W niemieckich kręgach politycznych pojawiły się tezy, że uszkodzenie gazociągu Nord Stream było aktem sabotażu ze strony samych Rosjan.

Głosy te przytoczył w środę portal Interia. Pogląd taki wyraził między innymi Roderich Kiesewetter odpowiadający za kwestie bezpieczeństwa w największej partii opozycyjnej Niemiec – Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU). „Na podstawie wszystkiego, co wiemy, wycieki z Nord Stream 1 i 2 mogą być niemal wyłącznie celowym aktem sabotażu spowodowanym przez państwo. Trudno mi wierzyć w przypadki w obecnej delikatnej i napiętej sytuacji” – powiedział on  w jednym z wywiadów.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

950 PLN    (4.31%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Kiesewetter ma swoją teorię na temat celów sabotażu – „atak na infrastrukturę dostaw energii ma na celu szerzenie strachu i terroru”. Jak dodał – „Jest więc prawdopodobne, że Rosja próbuje w ten sposób z jednej strony wzbudzić niepewność wśród mieszkańców Europy, a z drugiej strony wskazać po raz kolejny na poziomie państwowym na zagrożenie atakiem wymierzonym w infrastrukturę krytyczną”.

Polityk CDU uznał to za przejaw „wojny hybrydowej” Rosji przeciwko Niemcom, „której celem jest nasz system społeczny, porządek oparty na zasadach”. Jednocześnie Kiesewetter uznał, że Moskwa po raz kolejny pokazała, wykorzystuje gazociąg ułożony na dnie Bałtyku „jako broń przeciwko nam”.

Przewodnicząca komisji obrony Bundestagu, polityk liberalnej partii FDP Marie-Agnes Strack-Zimmermann również wskazała na Rosję. Zapytana na uszkodzenia gazociągu stwierdziła, że „nie można wykluczyć, że są one kierowane przez Rosję w celu wstrząśnięcia naszymi rynkami”.

„Obecna sytuacja pokazuje nam, jak bardzo narażeni jesteśmy my i nasza infrastruktura. Również dlatego musimy jak najszybciej uwolnić się od zależności od rosyjskich surowców” – powiedziała niemiecka polityk. Jak podsumowała – „Im dłuższa i bardziej brutalna będzie rosyjska agresja na Ukrainę, tym większe ryzyko takich niepohamowanych ataków”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak informowaliśmy, sejsmolodzy z Narodowego Centrum Sejsmologii Szwecji (SNSN) na Uniwersytecie Uppsala zarejestrowali dwa silne, podmorskie wybuchy w pobliżu miejsc, gdzie doszło do wycieków z gazociągów Nord Stream 1 i 2. W ocenie operatora rurociągów, nie wiadomo, kiedy uda się usunąć uszkodzenia. „Nie ma żadnych wątpliwości, że to były eksplozje”- powiedział SVT Bjorn Lund, sejsmolog z SNSN, cytowany przez Reuters. Według operatora rurociągów, Nord Stream AG, sieć została uszkodzona w trzech miejscach, równocześnie na trzech osobnych nitkach gazociągów. W ocenie spółki, uszkodzenia są „bezprecedensowe” i nie wiadomo, kiedy zostaną usunięte.

Doradca prezydenta Ukrainy, Mychajło Podolak uważa, że wycieki z gazociągów Nord Stream to rosyjski atak terrorystyczny. Niemcy podejrzewają, że system rurociągów został uszkodzony w wyniku sabotażu, ale nie wskazują domniemanego sprawy. Jednocześnie, również Kreml uważa, że nie można wykluczyć sabotażu.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przypomnijmy, że część mediów zachodnich zwraca uwagę, że trzy nitki gazociągu Nord Stream zostały uszkodzone na krótko przed oficjalnym, choć symbolicznym, otwarciem gazociągu Baltic Pipe. Premier Mateusz Morawiecki oświadczył, że wycieki na rosyjsko-niemieckich rurociągach to prowokacja. Analogiczną opinię wyraził wiceminister spraw zagranicznych, Marcin Przydacz.

Sekretarz stanu USA, Antony Blinken przyznał, że wycieki z gazociągów Nord Stream 2 mogą być wynikiem sabotażu, ale zaznaczył, że to nie leżałoby w niczyim interesie. Przedstawiciel Kremla zdecydowanie odrzucił głosy, że to sami Rosjanie dokonali sabotażu, sugerując, że mogą stać za nim Amerykanie.

Jak pisaliśmy, w sieci pojawiły się już spekulacje o tym, jakoby to USA dokonały sabotażu na gazociągi Nord Stream 1 i 2. W Polsce tego rodzaju głosy nasilił w znacznym stopniu wpis byłego marszałka Sejmu i szefa MSZ, europosła Radosława Sikorskiego. Zamieścił on na Twitterze zdjęcie jednego z wycieków wraz z podziękowaniami dla Stanów Zjednoczonych.

Czytaj także: „To oficjalny komunikat o akcie terrorystycznym?” – Rosja komentuje słowa Sikorskiego o Nord Stream

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Część mediów w Polsce w tym kontekście przypomina wypowiedź prezydenta USA, Joe Bidena, który na początku lutego br. mówił, że jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę, to nie będzie Nord Stream 2. Zapytany, w jaki sposób zamierza doprowadzić do blokady Nord Stream 2, odpowiedział: „Obiecuję, że będziemy w stanie to zrobić”. Część komentatorów uważa, że była to groźba, która jakoby teraz została zrealizowana.

wydarzenia.interia.pl/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz