Administracja Donalda Trumpa wydała oświadczenie, w którym tłumaczy wypowiedzi prezydenta podczas jego burzliwego spotkania z ukraińskim prezydentem. Podkreśla determinację w obronie amerykańskich interesów oraz stanowczą politykę w kwestii zakończenia wojny rosyjsko-ukraińskiej.
W piątek zakończyło się spotkanie między Donaldem Trumpem i Wołodymyrem Zełenskim. Media donoszą, że atmosfera podczas rozmowy w Białym Domu była tak napięta, że Zełenski został wyproszony z budynku. Według amerykańskiego prezydenta Ukraina „nie jest gotowa na pokój”. Nie udało się także podpisać długo planowanej umowy ws. wydobycia ukraińskich złóż. Wcześniej, podczas spotkania w Gabinecie Owalnym, doszło do ostrej wymiany zdań między ukraińskim prezydentem, a Trumpem i wiceprezydentem USA J.D. Vance’em.
Biały Dom opublikował oświadczenie, w którym podkreślono, że prezydent Trump i wiceprezydent J. D. Vance „zawsze będą bronić interesów narodu amerykańskiego i tych, którzy szanują pozycję Stanów Zjednoczonych na świecie”. Administracja zapewniła, że amerykańscy przywódcy nie pozwolą na wykorzystywanie USA.
Oświadczenie zawierało również cytaty z burzliwej rozmowy Trumpa z Zełenskim – w tym słowa amerykańskiego przywódcy, że Zełenski „nie ma kart na ręce”. Biały Dom powołał się na dane, które miały uzasadniać takie stanowisko prezydenta USA. Przytoczono między innymi wyniki sondażu Gallupa z listopada 2024 roku, według którego 52 proc. Ukraińców opowiadało się za szybkim zakończeniem wojny, nawet kosztem utraty części terytorium.
Administracja Trumpa odniosła się także do sytuacji w ukraińskiej armii, wskazując na problemy kadrowe i wysoki średni wiek żołnierzy, który wynosi 43 lata. Podkreślono także kwestie dezercji i wyczerpania wojsk.
Biały Dom przypomniał również wcześniejsze decyzje dotyczące pomocy militarnej dla Ukrainy. W oświadczeniu wskazano, że administracja Trumpa dostarczyła Ukrainie systemy przeciwpancerne Javelin, podczas gdy administracja Baracka Obamy ograniczyła wsparcie do sprzętu defensywnego. Było to bezpośrednie nawiązanie do słów Trumpa, skierowanych do Zełenskiego.
Wiceprezydent J. D. Vance skrytykował Zełenskiego za jego wizytę w Pensylwanii, gdzie spotkał się z demokratycznym senatorem Joshem Shapiro. Republikanie uznali to za akt politycznego wsparcia dla Partii Demokratycznej. Biały Dom powołał się na artykuł w „The Hill”, który potwierdzał wizytę Zełenskiego w fabryce amunicji.
Rzeczniczka Departamentu Stanu USA, Tammy Bruce, komentując sytuację na antenie Fox Business, podkreśliła, że ukraiński prezydent nadal ma możliwość odwrócenia biegu wydarzeń. Zapytana o to, czy Zełenski powinien pozostać u władzy, zaznaczyła, że decyzja w tej sprawie należy wyłącznie do narodu ukraińskiego.
Sekretarz stanu USA Marco Rubio skomentował postawę Trumpa, określając ją jako dowód odwagi w obronie interesów Ameryki. „Dziękuję za postawienie Ameryki na pierwszym miejscu. Ameryka jest z panem!” – napisał na platformie X.
Prezydent USA Donald Trump skomentował w rozmowie z dziennikarzami swoje spotkanie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, twierdząc, że Kijów nie jest gotowy do negocjacji pokojowych. Przed wylotem na Florydę, podkreślił, że jego celem było omówienie realnych warunków zakończenia konfliktu, jednak w jego ocenie Zełenski miał być zainteresowany jedynie dalszym pozyskiwaniem wsparcia dla Ukrainy.
Według amerykańskiego prezydenta, Zełenski miał jedynie próbować przedłużać konflikt. „On przesadził (…) nie zamierzamy wchodzić w 10-letnią wojnę i grać w gry, chcemy pokoju. On będzie musiał zawrzeć pokój. Musi zakończyć walki, musi powstrzymać śmierć” – powiedział Trump, dodając, że prezydent Rosji Władimir Putin „chce to zakończyć”.
Zasugerował również możliwość zmiany amerykańskiego podejścia wobec Ukrainy, jeśli Kijów nie okaże gotowości do negocjacji pokojowych. „Nie można wzmacniać kogoś, kto nie ma kart w ręku, a nagle zaczyna myśleć, że może walczyć dalej. My nie będziemy wspierać takiej walki. Albo zakończycie wojnę, albo pozwolimy im działać i zobaczyć co się stanie. Niech walczą na własną rękę”.
PAP / Interia.pl / Kresy.pl
































