Waszyngton nie zamierza na razie przystąpić do unijnej inicjatywy dotyczącej użycia zamrożonych aktywów Rosji jako zabezpieczenia dla pożyczek udzielanych Ukrainie. Stany Zjednoczone tłumaczą swoją decyzję ryzykiem dla stabilności rynków finansowych.
Stany Zjednoczone wyraziły sprzeciw wobec planu Unii Europejskiej dotyczącego rozszerzenia wykorzystania zamrożonych rosyjskich aktywów na potrzeby wsparcia finansowego Ukrainy – poinformowała agencja Bloomberg, powołując się na źródła zaznajomione z przebiegiem rozmów.
Według informatorów, którzy wypowiadali się anonimowo, amerykańscy urzędnicy podczas negocjacji odbywających się w kuluarach spotkania Międzynarodowego Funduszu Walutowego w Waszyngtonie poinformowali swoich europejskich partnerów, że na obecnym etapie nie planują dołączenia do tej inicjatywy. Jeden z rozmówców wyjaśnił, że decyzja ta wynika z obaw o możliwe zagrożenie dla stabilności rynków finansowych. Inne źródło dodało, że Stany Zjednoczone nie podjęły jeszcze żadnych formalnych zobowiązań w tej sprawie.
Zobacz też: Niemcy chcą sfinansować pożyczkę dla Ukrainy z rosyjskich aktywów
Stanowisko Waszyngtonu stanowi istotną przeszkodę dla planów Unii Europejskiej, która stara się zaangażować pozostałe państwa grupy G7 w realizację projektu zakładającego wykorzystanie zamrożonych aktywów Banku Centralnego Federacji Rosyjskiej jako zabezpieczenia pożyczek o wartości do 140 miliardów euro (około 160 miliardów dolarów) na rzecz Ukrainy. Komisja Europejska przygotowuje obecnie szczegółowy projekt mechanizmu, jednak – jak podaje Bloomberg – nie zostanie on opublikowany przed uzyskaniem zgody przywódców państw członkowskich, co ma nastąpić podczas najbliższego szczytu w Brukseli.
Decyzja Stanów Zjednoczonych spotkała się z rozczarowaniem europejskich urzędników, zwłaszcza że administracja Donalda Trumpa wcześniej wzywała Unię do bardziej zdecydowanego wykorzystania zamrożonych rosyjskich środków. Choć skala aktywów znajdujących się pod jurysdykcją USA jest niewielka, poparcie Waszyngtonu – jak zauważa agencja – byłoby silnym sygnałem politycznym dla pozostałych partnerów międzynarodowych.
Amerykańskie wahanie w kwestii wpływu inicjatywy na stabilność finansową może wzmocnić sceptycyzm wśród państw UE, zwłaszcza w Belgii, gdzie zdeponowana jest większość zamrożonych rosyjskich aktywów. Władze tego kraju ostrzegały, że rozszerzone wykorzystanie środków mogłoby prowadzić do pozwów sądowych, generując wysokie zobowiązania finansowe rządów, podważając zaufanie do europejskiego sektora finansowego i osłabiając pozycję euro.
Zobacz też: KE proponuje, by Ukraina wykorzystała zamrożone rosyjskie aktywa na zakup broni z Europy
Europejski Bank Centralny również wcześniej wyrażał podobne obawy. Jego prezes Christine Lagarde poparła ideę wykorzystania aktywów jako zabezpieczenia, podkreślając jednak, że optymalnym rozwiązaniem byłoby wspólne działanie wszystkich państw, na których terytorium środki te się znajdują. Większość z 280 miliardów euro zamrożonych rosyjskich aktywów jest przechowywana w Europie, głównie w belgijskim depozycie Euroclear. Dochody z odsetek od tych środków są już przekazywane Ukrainie.
Kresy.pl/Bloomberg






























