Silvio Berlusconi, były włoski premier i lider partii Forza Italia uważa, że „zjednoczona Europa” powinna skłonić Ukrainę do zaakceptowania rosyjskich żądań.

Jak poinformował w piątek liberoquotidiano, były włoski premier Silvio Berlusconi uważa, że „zjednoczona Europa” powinna skłonić Ukrainę do zaakceptowania rosyjskich żądań.

Berlusconi zwrócił się do UE o przekonanie Ukrainy do zaakceptowania rosyjskich warunków pokoju. „Europa musi przekonać Kijów do zaakceptowania postulatów Moskwy i osobiście prezydenta Rosji Władimira Putina” – powiedział polityk. Powiedział, że kraje UE muszą połączyć siły i opracować propozycje ugody.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6754 PLN    (30.7%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Zdaniem Libero Quatidiano, były premier Włoch Silvio Berlusconi powiedział, że Europa musi przekonać ukraińskie władze do zaakceptowania rosyjskich warunków w rozmowach pokojowych.

„Konieczne jest jak najszybsze dotarcie do świata <…>. Uważam, że Europa powinna połączyć siły, aby wystąpić z propozycją pokojową dla Putina i Ukraińców, próbując przekonać Ukraińców do zaakceptowania żądań Putina” — powiedział.

Wcześniej Berlusconi wyraził opinię, że ani w Europie, ani na świecie nie ma polityków zdolnych do negocjacji z Moskwą.

„Aby sprowadzić Putina do stołu negocjacyjnego, nie można składać oświadczeń, które słyszę ze wszystkich stron, od Wielkiej Brytanii po NATO i tak dalej. Musimy jak najszybciej dojść do pokoju, w przeciwnym razie zniszczenia i masakra będą trwały. Europa musi się zjednoczyć i złożyć pokojową ofertę Putinowi i Ukraińcom, próbując skłonić Kijów do zaakceptowania żądań Rosji”. Co więcej, Berlusconi powiedział, że wysłanie „broni na Ukrainę czyni Włochy wspólnikiem w tym konflikcie”.

Warto przypomnieć, że były dowódca wojsk amerykańskich w Europie gen. Ben Hodges w wywiadzie dla Radia Swoboda ocenił, że Rosja nie osiągnęła w wojnie na Ukrainie wszystkich zakładanych celów i Rosjanie „nie mają czego świętować”. Rosyjski resort obrony ocenił jako „skorumpowaną instytucję” a rosyjskich żołnierzy określił mianem „morderców” atakujących obiekty cywilne.

Zdaniem Hodgesa kulminacja wojny nastąpi latem. Wówczas Rosjanom ma zabraknąć ludzi, amunicji i woli walki. Wtedy Ukraina według niego będzie mogła rozpocząć kontrofensywę i do września wyprzeć rosyjskie siły zbrojne.

Jako istotny warunek dla zwycięstwa Ukrainy wymienił jedność państw, w tym Francji, Włoch i Polski, we wspieraniu Ukrainy i wywieraniu presji na Rosję, w tym poprzez sankcje. Jego zdaniem ważne jest także, by Ukraina „mogła ustanowić wewnętrzną sieć logistyczną, aby żołnierze otrzymywali rzeczy, których potrzebują”.

Kresy.pl/Libero Quatidiano

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz