Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Kierowana przez Arabię Saudyjską koalicja przeprowadziła w piątek naloty na obiekty wojskowe Huti w jemeńskiej muhafazie Al-Hudajda. Operację uzasadniono koniecznością ochrony saudyjskich statków oraz żeglugi handlowej na Morzu Czerwonym.
Koalicja oświadczyła, że zaatakowane obiekty były wykorzystywane przez Huti do stwarzania zagrożenia dla statków handlowych. Powiązana z rebeliantami telewizja Al-Masirah podała natomiast, że saudyjskie uderzenia objęły instalacje należące do państwowego przedsiębiorstwa telekomunikacyjnego w mieście Al-Hudajda. Według stacji zaatakowana została również wyspa Kamaran, położona u zachodnich wybrzeży Jemenu.
Rzecznik kierowanej przez Arabię Saudyjską koalicji Turki al-Maliki zapewnił w sobotę, że celem nalotów nie był port w Al-Hudajdzie. Jak przekazał, wszystkie jemeńskie porty, w tym Al-Hudajda, Ras Isa i As-Salif, pozostają otwarte dla żeglugi i przyjmują statki handlowe.
59 proc. badanych uważa, że decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego była słuszna – wynika z badania CBOS. Jednocześnie 75 proc. ankietowanych ocenia, że Polska i Ukraina powinny przede wszystkim współpracować wobec zagrożenia ze strony Rosji. (więcej…)
W ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2026 roku do Polski sprowadzono z Niemiec nawozy warte ponad 600 mln zł. Związkowcy z Grupy Azoty twierdzą, że przedstawiciele rządu byli zaskoczeni tymi danymi, i sugerują, że część importu może mieć pośredni związek z rosyjskimi surowcami.
W ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2026 roku do Polski sprowadzono z Niemiec 381,6 tys. ton nawozów o wartości 151,9 mln euro, czyli ponad 600 mln zł – przekazała w piątek NSZZ „Solidarność” Grupy Azoty Puławy. Było to pod względem wartości ponad dwa razy więcej niż import z Rosji. Związkowcy twierdzą, że przedstawiciele rządu byli zaskoczeni przedstawionymi danymi i nie potrafili wyjaśnić przewagi niemieckich producentów.
Dane dotyczące importu nawozów zostały przedstawione 23 lipca podczas posiedzenia Zespołu Trójstronnego ds. Branży Chemicznej w Centrum Dialogu. Jednym z głównych tematów spotkania była propozycja powołania osobnego zespołu roboczego, określanego przez związkowców jako „podstolik”, poświęconego sytuacji Grupy Azoty.
Na Morzu Śródziemnym uzbrojeni żołnierze działający w ramach unijnej operacji IRINI podpłynęli szybkimi łodziami do tankowca „MV South Star” i weszli po drabinach na jego pokład. Działania zespołu abordażowego zabezpieczał z powietrza śmigłowiec.
W poniedziałek unijne służby sprawdziły przynależność państwową tankowca podejrzewanego o transport rosyjskich paliw i ukrywanie pochodzenia ładunków.
On July 20, Op. IRINI 🇪🇺 conducted a flag verification boarding of EU sanctioned MV SOUTH STAR in #Med #HighSeas in compliance with Art. 110 of #UNCLOS 🇺🇳. #IRINI supports EU efforts to counter the #RussianShadowFleet pic.twitter.com/PTTyTYNVYr
Dzień po przesłaniu uwag do projektu ustawy, na rządowym portalu opublikowano wiadomość zawierającą pełne dane autora. Biegły odkrył naruszenie miesiąc później, po czym skierował wezwania przedsądowe do Ministerstwa Sprawiedliwości i Rządowego Centrum Legislacji oraz zawiadomił prezesa UODO i Rzecznika Praw Obywatelskich.
12 kwietnia rzeczoznawca majątkowy i czynny biegły sądowy przesłał do Ministerstwa Sprawiedliwości uwagi dotyczące projektu ustawy o biegłych sądowych i instytucjach opiniujących, zastrzegając pełną anonimowość ze względu na obawę przed odwetem zawodowym — podał serwis Zero.pl.
Pismo zostało również przekazane do wiadomości Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz Centralnego Biura Śledczego Policji. Autor nie zgodził się na udostępnienie swoich danych innym podmiotom ani na publikację stanowiska.
Prowadząc wojną przeciwko Iranowi Amerykanie odczuwając coraz większe potrzeby tankowania swoich samolotów wykonujących misje aż z baz w Europie. Dlatego chcą, by ich samoloty tankowania powietrznego mogły stacjonować w Bułgarii.
Wniosek o zezwolenie na dyslokację amerykańskich samolotów wywołał w środę w bułgarskim Zgromadzeniu Narodowym trzygodzinną debatę. Głosowanie trzeba było powtórzyć na wniosek przewodniczącego partii "Odrodzenie" (Wazrażdane) Kostadina Kostadinowa. Wniosek został zatwierdzony, uzyskując poparcie 124 parlamentarzystów z rządzącej Postępowej Bułgarii (PB) i 15 z Ruchu Praw i Wolności (DPS), jak podała agencja informacyjna Novinite.
