W czwartek „Rzeczpospolita”, powołując się na raport Ośrodka Studiów Wschodnich, oceniła, że coraz popularniejsze w Europie auta z Chin, naszpikowane elektroniką, mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa Unii Europejskiej, w tym Polski. W materiale zwrócono uwagę, że w przypadku pojazdów elektrycznych i „inteligentnych” skala oraz rodzaj zbieranych danych wykraczają poza standardowe funkcje środka transportu.
„Zalew Europy elektrycznymi, inteligentnymi pojazdami to ryzyko inwigilacji, a nawet działań dywersyjnych – auta monitorujące otoczenie i zbierające dane to realne zagrożenie, zwłaszcza gdy informacje trafiają za granicę. Ośrodek Studiów Wschodnich (OSW), który to zbadał, przekonuje, że takie auta mogą szpiegować dla Pekinu, a pośrednio dla Moskwy” — napisała „Rzeczpospolita”.
W tekście podkreślono, że technologie montowane w nowoczesnych chińskich samochodach, w tym kamery i systemy LiDAR, czynią z nich zaawansowane platformy multisensoryczne, zdolne do gromadzenia dużych ilości informacji. Według opisu dziennika takie rozwiązania mogą umożliwiać tworzenie trójwymiarowych map, w tym dotyczących infrastruktury i baz wojskowych, a także śledzenie ruchów wojsk. „Jest możliwość zdalnego przejęcia kontroli nad autami, a w efekcie ryzyko blokowania dróg” — dodano w tekście.
„Rzeczpospolita” przytoczyła również wniosek z raportu OSW, że nawet gdy producent pojazdu jest firmą prywatną, chińskie prawo może zobowiązać go do przekazania rządowi danych zbieranych przez auta poza granicami Chin.
W kontekście możliwych działań regulacyjnych cytowany w materiale wicedyrektor OSW Jakub Jakubowski wskazywał, że ewentualne restrykcje można uzasadniać odwołaniem do wzorców z państw uznawanych za wiodące w zakresie bezpieczeństwa. „Jeśli wprowadzimy restrykcje, zawsze możemy powiedzieć Pekinowi: wzorujemy się na najlepszych” — stwierdził wicedyrektor OSW Jakub Jakubowski.
Ekspert opisał również obserwacje z wizyty w Szanghaju, odnosząc się do skali przetwarzania danych zbieranych przez pojazdy. „Do hubu podpięte było prawie 1,5 mln samochodów przesyłających na żywo ponad 100 parametrów. Chiny mają zaawansowaną zdolność przetwarzania tych ogromnych ilości danych i wyciągania z nich wniosków” — podkreślił.
Warto także zwrócić uwagę na inne zagrożenia płynące ze strony Chin. Według raportu CSIRT GOV w 2024 roku wzrosła aktywność chińskich grup hakerskich wymierzonych w polskie instytucje państwowe, infrastrukturę krytyczną oraz prywatne firmy. Używane są zaawansowane techniki, w tym złośliwe oprogramowanie PlugX i kampanie phishingowe.
Może Cię zainteresować: Niemcy: chińskie turbiny wiatrowe stwarzają ryzyko szpiegostwa
Kresy.pl/Rzeczpospolita































