Nie dojdzie do eksmisji wiernych z mińskiej wspólnoty protestanckiej “Nowe Życie” z zajmowanego przez nich budynku. Zgodnie z decyzją miejscowego sądu gospodarczego, 5 grudnia powinni oni byli przekazać budynek służbom komunalnym. Jednak lokalne władze białoruskiej stolicy poszły na ustępstwa, rezygnując z roszczeń do budynku.
Niezależna agencja prasowa Biełapan poinformowała, że sprawa sądowa została zamknięta na prośbę lokalnych władz, a dokumenty trafiły do archiwum. Wierni przez ostatnie dni modlili się o zachowanie świątyni. Zaapelowali też do prezydenta Białorusi i rządu o pomoc. Odwiedził ich Jim Couzens – zastępca ambasadora Wielkiej Brytanii w Mińsku. Poparcia udzielili przedstawiciele innych wspólnot protestanckich Białorusi.
Konflikt wokół świątyni trwał od lat. Wspólnota protestancka, licząca obecnie około tysiąca wiernych, 10 lat temu kupiła zrujnowaną oborę od podstołecznego kołchozu i po remoncie przystosowała ją do potrzeb religijnych. Gdy kilkanaście miesięcy później teren ten włączono do obszaru administracyjnego Mińska, władze stolicy nie zgodziły się, by w tym budynku odbywały się spotkania religijne i na drodze sądowej zamierzały go przejąć.






