Przeciw zgodzie na stacjonowanie w Bułgarii amerykańskich samolotów-cystern zagłosowało 12 parlamentarzystów nacjonalistycznego "Odrodzenia". Jednaj jeden przeciwnik znalazł się także w szeregach rządzącej PB. Dwóch jej deputowanych wstrzymało się od głosu.
„Wicepremier, szef MON Tomasz Siemoniak, który rozmawiał z ministrem obrony Ukrainy Stepanem Połtorakiem.” – rozmawiał oczywiście po ukraińsku:)
SS GALITZIEN!!! PS. ciekawi mnie, czy Siemoniak strzelał kiedykolwiek z Ak-47? o RPG-7 już nie wspomnę!
Nie strzelał, bo coś takiego jak Ak-47 nie istnieje, karabinek AK już prędzej.
nie ważne czy walczysz wręcz, na szable świetlne, tanki, czy Su-47: LICZY SIĘ ENERGIA, KTÓRĄ KONTROLUJESZ!!! PS. czego się czepiasz nic nie znaczących nazw i oznaczeń: czy jesteś rabinem i twoim zawodowym nawykiem jest poprawne wymawianie każdej literki? https://www.youtube.com/watch?v=octp7C-t7iM
Brygada pod czerwono- czarną flagą zapewne. Taki ukłon w stronę banderowców….
Dobrze bo Rosja już zajęła część Gruzji i Ukrainy, teraz to może być czas na na jak widać są nieobliczalni. Dobre posunięcie, w 1920 też chcieli nas odwiedzić wtedy nam się udało w 1939 jak nas odwiedzili to zostali do 1994 r więc trochę im zeszło oni nam ruble transferowe a mi ich utrzymywaliśmy. Ci co pamiętają kartki na żywność teraz już wiedza skąd te deficyty. Jak będzie im się opłacać to będą maszerować na Zachód. Bo łatwiej ukraść niż zapracować.
Juz raz MON dal się nabrać na wspolprace w tej materii z litvusami.Wiecej było z tym problemów i kosztów niż pożytku.Teraz ubzdurali sobie jeszcze Ukraincow.Obie te nacje traktują nas jak wrogow.A większość naszego społeczeństwa pomimo zapewnien polskich politykierów obie te nacje pamięta jako kolaborantow i mordercow naszych rodakow.Po co ta brygada? To pomysły typowe dla chorych umysłowo.Jedyna racja stanu to własne wojsko – wie o co walczy i dla kogo.Nikt za nas nie umieral w 1939r i my robmy to samo.Litvusy i Ukraina ma swoje wojska i swoje terytoria do obrony.
Ten projekt ma swoją dobrą stronę ,chyba nie przewidzianą przez nawiedzonych polityków,a
mianowicie ujawnienie wielu skrzętnie omijanych problemów we wzajemnych relacjach
sygnatariuszy umowy o powołaniu brygady. Z jednoczesnym przeniesieniem ich z forum dyskusyjnego na konkretnie istniejącą jednostkę wojskową . Może się okazać ,że poziom problemów międzyludzkich generowanych np przez „pomniki Bandery czy Szuchewycza” , postawi pod znakiem zapytania poważną współpracę naszych armii i rozwiązanie tych problemów postawi jako warunek konieczny do jej zaistnienia.
tagore
Niestety żaden cud nie zmieni naszych głupich i krótkowzrocznych politykierów dbających o stolki swoje i rodzin w orlow polityki międzynarodowej.Sa po prostu zbyt glupi aby cokolwiek zrobić madrego.Beda udawac ze bandera i ukraiński nacjonalizm jest drobnym marginesem lub wcale go nie ma.Podobnie ma się rzecz z tzw.”Litwinami” choć wiadomo ze to Zmudz i ich nazwa to litvusy.Ziemie i narod WKL to w większości tereny obecnej Bialorusi.W 1994r.niejaki Walesa podpisal z nimi Traktakt Polsko-litvuski w którym oprócz uznania granic i innych duperelm zagwarantowano mniejszości polskiej w litvusolandi prawo do własnego jezyka,szkol,pisowni nazwisk w jezyku polskim oraz dwujęzycznych tablic miejscowości i ulic w których mieszkańcami jest mniejszość narodowa przekraczajaca ponad 20% mieszkancow.I co mamy po 20 latach Traktatu? Likwidowanie polskich szkol z j.polskim wykładowym.Dalsza litaunizacja polskich dzieci z domow dziecka.Kary finansowe za dwujęzyczne napisy.Nazwiska dalej pisane po litvusku.Brak dotacji do polskich gazet czy brak brak zwrotu zrabowanej ziemi Polakom tam mieszkającym.Prosze pamietac ze to nie jest „Polonia” jak wielu pisze ale Polacy mieszkający na tych ziemiach od 1256r z pokolenia na pokolenie.
Reasumujac – Skoro naszym politycznym szkodnikom nie udało się zalatwic spraw naszych rodakow przez 20lat!!!!!!!! w litvusolandi.To tym bardziej nie zalatwia tego w banderolandi bo sa po prostu glupi i wyprani z wartości narodowych i honoru.Zreszta obecnie trwa nagonka w litvusi na Polakow tak ze nawet w pracy nie jest wskazane używanie jezyka polskiego.A do tej pory nasi „politycy” uzywaja lub używali słowa : Strategiczny Partner.Tylko do czego?
Dlatego nie powstała bo nasi uczą się rzucać siekierą i widłami