Bułgaria jest członkiem UE i NATO i nie musi tłumaczyć się przed krajami trzecimi z suwerennie podjętych decyzji – skomentował słowa wicepremiera Rosji Dmitrija Rogozina, który negatywnie ocenił decyzję bułgarskiego rządu w sprawie wymiany rosyjskich myśliwców na modele zachodnie.
Rogozin uważa, że Bułgaria zamierza “po raz kolejny” zdradzić Rosję. Jakiś Szałamanow (bułgarski minister obrony) przekonał premiera Bliznaszkiego, aby po raz kolejny zdradził Rosję na rzecz używanych F-15– napisał rsyjski wicepremier na Twitterze.
Słowa te spotkały się z ostrą reakcją szefa bułgarskiej dyplomacjii Daniela Mitowa. Ocenił on w specjalnym oświadczeniu, że styl wypowiedzi Rogozina jest “zupełnie nie do przyjęcia i sprzeczny z dobrym tonem”. Według ministra komentarz Rogozina pokazuje “brak szacunku do bułgarskich instytucji i państwa”. Bułgaria jest członkiem UE i NATO i nie musi tłumaczyć się przed krajami trzecimi z suwerennie podjętych decyzji –podkreślił Mitow.
Z kolei zdaniem ministra obrony Welizara Szałamanowa wpis Rogozina to “próba ingerencji w bułgarskie sprawy wewnętrzne”. Uzależnienie od wojskowych dostaw z Rosji jest niebezpieczne i powinno zostać ograniczone– dodał minister.
Decyzja o rezygnacji z użytkowania rosyjskich samolotów i wymiany ich na zachodnie maszyny zawarta została w dokumencie zatytułowanym “Krajowy program Bułgarii w NATO i europejskiej obronie 2020”. Zgodnie z jego zapisami do 2020 r. Bułgaria powinna posiadać 8-10 zachodnich myśliwców.
Program przewiduje również łącznie dziewięć projektów modernizacji sił zbrojnych, na które w ciągu następnych sześciu latach Bułgaria powinna przeznaczyć 2 mld lewów (1 mld euro).
wp.pl/Kresy.pl





























