Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
W środę w siedzibie Ministerstwa Obrony Narodowej ministrowie obrony Polski i Niemiec, Władysław Kosiniak-Kamysz i Boris Pistorius, podpisali nową dwustronną umowę o współpracy obronnej. Dokument, zawarty w 35. rocznicę podpisania polsko-niemieckiego Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy, zastępuje umowę ramową z czerwca 2011 roku.
Nowe porozumienie obejmuje m.in. wspólne ćwiczenia, rozwój infrastruktury, cyberbezpieczeństwo oraz współpracę nad Bałtykiem. Dokument reguluje także kwestie mobilności wojskowej, współdziałania w sytuacji kryzysu lub wojny, wspólnej odpowiedzialności oraz nowych technologii, w tym działań w przestrzeni kosmicznej.
Rząd wybrał formułę umowy międzyrządowej, która nie wymaga ratyfikacji przez prezydenta, a Kancelaria Prezydenta RP przekazała, że nie brała udziału w konsultacjach.
W Warszawskim Szpitalu Południowym politycy Koalicji Obywatelskiej oraz osoby z nimi związane mieli być przyjmowani na SOR-ze poza standardową kolejnością — podał portal Zero.pl. Według ustaleń Patryka Słowika dla wybranych pacjentów miała działać nieformalna, szybsza ścieżka przyjęć, a także osobne pomieszczenie, w którym mogli oczekiwać na badania z dala od zwykłej poczekalni.
Jak podał w środę portal, specjalny system miał funkcjonować na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym faktycznie zarządzanym przez Dawida Kacprzyka, byłego członka KO. Szpital Południowy jest miejską placówką, której 100 proc. udziałów należy do Warszawy. Według Zero.pl w czasie, gdy zwykli pacjenci z niskim priorytetem czekali na pomoc po kilka godzin, osoby związane z KO miały być kierowane na badania nawet po kilkunastu minutach.
Belgia do końca 2026 roku przekaże Ukrainie siedem samolotów F-16 — zapowiedział w czwartek 18 czerwca w Brukseli minister obrony Theo Francken przed rozpoczęciem spotkania ministrów obrony państw NATO.
Z siedmiu maszyn trzy mają służyć w ukraińskiej przestrzeni powietrznej. Cztery pozostałe samoloty nie są zdolne do lotu i mają zostać wykorzystane jako źródło części zamiennych.
Sąd Antykorupcyjny Aremnii wydał decyzję o tymczasowym aresztowania Dawida Kazinjana, kandydata do parlamentu z ramienia bloku „Silna Armenia”, opozycyjnego wobec rządu Nikola Paszyniana.
Informację taką podała w czwartek agencja informacyjna RIA Nowosti, która otrzymała oświadczenie rzeczniczki „Silnej Armenii". Dzień wcześniej Komitet Antykorupcyjny Armenii powiadomił o zatrzymaniu polityka za zgodą Centralnej Komisji Wyborczej. Jego prawnik, Aram Wardewanjan, poinformował, że Kazinjan jest oskarżony o przygotowywanie się do wręczenia łapówki.
„W wyniku podjętych działań uzyskano informacje faktyczne wskazujące na to, że osoby wyznaczone do kierowania biurem partii "Silna Armenia" w okręgu Arabkir w Erywaniu, a także Dawid Kazinjan , zarejestrowany kandydat do parlamentu z ramienia tej samej partii, w porozumieniu ze zwolennikami partii i grupą osób z nimi współpracujących, obiecywali wyborcom, a także wręczali im łapówki wyborcze" - oświadczył miejscowy Komitet Antykorupcyjny. Sam polityk utrzymuje, że jest całkowicie niewinny.
Rosyjskie władze wojskowe twierdzą, że ukraiński dron zaatakował jadąc w obwodzie briańskim autobus z dziećmi. Były to dzieci z Białorusi jadące do czarnomorskiego Gelendżyk.
Pierwsze informacje o autobusie z niepełnoletnimi trafionym przez dron nadeszły około godz. 10 czasu warszawskiego. Pojazd miał zostać zaatakowany, gdy znajdował się na drodze koło miejscowości Rudnia. Na skutek tego ataku zginęła jedna osoba, a osiem zostało rannych, twierdzi białoruska, państwowa agencja informacyjna BelTa. Wszyscy pozostali trafili do miasta Pocziep w obwodzie briańskim. Według RIA Nwosti zginęła dorosła kobieta. Wśród rannych jest sześcioro dzieci.
Zatakowany autobus poruszał się wraz z innym. W autobusach znajdowało się 41 dzieci: 28 uczniów z rzeczyckiej Szkoły Sportowej nr 2 dla Dzieci i Młodzieży, którzy jechali na obóz treningowy, oraz 13 dzieci uczęszczających do prywatnego studia tańca. Niektórym dzieciom towarzyszyli rodzice, a pozostałym osoby uprawnione do opieki, podała BelTa.
Prezydencki projekt ustawy zakłada zakaz kwestionowania przez sędziów statusu organów konstytucyjnych, procedury powoływania sędziów oraz orzeczeń wydanych z udziałem osób powołanych przez KRS. Przewiduje także sankcje wobec sędziów, w tym odpowiedzialność karną, oraz ograniczenia w badaniu legalności powołań sędziowskich. Komisja Wenecka oceniła, że takie rozwiązania mogą zagrozić niezawisłości.
W środę opublikowano opinię Komisji Weneckiej i Dyrekcji Generalnej ds. Praw Człowieka i Praworządności Rady Europy dotyczącą prezydenckiego projektu ustawy o przywróceniu prawa do sądu oraz rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki. Z dokumentu wynika, że projekt przewidujący sankcje wobec sędziów może stanowić zagrożenie dla niezawisłości sądownictwa i nie może być uznany za rozwiązanie obecnego impasu.
Komisja Wenecka, organ doradczy Rady Europy ds. prawa konstytucyjnego, przygotowała opinię razem z DGI. Dokument został przyjęty podczas sobotniej sesji plenarnej w Wenecji, w której uczestniczyli przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, Sejmu i Ministerstwa Sprawiedliwości.
Żydzi plądrują w strefie Gazy a nasi umiłowani ukraińcy okradają nas z ziemi i lasów – naszego dobra narodowego – za DAKOWSKI.PL
“Dziennikarze Wirtualnej Polski opisali aferą z nielegalnym, masowym zwracaniem majątków Ukraińcom, Łemkom i Rusinom karpackim, w postaci połaci lasów zarządzanych przez Lasy Państwowe (i że 600 hektarów nieruchomości leśnych zwrócone także obywatelom Ukrainy). Państwo Polskie traci wielomilionowy majątek. Zgłaszane roszczenia sięgają miliardów złotych. W dodatku mamy do czynienia z patologicznym mechanizmem, kiedy za jedno wywłaszczenie przyznawane są trzy rekompensaty. Pierwsza – mienie zamienne na Ziemiach Odzyskanych lub kwoty wypłacone w ramach rozliczeń z ZSRR; Druga – zwrot gospodarstw dla tych, którzy powrócili na ojcowiznę po 1956 roku; Trzecia – rekompensata w wyniku decyzji wojewody. W tym miejscu przypomnijmy – na rzecz Ukraińców z terenów Karpat, po dokonaniu tuż po wojnie korekty granic Polski, w ramach wymiany ludności wypłacono Związkowi Sowieckiemu ustaloną sumę tytułem rozliczenia za pozostawione w Polsce mienie. Z kolei wysiedleni w ramach akcji Wisła otrzymywali, w zamian, nieruchomości na Ziemiach Odzyskanych, których wartość zawsze była wyższa od tych z Karpat. Sprawa jest bulwersująca także dlatego, że od września 2021 r. (po aferach związanych z „prywatyzacją warszawską”) obowiązuje nowelizacja Kodeksu postępowania administracyjnego, która uniemożliwia stwierdzenie nieważności decyzji administracyjnej wydanej kilkadziesiąt lat temu.
Co w tym najbardziej bulwersuje? Złodziejskie praktyki były tolerowano a nawet wspomagane przez polskie urzędy i polskie sądy, a w całą aferę zaangażowani są politycy wszystkich opcji politycznych. W tym Piotr Ćwik, były wojewoda małopolski, obecnie zastępca szefa Kancelarii Prezydenta RP, czyli urzędu polskiego lub raczej urzędu w Polsce najbardziej zukrainizowanego i zbanderyzowanego. Czy to wszystko nie przypomina zwrotu majątku przedwojennych gmin wyznaniowych żydowskich, gdzie skala roszczeń była równie gigantyczna, a przekręty równie chamskie? Czy i tu i tam nie działała V kolumna? Czy racji nie mają leśnicy z Przedsiębiorstwa Lasy Państwowe, którzy aferę nazwali „PIĄTY ROZBIÓR POLSKI”? Czy racji nie ma poseł Grzegorz Braun, z hasłem „Stop banderyzacji polskich lasów!”? I jeszcze jedno – termin „rozbiór Polski” używali Żydzi z Polski i Żydzi z organizacji roszczeniowych z Nowego Jorku, gdy odzyskiwali mienie przedwojennych gmin wyznaniowych żydowskich, czyli gdy wspólnie rabowali majątek Polaków. Przypomnijmy: W 1996 r. zawarta została potajemnie umowa między przedstawicielami polskich gmin żydowskich oraz WJRO i Światowym Kongresem Żydów dotycząca podziału wyszabrowanego majątku, w stenogramachz negocjacji widnieje zapis: „To teraz dokonamy rozbioru Polski i podzielimy się majątkiem żydowskim. My bierzemy Zachód, a wy Wschód. My Południe, a wy Północ”.
Także środowiska ukraińskie w Polsce, tj. zrzeszeni w Związku Ukraińców lobbyści, konsekwentnie drążą temat odszkodowań za mienie wysiedlonych podczas Akcji „Wisła”. Kilka lat temu Światowy Kongres Ukraińców wystąpił do Polski z żądaniem zwrotu tego mienia, a roszczenia poparła „Gazeta Wyborcza”. Przy czym ukraińskie żądania różnią się od żądań WJRO jedynie skalą nagłośnienia i kwotą roszczeń. I jeszcze jedno – Ukraińcy zobaczyli, jak słabi jesteśmy wobec nacisków żydowskich. Odnotowali też, że Żydzi oskarżają nas o różne niegodziwości, a my dla ich udobruchania, płacimy. I dlatego, dla wyszlamowania z Polski pieniędzy, zaczynają stosować te same metody – tak, jak Eizenstat oskarża Polaków o udział w Holokauście, tak ambasador Ukrainy w Berlinie zrównuje Polskę z hitlerowskimi Niemcami, mówi o „masakrach dokonywanych na Ukraińcach”, i głosi: „Ukraińcy byli uciskani przez Polaków w tak okrutny sposób, że trudno to sobie wyobrazić”.
A propos polskich lasów – przypomnijmy, że manipulował przy nich także Donald Tusk. W marcu 2008 r., na spotkaniu z przedstawicielami organizacji żydowskich w Nowym Jorku, obiecał rozwiązanie problemu restytucji mienia żydowskiego poprzez sprzedaż lasów państwowych. 23 stycznia następnego roku, w ujawnionym przez WikiLeaks szyfrogramie, ambasador USA w Warszawie raportował o uzyskanym od premiera (i od marszałka Sejmu) zapewnieniu, że pieniądze na pokrycie kosztów restytucji majątków pożydowskich rząd zamierza zdobyć sprzedając lasy. To także Tusk próbował w Sejmie, w nocy, tuż przed świętami Bożego Narodzenia 2014 r., dokonać zmiany Konstytucji RP otwierającej drogę do prywatyzacji lasów państwowych. Koalicji PO-PSL zabrakło pięciu głosów. Polskie lasy (i Konstytucję) uratowała tylko determinacja posłów opozycji. Ale niebezpieczeństwa nie zażegnali, bo złodzieje znowu sięgają po nasze lasy – Komisja Europejska podejmuje próby przejęcia kontroli nad polskimi lasami poprzez przeniesienie leśnictwa z kompetencji krajowych do kompetencji Brukseli. A gdy do tego dojdzie, to niemal jedna trzecia terytorium Polski będzie miała charakter eksterytorialny, Niemcy odzyskają przedwojenne ziemie, Żydzi odzyskają majątki i jeszcze utworzą sobie Ukropolin.” DAKOWSKI .PL