Pekin ostrzegł, że wprowadzi środki odwetowe, jeśli prezydent USA Donald Trump spełni zapowiedź wprowadzenia 100-procentowych ceł na towary sprowadzane z Chin. Oświadczenie chińskiego resortu handlu pojawiło się po ogłoszeniu przez Pekin nowych ograniczeń w eksporcie metali ziem rzadkich.
Ministerstwo Handlu Chin zapowiedziało podjęcie „zdecydowanych działań odwetowych” wobec Stanów Zjednoczonych, jeśli prezydent Donald Trump wprowadzi zapowiadane 100-procentowe cła na chiński import. Oświadczenie Pekinu pojawiło się w niedzielę, po serii nowych ograniczeń eksportowych dotyczących metali ziem rzadkich, które Chiny ogłosiły tydzień wcześniej.
„Sięganie po groźby w postaci wysokich ceł nie jest właściwym sposobem prowadzenia rozmów z Chinami” – przekazał rzecznik Ministerstwa Handlu w pierwszym oficjalnym komentarzu władz po zapowiedziach Trumpa. Jak dodał, „jeśli Stany Zjednoczone będą nadal działać jednostronnie, Chiny podejmą odpowiednie środki w celu obrony swoich uzasadnionych interesów”. Podkreślił również, że stanowisko Pekinu w sprawie wojny celnej pozostaje niezmienne: „Nie chcemy jej, ale się jej nie boimy”.
Zobacz też: Chiny rozszerzają kontrolę eksportu metali ziem rzadkich przed spotkaniem Xi–Trump
Narastające napięcia między dwiema największymi gospodarkami świata ponownie wywołały zawirowania na rynkach finansowych, a indeksy giełdowe odnotowały spadki. Inwestorzy obawiają się powtórki z wiosny, gdy wzajemne podwyżki ceł sięgnęły odpowiednio 145 i 120 procent.
Sytuacja wprowadza dodatkową niepewność w trwające rozmowy handlowe między oboma państwami. Spotkanie Trumpa z przywódcą Chin Xi Jinpingiem, planowane za dwa tygodnie w Korei Południowej, stoi pod znakiem zapytania. Amerykański prezydent, odnosząc się do kwestii metali ziem rzadkich, zasugerował, że może ono zostać odwołane.
Pekin nie zamierza jednak ustępować. Rzecznik chińskiego ministerstwa wezwał Waszyngton do „niezwłocznego skorygowania błędnego podejścia” i do „zachowania trudnych do osiągnięcia postępów w negocjacjach”. Resort uznał wprowadzone przez siebie ograniczenia eksportowe za „działanie zgodne z prawem” i obarczył odpowiedzialnością za eskalację Stanów Zjednoczonych, które – jak wskazano – wprowadziły szereg nowych restrykcji wobec Chin zaledwie dwa tygodnie po rozmowach handlowych w Madrycie.
„Działania USA poważnie zaszkodziły interesom Chin i podważyły atmosferę dialogu gospodarczego” – stwierdził rzecznik ministerstwa.
W ocenie Pekinu nowe ograniczenia dotyczące eksportu metali ziem rzadkich, w tym surowców i technologii ich przetwarzania, są odpowiedzią na amerykańskie sankcje obejmujące tysiące pozycji eksportowych. „Stany Zjednoczone od dawna nadużywają pojęcia bezpieczeństwa narodowego, stosując dyskryminacyjne środki wobec Chin” – podsumowano w komunikacie.
Kresy.pl/CNN


























