Polska będzie miała nowego ambasadora w Kazachstanie. Na stanowisko to nominowano prof. Selima Chazbijewicza, wybitnego przedstawiciela społeczności polskich Tatarów.

Dotychczasowy ambasador RP w Kazachstanie, Maciej Lang obejmuje stanowisko szefa placówki dyplomatycznej w Ankarze. Zastąpi go prof. Selim Chazbijewicz, politolog i naukowiec, publicysta, działacz społeczny i religijny.



Chazbijewicz pochodzi ze starego rodu szlacheckiego polskich Tatarów. Jest współzałożycielem a w latach 1997-2007  był prezesem rady centralnej Związku Tatarów Rzeczypospolitej Polskiej, do 2003 roku także imamem gminy muzułmańskiej w Gdańsku. W latach 1998-2008 sprawował też funkcję współprzewodniczącego Rady Wspólnej Katolików i Muzułmanów. Jako profesor nadzwyczajny wykładał na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie. Publikował też na łamach pism społeczności tatarskiej oraz pracy wysokonakładowej.

Korzystasz z portalu Kresy.pl
Wspieraj nas regularnie.

„W swojej pracy ambasadora postaram się wykorzystać wiedzę z zakresu psychologii polityki; moje tatarskie pochodzenie oraz muzułmańskie wyznanie mogą otworzyć mi niejedne zamknięte drzwi i ułatwić kontakty polityczne oraz gospodarcze z elitą polityczną i gospodarczą Kazachstanu” – cytuje Chazbijewicza portal tygodnika „Do Rzeczy”. Podkreślał on wagę kooperacji gospodarczej z państwem będącym najlepiej rozwiniętą poradziecką republiką Azji Środkowej zaznaczając, że przez Kazachstan ma przebiegać wielki, planowany przez Chińczyków transkontynentalny szlak handlowy „Jeden pas – jedna droga”.

Jednocześnie Chazbijewicz jako drugi cel wyznaczył wspieranie miejscowej społeczności polskiej. W Kazachstanie żyje co najmniej 34 tys. Polaków – potomków osób deportowanych w czasach Związku Radzieckiego z Kresów Wschodnich.

Prof. Chazbijewicz jest zdecydowanym przeciwnikiem islamizmu, czy salafizmu. Występował przez przyjmowaniu przez Polskę imigrantów z Bliskiego Wschodu.

dorzeczy.pl/kresy.pl

 

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.

a

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz