Wiceprezydent Bułgarii Ilijana Jotowa stwierdziła, że najważniejszy element porozumienia z kwietnia zeszłego roku nie funkcjonuje.

Jotowa stwierdziła: W związku z pogróżkami tureckiego prezydenta Recepa Tayyipa Egdogana nadszedł czas, by Unia Europejska przeanalizowała porozumienie z Turcją sprzed roku.Zdaniem bułgarskiej wiceprezydent, porozumienie nie działa nie tylko w części dotyczącej odsyłania z powrotem migrantów. Jotowa zwróciła uwagę, że fala migrantów docierających do greckich wysp nie została wstrzymana.



Polityk odniosła się również do kwestii zmiany porozumienia dublińskiego, które zakłada, że imigranci powinni być odsyłani do pierwszego kraju unijnego, w którym byli zarejestrowani. Jotowa zaznaczyła: Ostatni wariant zmian, zaproponowany przez KE, nie przynosi ulg dla krajów granicznych takich jak Bułgaria, w których presja migracyjna jest najsilniejsza. Stanowisko Sofii w tej sprawie powinno być znacznie bardziej kategoryczne.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Napięcie na linii Holandia – Turcja [+VIDEO]

Wiceprezydent Bułgarii zarzuciła prowadzenie zbyt ostrożnej polityki względem Turcji przez kraje Unii, a w szczególności przez Niemcy. Stwierdziłą: Turecki prezydent prowadzi ostrą kampanię przeciw Niemcom, użył środków, które w innej sytuacji byłyby niedopuszczalne.

kresy.pl / rp.pl

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz