Białorusini boją się chińskiej imigracji

Wychodzący na Białorusi dziennik “Komsomolskaja Prawda” opisuje burzliwą dyskusję czytelników o możliwości przyjazdu znacznej liczby imigrantów z Chin. Na internetowym forum gazety czytelnicy piszą między innymi o planach budowy chińskiej dzielnicy w Mińsku.

Z przytaczanych cytatów wynika, że większość Białorusinów z obawą podchodzi do pomysłu powstania takiej dzielnicy. Ludzie zwracają uwagę, że dzielnice mniejszości narodowych, usytuowane w państwach zachodnich, nie cieszą się najlepszą sławą. Są też głosy w obronie tego pomysłu. Jedna z czytelniczek argumentuje, że Chińczycy którzy studiują na Białorusi to kulturalni i spokojni ludzie.

Wielu internautów jest jednak innego zdania. Przyznają, że Chińczycy mogą na Białorusi się uczyć, można z nimi przyjaźnić się, handlować i współpracować. Równocześnie przypominają, że cała populacja niespełna 10 milionowej Białorusi stanowi zaledwie 56 procent mieszkańców stolicy Chin, Pekinu.

Zdaniem jednego z internautów jeśli na Białoruś przyjedzie 20 milionów Chińczyków to być może w samych Chinach tego nikt nie zauważy, ale nazwę państwa z Białorusi można będzie zmienić na Nowy Szanghaj.

W czasie niedawnej wizyty w Pekinie prezydenta Aleksandra Łukaszenki poinformowano, że Chiny zainwestują na Białorusi 3,5 mld dol. Zawarto trzy umowy kredytowe i dwie ramowe w sferze energetyki, budownictwa, przemysłu i infrastruktury transportowej.

IAR/Kresy.pl

forma płatności