Władze Czech przyznają, że ich kraj, a przede wszystkim Praga, jest wykorzystywany przez terrorystów jako miejsce tranzytu.
Szef MSW Francji Bernardow Cazeneuve potwierdził wczoraj, że jeden z francuskich dżihadystów, który w sierpniu powrócił z Syrii do Francji zeznał, że domniemany organizator niedawnych paryskich zamachów Abdelhamid Abbaoud doradził mu podróżowanie przez Pragę, by mógł uniknąć demaskacji.
Jego czeski odpowiednik Milan Chovanec przyznał, że czeskie służby dysponują informacjami na temat poruszania się tej osoby. Ponadto, z Abbaoudem miał powiązania również inny dżihadysta, którego w lipcu aresztowano w Stambule podczas próby wejścia na pokład samolotu lecącego do Pragi. Miał przy sobie fałszywy szwedzki paszport.
Chovanec wykluczył, jakoby terroryści lub ich wspólnicy „niezauważeni” przedostawali się przez terytorium Czech. Podkreślił, że osoby te zostały zatrzymane.
O tym, że trasa przejazdu dżihadystów prowadzi przez Czechy mówił również wczoraj premier Czech Bohuslav Sobotka:
„Za pośrednictwem naszych służb wywiadowczych uzyskaliśmy wskazania, że Praga względnie Republika Czeska wykorzystywane są jako miejsce tranzytu, ale nie jest to bynajmniej kwestia samej Republiki Czeskiej”.
PAP / wpolityce.pl / Kresy.pl




























