Budżet Litwy zostanie zmniejszony ze względu na kryzys o 2,1 mld litów – postanowił litewski Sejm. Premier Andrius Kubilius powiedział, że to już ostatnie w tym roku cięcie budżetowe planowane przez rząd. Dodał jednak, że nie może tego zagwarantować.

To już druga korekta tegorocznego budżetu. Pierwszej dokonano w maju. Budżet zmniejszył sie wtedy o 3,3 mld litów ( 1 mld euro).

Skutkiem zmniejszenia budżetu będzie obniżka pensji polityków, urzędników państwowych i pracowników budżetowych. Od 1 sierpnia zostaną one zmniejszone o 5-10 proc. Podatek VAT wzrośnie z 19 do 21 proc.

W ocenie rządzącej koalicji, cięcia budżetowe są konieczne, by państwo nie zbankrutowało. Litewskie Ministerstwo Finansów, którego przedstawiciele jeszcze wiosną tego roku zapewniali, że kraj będzie najmniej poszkodowany spośród krajów bałtyckich (10,5 proc.), teraz mówi o co najmniej 18,2 proc. spadku produktu krajowego brutto.

Antykryzysowe działania litewski rząd podjął już w grudniu zeszłego roku. Od stycznia na Litwie podatek VAT wzrósł z 18 do 19 proc., a podatek od zysku zwiększył się z 15 do 20 proc. Natomiast podatek dochodowy został obniżony z 24 do 21 proc. Zwiększono też akcyzę na paliwo, alkohol i papierosy. Od maja zmniejszono o 10 proc. płace urzędników. Mniejsze będą też wydatki na inwestycje, remont dróg i usługi transportowe.

Decyzje rządu krytykuje opozycja. Jej zdaniem nie należy zmniejszać dochodów i równocześnie zwiększać podatków, bo to osłabia konsumpcję i w efekcie zmniejsza wpływy do budżetu. Zdaniem opozycji, trzeba pobudzać gospodarkę i wspierać przedsiębiorczość.

Onet.pl/PAP/Kresy.pl

forma płatności