Potwierdziły się wcześniejsze doniesienia o planach Chińczyków. Koncern CEFC stanie się właścicielem 14,2 proc. akcji rosyjskiego Rosnieftu.

W piątek rosyjskie media podały, że chiński koncern CEFC China Energy stanie się właścicielem 14,2 proc. akcji rosyjskiego koncernu naftowego Rosnieft. Jako źródło wskazywano informację grupy Glencore. W ubiegłym roku uczestniczyła ona w prywatyzacji Rosnieftu. Potwierdziły się zatem doniesienia, z połowy ub. miesiąca, o czym informowaliśmy.

Agencja Reuters podała wówczas, że Chińczycy mogą kupić część rosyjskiego giganta paliwowego Rosnieft. Prezes chińskiego CEFC od lipca br. negocjował transakcję z Igorem Sieczinem, szefem Rosnieftu. Do tego czasu, odbyły się co najmniej dwa spotkania w tej sprawie. Rozmowy były utajnione.

Chińczycy potwierdzili, że 2 sierpnia podczas wizyty Sieczina w centrali firmy w Szanghaju doszło do podpisania porozumienia z Rosjanami ws. współpracy. Nie potwierdzono jednak planów zakupu akcji.

Kresy.pl istnieją dzięki wsparciu Darczyńców
Wesprzyj nas.

Teraz, chińskie CEFC wejdzie w skład grona akcjonariuszy Rosnieftu. Nastąpi to po wykupieniu części pakietu akcji, posiadanego przez konsorcjum Glencore i katarskiego funduszu państwowego Qatar Investment Authority (QIA). Akcje zostaną sprzedane po średniej cenie za ostatni miesiąc, wraz z premią ok. 16 proc.

Rosnieft to największy rosyjski producent ropy. Pakiet kontrolny posiada w nim państwo (państwowe przedsiębiorstwo Rosnieftiegaz). Z kolei 19,75 proc. akcji należy do koncernu BP. W grudniu 2016 roku 19,5 proc. akcji za ponad 10 mld euro kupiło konsorcjum katarskiego funduszu państwowego i grupy Glencore.

Wcześniej Rosnieft i CEFC podpisały porozumienie o współpracy strategicznej, zapowiadające rozwijanie partnerstwa w projektach na Syberii Wschodniej, a także kontrakt na pięć lat na dostawy ropy.

Dzięki dostępowi CEFC do bogatych zasobów rosyjskiego koncernu, Chińczycy staliby się wielkim międzynarodowym handlarzem. Zdolnym do konkurowania z takimi liderami na rynku, jak np. szwajcarski Glencore. Od 2015 roku CEFC prowadzi bardzo agresywną ekspansję. Podkupuje specjalistów z największych państwowych koncernów, a także zagraniczne aktywa.

Zwraca się uwagę, że Rosnieft jest potężnie zadłużony. Koncern niedawno opublikował wyniki za I półrocze 2017 r. W ciągu roku jego zadłużenia wzrosło 1,5-krotnie, co może niepokoić akcjonariuszy. Dług netto (2,22 bln rubli) zbliża się już do wielkości półrocznych przychodów. Natomiast zadłużenie brutto znacznie przekroczyło już wartość tego, co Rosnieft zarabia. Na koniec czerwca wynosiło ono 3,44 bln rubli, czyli 60 mld dol. – i wciąż rośnie. Z końcem I kwartału br zadłużenie miało wysokość 3,35 bln rubli.

Sprzedaż części koncernu Chińczykom pozwoliłaby Rosjanom zmniejszyć nakłady inwestycyjne i zadłużenie. Ponadto, Rosjanie mogliby dostać z Chin potrzebne im kredyty. Rosnieft jest objęty zachodnimi sankcjami. Przez to jest odcięty od zachodniego rynku finansowego – w tym od kredytów z banków w UE i USA.

Przeczytaj: Były kanclerz Niemiec kandydatem na dyrektora Rosnieftu

Rp.pl / Kresy.pl

Reklama



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz