Władze w Mińsku ustaliły tryb udostępniania mediom informacji o niektórych sprawach karnych. Rozporządzenia te, jak pisze we wtorek białoruski portal “Telegraf”, wprowadzają kolejne ograniczenia dla dziennikarzy.
Zgodnie z nowym postanowieniem, które wspólnie opracowały instytucje państwowe, w tym Prokuratura Generalna, KGB, MSW i Ministerstwo Sprawiedliwości, media nie mogą otrzymywać informacji o głośnych sprawach bez pisemnego zezwolenia sędziego, który daną sprawę prowadzi.
Ustalono, że media nie mogą publikować samodzielnie informacji o “sprawach karnych toczących się w związku z przestępstwami, które wywołują szeroki rezonans w społeczeństwie lub poważają autorytet władzy państwowej”.
Tym samym obrona w takich procesach zostaje pozbawiona możliwości kontaktu z mediami.
W sierpniu prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka podpisał kontrowersyjną ustawę o mediach. Miejscowa opozycja określiła nowe prawo prasowe jako “kagańcowe”. Nakazuje ono rejestrację wszystkich białoruskich mediów internetowych, wprowadza też zakaz pracy dla zagranicznych mediów bez specjalnego zezwolenia MSZ i zakaz rozpowszechniania informacji, które mogą zaszkodzić interesom państwowym lub społecznym.
Według niezależnego Białoruskiego Związku Dziennikarzy (BAŻ) nowe prawo prasowe jest bardzo restrykcyjne i daje władzy nieograniczoną kontrolę nad mediami.
Komentując nowe rozporządzenie władz w Mińsku wiceprzewodniczący BAŻ Andrej Bastuniec powiedział we wtorek że w jego przekonaniu reżim postanowił jeszcze bardziej “przykręcić śrubę” prasie.
PAP / mb






























