Białoruski opozycjonista i więzień polityczny Aleś Bialacki został pierwszym laureatem Nagrody Praw Człowieka imienia Vaclava Havla. Wyróżnienie zostało przyznane przez Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy, Bibliotekę Vaclava Havla i Fundację Karta 77. Przy tej okazji niezależne białoruskie media znów przypominają sylwetkę Bialackiego i pojawiają się pierwsze komentarze.

Miński tygodnik “Nasza Niwa” zwraca uwagę, że Bialacki w ostatnim okresie był już kilka razy uhonorowany za granicą. Otrzymał między innymi niemiecką nagrodę im. Petry Kelly czy polską Lecha Wałęsy.
Z kolei rozgłośnia Radio Swaboda na swojej stronie internetowej pisze, że nagroda jest skierowana nie tylko do Bialackiego, ale również pod trzy inne adresy: do rodziny, znajomych i przyjaciół, którzy podzielają jego wartości i walkę oraz do więźniów politycznych na Białorusi jako znak, że się o nich pamięta. Jest też przypomnieniem o samej Białorusi jako o kraju europejskim, części europejskiej rodziny nierozłącznie związanej z takimi wartościami jak demokracja, wolność i prawa człowieka.
Opozycyjna gazeta „Narodnaja Wola” przypomina, że Bialacki został skazany na 4 i pół roku kolonii karnej. Sąd uznał go za winnego niezapłacenia podatków od pieniędzy otrzymanych na konta w zagranicznych bankach. Bialacki podczas procesu nie przyznał się do winy i argumentował, że wszystkie otrzymane pieniądze szły na działalność związaną z obroną praw człowieka.
IAR/KRESY.PL
forma płatności