegli wcześniejszej ukrainizacji Lwowa. Na szczęście nie zabrakło tej oto perełki… „W bieżącym roku przypada 100-lecie niepodległości (…) Ukrainy” – której? Zbrodniczej, antypolskiej – Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej (ZURL) ? W następnym expose możemy spodziewać sie wezwania do zaangażowania w walce o niepodległość San Escobaru…