Według poniedziałkowego raportu wywiadu Wielkiej Brytanii, Białoruś wysyła wojska na granicę z Ukrainą, aby odwrócić uwagę Kijowa od bitwy o Donbas.

Brytyjski wywiad sugeruje, że Białoruś wysyła wojska na granicę z Ukrainą, aby odwrócić uwagę Kijowa od bitwy o Donbas. Siły specjalne armii Białorusi gromadzą się na 1084-kilometrowej południowej granicy z Ukrainą, podczas gdy inne jednostki są wysyłane na zachód, w kierunku granicy z Polską.

W opublikowanym w poniedziałek komunikacie wywiadowczym brytyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że Białoruś wydaje się angażować w taktykę odwracania uwagi, gromadząc wojska na granicy z Ukrainą, aby odwrócić uwagę Kijowa od wschodu.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5959 PLN    (27.08%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Po ćwiczeniach na początku tego miesiąca Białoruś ogłosiła rozmieszczenie sił do operacji specjalnych wzdłuż granicy z Ukrainą, a także jednostek obrony przeciwlotniczej, artylerii i rakiet na poligonach na zachodzie kraju” – czytamy w komunikacie brytyjskiego ministerstwa.

„Obecność sił białoruskich w pobliżu granicy prawdopodobnie zajmie wojska ukraińskie, więc nie będą mogły wspierać operacji w Donbasie. Pomimo wczesnych spekulacji, do tej pory siły białoruskie nie były bezpośrednio zaangażowane w konflikt. Jednak terytorium białoruskie zostało wykorzystane jako punkt wypadowy dla początkowego natarcia Rosji na Kijów i Czernihów. Rosja zorganizowała też wypady powietrzne i ataki rakietowe z Białorusi”.

Ministerstwo poinformowało, że Łukaszenko wydaje się „równoważyć poparcie dla rosyjskiej inwazji z chęcią uniknięcia bezpośredniego udziału wojska z ryzykiem zachodnich sankcji”. Wywiad sugerował również, że prawdopodobnie będzie starał się uniknąć ewentualnego odwetu ze strony Ukrainy i „niezadowolenia w białoruskim wojsku”.

Warto zaznaczyć, że siły rosyjskie zrezygnowały prawdopodobnie z zamiaru okrążenia na dużą skalę jednostek ukraińskich na terenach od Doniecka do Iziumu i koncentrują się na całkowitym zajęciu obwodu ługańskiego – wskazali w najnowszym komunikacie eksperci amerykańskiego Instytutu Badań nad Wojną (ISW)

Szef administracji obwodu ługańskiego Serhij Hajda uważa, że Rosjanie zrozumieli, że nie będą w stanie zająć obwodu donieckiego, lecz są zdania, że mają zdolność dotarcia do granic administracyjnych obwodu ługańskiego. ” Jego obserwacje są zgodne z naszą analizą” – podkreśla ISW. Rosyjskie dowództwo wojskowe prawdopodobnie będzie traktować priorytetowo bitwę pod Siewierodonieckiem, podejmując także pewne wysiłki na rzecz zakłócenia ukraińskich linii komunikacyjnych w obwodzie donieckim.

Siły rosyjskie kontynuują starania o okrążenie Siewierodoniecka od północy i południa. Byłoby znacznie to mniejszym okrążeniem wojsk ukraińskich niż pierwotnie zakładano. Nieudane próby przekroczenia rzeki Doniec w pobliżu Kreminnej mogą sprawić, że operacje okrążające zostaną odepchnięte dalej na wschód. Siły rosyjskie zmniejszyły prawdopodobnie również siłę natarcia na Słowiańsk od strony Iziumu.

ISW uważa, że Rosjanom prawdopodobnie brakuje siły bojowej. Zmusza to dowództwo do tworzenia improwizowanych jednostek z żołnierzy z wielu różnych formacji, w tym prywatnych firm wojskowych i separatystów. Analitycy powołują się na informację ukraińskiego Sztabu Generalnego, że około 2500 rosyjskich rezerwistów szkoli się w obwodach biełgorodzkim, woroneskim i rostowskim.

Kresy.pl/Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz