Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Badacze przebadali trzy miejsca pochówku, w tym dwie mogiły zbiorowe i jeden grób pojedynczy. Największy z grobów, w którym złożono ciała 11 żołnierzy, został wcześniej wielokrotnie splądrowany. Odnalezione szczątki mają zostać poddane analizom, a następnie pochowane na cmentarzu wojennym.
W czerwcu na terenie Nadleśnictwa Spychowo w województwie warmińsko-mazurskim przeprowadzono prace sondażowo-ekshumacyjne, podczas których odkryto szczątki 18 niemieckich żołnierzy poległych w 1945 roku.
Kilkudniowe badania prowadziła Pracownia Badań Historycznych i Archeologicznych „Pomost”. Archeolodzy pracowali w kilku położonych blisko siebie miejscach w rejonie Szlaku Fortyfikacji Szczycieńskiej Pozycji Leśnej.
W najnowszym oświadczeniu Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej twierdzi, że jego ataki na amerykańskie bazy w Jordanii przyniosły wymierne efekty.
Wedłgu wtorkowego oświadczenia Korpusu jego ostatni atak na Jordanię zniszczył amerykański radar a także samolot bojowy F-15. Według Irańczyków zginąć miało "kilku" amerykańskich żołnierzy, zrelacjonował portal Al Mayadeen. Zginęli w bazie Rukban położonej tuż obok trójstyku granic Jordanii, Iraku i Syrii, jak podał portal Al Mayadeen, niedaleko amerykańskich instalacji at-Tanf w Syrii.
„Ten region nie jest miejscem dla amerykańskich agresorów. Muszą go opuścić, aby uniknąć poniesienia większych strat” - Korpus napisał we wtorkowym oświadczeniu. Jak dodano - „Sekretarz wojny USA, którego uważamy za zbrodniarza wojennego, określił poległych mianem bohaterów, podczas gdy publicznie ogłoszona liczba ofiar jest znacznie niższa od rzeczywistej”.
Rozmowy miały dotyczyć możliwości zakończenia wojny Rosji z Ukrainą i stanowić część nieoficjalnego kanału komunikacji utrzymywanego od 2024 roku. W spotkaniu uczestniczyli byli niemieccy politycy oraz osoby związane z rosyjskimi władzami. Prezydent Azerbejdżanu oświadczył, że jego rząd nie wiedział o tej inicjatywie i dowiedział się o niej dopiero z gazet.
We wtorek podczas wspólnej konferencji prasowej z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem w Berlinie prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew potwierdził, że w dniach 12–14 lipca w Baku przebywali jednocześnie byli wysocy rangą niemieccy urzędnicy oraz przedstawiciele związani z władzami Rosji. Podczas nieoficjalnego spotkania miały być omawiane możliwości zakończenia wojny Rosji z Ukrainą, jednak władze Azerbejdżanu nie zostały poinformowane o rozmowach.
Zobacz też: Azerbejdżan zwiększy dostawy do Europy w obliczu niedoborów rosyjskich surowców
Astronomowie po raz pierwszy wykryli oznaki atmosfery wokół skalistej planety znajdującej się w strefie zamieszkiwalnej swojej gwiazdy.
Chodzi o oddaloną od Ziemi o około 48 lat świetlnych super-Ziemię LHS 1140 b. Wyniki badań zostały opublikowane 16 lipca 2026 roku w czasopiśmie „Science”.
LHS 1140 b nie jest pierwszą znaną planetą położoną w strefie zamieszkiwalnej. Takich obiektów odkryto już wiele. Jest jednak pierwszą skalistą planetą znajdującą się w takim obszarze, w przypadku której wykryto oznaki zachowanej atmosfery. O jej istnieniu świadczy hel ulatniający się z górnych warstw gazowej powłoki planety.
W 2027 roku Wielka Brytania zwiększy swój kontyngent wojskowy w Estonii do niemal 1200 żołnierzy i wyposaży go w drony dalekiego zasięgu. Decyzja zapadła w czasie, gdy państwa bałtyckie ostrzegają przed możliwymi rosyjskimi prowokacjami wymierzonymi w region i Polskę. (więcej…)
Dostawy azerskiego gazu do Niemiec mają w przyszłym roku osiągnąć 2 mld metrów sześciennych. Berlin chce w ten sposób ograniczać zależność od surowców z Rosji, a Baku zabiega o rozszerzenie współpracy energetycznej, handlowej i transportowej. Ważnym elementem porozumienia jest także rozwój Środkowego Korytarza łączącego Chiny z Europą.
We wtorek w Berlinie prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew rozpoczął pierwszą wizytę państwową w Niemczech, podczas której podpisał z kanclerzem Friedrichem Merzem deklarację o strategicznym partnerstwie, rozszerzając współpracę obu państw w energetyce, handlu, transporcie i nowych technologiach.
Alijew przeprowadził najpierw dwustronne rozmowy z Merzem, a następnie uczestniczył w szerszym spotkaniu z udziałem ministrów niemieckiego rządu. Wizycie towarzyszyło wspólne forum biznesowe.
Jak będa chcieli to sposób się znajdzie nawet wbrew szwabom którzy będą bronić swoich marketów a opodatkować markety trzeba. Następne mam nadzieję będą banki
Sprawa dotyczy „Wprowadzenia nowego podatku dla zagranicznych sieci handlowych” –
( http://prawy.pl/z-kraju/11526-zagraniczni-wlasciciele-zwina-interes-przez-podatek-obrotowy )…. Wprowadzenie nowego podatku dla zagranicznych sieci handlowych spotyka się ze sporym sprzeciwem z ich strony, a nawet groźbą wycofania się z Polski. Przypadek Węgier pokazuje, że zapowiedzi te są przesadzone. Zwłaszcza, że po Turcji, to właśnie Polska jest najbardziej atrakcyjnym rynkiem w Europie.
Marek Maruszak, prezes sieci drogerii Rossmann, roztoczył wizję wycofania się z Polski zagranicznych sieci handlowych w wyniku wprowadzenia podatku obrotowego, co w rezultacie doprowadzi do powstania rynkowej próżni. Pogląd ten wydaje się znacznie przesadzony. Co więcej, naznaczony on jest neokolonialną filozofią, która wyraża się w przekonaniu, że podmioty zagraniczne są niezastępowalne i mają wyłącznie pozytywny wpływ na polski rynek.
Oczywiście, można się zgodzić co do pozytywnej roli zagranicznych inwestorów w przenoszeniu do Polski kapitału, dobrych praktyk czy know-how w zakresie zarzadzania i marketingu. Zwłaszcza w pierwszych latach transformacji. Nie oznacza to jednak, by po upływie ponad 25 lat od przełomu 1989 roku, można było bez wahania przyjmować argumenty o braku możliwości zastąpienia zagranicznych firm na polskim rynku.
Opinię prezesa Maruszaka można zaliczyć do grupy argumentów too big to fail (TBTF) – zbyt wielcy by upaść. A dokładniej: zbyt wielcy, by POZWOLIĆ im upaść. Argument ten był szeroko używany podczas apogeum kryzysu finansowego w 2008 roku przez zwolenników tzw. bailoutu, czyli wsparcia finansowego banków inwestycyjnych, które ratowano przed bankructwem. Analogicznie, zgodnie z ideą TBTF nie powinno się wprowadzać nowych obciążeń podatkowych wobec sieci handlowych, bo zagraniczny kapitał wycofa się z Polski, powodując załamanie się rynku sprzedaży detalicznej.
Czy zatem scenariusz wycofania się z Polski zagranicznych sieci handlowych jest prawdopodobny? Nie. Polska jest zbyt dużym, zbyt atrakcyjnym i zbyt dynamicznie rozwijającym się rynkiem. Jeśli chodzi o rozwój sektora handlu detalicznego w Europie, zajmujemy obecnie drugie miejsce, zaraz po Turcji. Podobnie jak Turcja oferujemy inwestorom potencjał wzrostowy typowy dla społeczeństw, które nadrabiają dystans dzielący je od bardziej rozwiniętych gospodarek. Mamy duży i chłonny rynek wewnętrzny, a szereg prognoz zakładających stopniowe bogacenie się Polaków budzi nadzieje na wzrost dochodów także w branży handlu detalicznego. Jak pokazują dane GUS, w 2014 roku liczba sklepów należących do firm z kapitałem zagranicznym zwiększyła się o 4,3 %, a ich powierzchnia sprzedażowa o 0,8%. O atrakcyjności polskiego rynku handlu stanowi także wyraźne przesunięcie nawyków konsumenckich w stronę robienia zakupów w dużych centrach handlowych, a więc w przestrzeni będącej domeną zagranicznych inwestorów.
W kontekście proponowanych zmian w polskim systemie podatkowym przywołuje się oczywiście przykład Węgier, gdzie rząd Orbana wprowadził szereg zmian bezpośrednio niekorzystnych dla wybranych inwestorów. W 2010 roku obłożył on kryzysowymi podatkami energetykę, telekomunikację oraz wielkopowierzchniowe sieci handlowe. Są to branże, w których ogromną część podmiotów stanowiły spółki powiązane z transnarodowymi korporacjami – w przypadku handlu jest to 7 na 10 największych sieci w branży.
W tamtym czasie na Węgrzech również straszono całkowitym wycofaniem się zagranicznych sieci handlowych z rynku, a w konsekwencji − zwiększeniem skali bezrobocia.
Ponadto, podobnie jak w Polsce, zagraniczne sieci groziły także przerzuceniem kosztów ewentualnych nowych podatków na klientów poprzez wzrost cen.
Wprowadzone podatki na Węgrzech nie doprowadziły wcale do katastrofy tj. do masowego wycofania się z rynku, chociaż miały negatywny wpływ na kondycję dotkniętych nimi sieci. Nowe podatki ograniczyły ich zyski i doprowadziły do konieczności zawieszenia dalszej ekspansji (np. Spar zrezygnował z budowy nowych punktów). Największe 3 sieci (Tesco, Auchan, Spar) pozostały jednak na rynku węgierskim. Branża handlu – jak podaje węgierski Krajowy Urząd Skarbowy i Ceł – nie straciła także na zakazie handlu w niedzielę, chociaż bardzo się tego obawiano. Jedna z gróźb znalazła jednak urzeczywistnienie – tzn. faktycznie odnotowano wzrost ceny artykułów konsumpcyjnych. Nie w każdym zakresie towarowym, bo np. dobra trwałego użytku raczej taniały od 2010, ale podrożała żywność, alkohol i napoje. Ceny tych dóbr zaczęły spadać na Węgrzech dopiero w 2014 roku, gdy część nowych podatków została (także pod presją UE) cofnięta. Warto wspomnieć, że mimo tego, od 2011 roku powoli rósł wolumen sprzedaży detalicznej, w okresie tym odnotowano też mały spadek bezrobocia. Obecnie zakłada się, że dochody w handlu detalicznym wzrosną na Węgrzech w najbliższym czasie wraz z kolejnym obniżeniem stawek podatkowych dla indywidualnych osób.
Podsumowując, polski rynek jest łakomym kąskiem dla zagranicznych inwestorów z sektora sprzedaży detalicznej i nawet wprowadzenie dodatkowego opodatkowania tego nie zmieni. Straszenie wycofaniem się jest absurdalne i naznaczone neokolonialną postawą. To, że argumenty o przerzucaniu kosztów na klientów trafiać mogą w obawy konsumentów, pokazuje dobitnie, że sieci te mają niezwykle silną pozycję w naszym kraju. Jest jednak szansa, że wielość podmiotów w tej branży i konkurencja między nimi może ostatecznie hamować zapędy do podnoszenia cen, w obawie przed utratą klientów.
Dlatego, nawet jeśli w jakimś zakresie zagraniczne sieci handlowe miałyby się wycofywać czy ograniczać, to może być to szansą na pozytywną dla konsumentów de-oligopolizację. Handel bowiem wydaje się być obecnie branżą, w której know-how został już dobrze przyswojony przez rodzime grupy kupieckie i próżnia nam tu nie grozi. Trzeba jednak pamiętać, że proponowane nowe podatki dotyczyć będą także polskich sieci handlowych, które już zaczęły zwracać na ten fakt uwagę. Warto zatem, aby nowe propozycje podatkowe były projektem rządowym, z elementem konsultacji ze względu na wątpliwości co do ostatecznego wpływu na gospodarkę oraz kondycję rodzimych podmiotów, które już teraz w sporej części obsługują handel detaliczny w Polsce.
Dr Joanna Szalacha-Jarmużek
Niemcy zawarly TAJNY UKLAD z Turcja na przyjecie 400-500 tysiecy islamskich imigrantow z Turcji i wkrotce zaczna krzyczec, ze cala Europa musi przyjac taka liczbe imigrantow – powiedzial prezydent Wegier V.Orban.
Dla Polakow wniosek, zeby nie pozwolili sobie narzucic GERMANSKICH RZADOW w Polsce.
Ciekawe, czy rząd Szydło będzie teraz uprawiał wałęsiarstwo – „chciałem ale mi nie pozwolyly”, czy moze naprawdę przepchną kilka korzystnych dla Polski spraw, jeśli będa mieli czas w przerwach w walkach z putlerem o obrone demokracji.
Podatki „obrotowe” (bo innych niż „obrotowe” nie da się wprowadzić) dla hipermarketów i banków to głupota wynikająca ze zwykłej przyziemnej głupoty polityków narodowych. To nie jest jakaś szczególnie niebezpieczna głupota, bo takiej przyziemnej głupoty manipulowania przy każdej branży gospodarczej, mieliśmy pełno za komuny pod rządami marksizmu stosowanego. Jest tak wiele do zrobienia w sferze politycznej (przejmowanie stanowisk władzy przez tajne stowarzyszenia masońskie i banderowskie), że manipulacje przy zasiłkach i podatkach, to tylko przejaw efektów działań wyznawców zła z ostatniego wieku. Miało być „dużo i głupio” i to nadal jest obowiązującą normą i na Węgrzech, i w Polsce, i na Zachodzie. Namnożyli setki tysięcy synekur urzędniczych po to aby było „dużo i głupio”. ONI wiedzieli, że te stanowiska będą żyły własnym życiem i będą starały się być użyteczne, nawet gdy na synekurach będą siedzieć sami narodowcy i patrioci. Testem dla władz nie są durne przechwałki, że „damy jeszcze lepsze zasiłki”, ani przechwałki, że obciążymy klientów końcowych jeszcze paroma podatkami obrotowymi. —–. Test dla władzy polega na takich drobnych sukcesach, jak całkowite wycofanie się z „importu multi-kulti”, jak rozliczenie kto był winny za przekazanie kasy na ekshumacje banderowcom, którzy nie zgodzili się na udział Polaków przy ekshumacjach Polaków, jak wskazanie kto jest winny wydawaniu Karty Polaka wrogom polskości i kto blokuje odebranie tych Kart. Tych sukcesów nie ma, bo możliwe, że ta władza nie jest przeznaczona do jakiegokolwiek sukcesu na tym polu patriotyzmu.
trafne uwagi.
re: Czas_przebudzenia: (02.12.2015 11:37)….. Ja uwazam, ze to sluszna decyzja rzadu B.Szydlo, ktora dazy do ograniczenia monopolu handlowego firm zagranicznych w Polsce, ale to wciaz za malo, poniewaz rzad powinien jeszcze nalozyc podatek od wywozu kapitalu z Polski w wysokosci co najmniej 30% na firmy zagraniczne i inwestorow z zagranicy, tak jak to jest praktykowane w USA.
Pierdolic zydowskie przepisy UE. To jest Polska.
DODATKOWA INFORMACJA DLA LAIKOW…. W/g raportu Global Financial Integrity, w latach 2003-2012 wypłynęło z naszego kraju aż 50 mld dolarów ! Nie ma w Unii Europejskiej aż tak wyzyskiwanego państwa jak Polska ! Polska znalazła się w pierwszej dwudziestce najsilniej drenowanych krajów świata ! KONIEC DYSKUSJI…. i wylewania krokodylich lez przez osobnikow nie majacych pojecia o RABUNKU POLSKI PRZEZ OBCY KAPITAL.
Zacznijcie martwic sie o Polske i Polakow !
Politycy w euroregionie Polin stają na głowie by pozorować rządzenie. W praktyce nie mogą decydować o niczym istotnym. Faktem jest, że hipermarkety (i ogólnie – międzynarodowe firmy) potrafią stosować optymalizacje podatkowe manipulując pojęciem zysku. Można ograniczyć ten zjawisko wprowadzając podatki nie-do-obejścia, np. obrotowy. Rację ma kolega Kojoto. Może się skończyć tak, że „PIS chciał ale nie mógł”. A czy PIS faktycznie chciał, to niech każdy sam sobie odpowie oglądają Lecha Kaczyńśkiego podpisującego traktat lizboński. No, ale Szydło wywaliło flagi unijne, więc ciemny lud uradowany.
Zan…. z przykroscia musze stwierdzic, ze lepiej by bylo dla ciebie i twoich towarzyszy, gdybyscie nic nie napisali na ten temat, zamiast wypisywac glupoty. Na sprawy trzeba patrzec obiektywnie pod katem polskiego interesu narodowego, tak jak to robi V.Orban na Wegrzech, ktory tez byl kiedys liberalem i szkodzil Wegrom.