Czterech cudzoziemców, którzy uczestniczyli w brutalnym ataku w Śremie (woj. wielkopolskie), gdzie w ruch poszła stłuczona butelka, opuściło policyjny areszt. Piąty z napastników usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa i pozostał w areszcie.
W minioną sobotę tuż po godz. 23:00 dyżurny śremskiej policji został powiadomiony o bójce, do której doszło na terenie plaży nad jeziorem Grzymisławskim w Śremie. Grupa cudzoziemców miała zaczepiać ludzi i niestosownie się zachowywać, a po zwróceniu uwagi zachowywali się agresywnie. Po jednej z takich interwencji mieli zaatakować tzw. „tulipanem” (stłuczoną butelką), na skutek czego rannych zostało dwóch mężczyzn, którzy z poważnymi obrażeniami trafili do szpitala.
Nagrania zdarzenia obiegły sieć. Zatrzymano 5 cudzoziemców podejrzanych o udział w sprawie – to 1 Argentyńczyk i 4 Kolumbijczyków. Okazuje się, że czterech z nich opuściło już policyjny areszt.
Jak podaje WP, z pięciu zatrzymanych początkowo cudzoziemców, tylko jeden – ten z zarzutem usiłowania zabójstwa – pozostaje w areszcie. Pozostali wyszli na wolność.
“Wobec nich zastosowano środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji i zakazu opuszczania kraju” – przekazała prok. Renata Mikołajczyk z Prokuratury Rejonowej w Śremie. Poinformowała, że wszyscy usłyszeli zarzuty udziału w pobiciu, za co grozi do 3 lat pozbawienia wolności.
Zobacz także: Liczba cudzoziemców w polskich więzieniach rośnie. Połowa z nich to Ukraińcy
wiadomosci.radiozet.pl / Kresy.pl






























