Rząd Niemiec planuje zakup co najmniej 25 procent udziałów w koncernie zbrojeniowym KNDS, produkującym m.in. czołgi i systemy artyleryjskie. Decyzja ma zapaść przed planowanym jeszcze w 2026 roku debiutem giełdowym spółki o wartości 20 mld euro.
Niemiecki rząd rozważa nabycie mniejszościowego pakietu udziałów w francusko-niemieckim koncernie obronnym KNDS, wytwarzającym między innymi czołgi oraz systemy artyleryjskie. Informację tę podał BFM Business.
Celem planowanego zakupu jest utrzymanie wpływu Berlina na funkcjonowanie spółki przed jej wejściem na giełdę. Oferta publiczna, której wartość szacowana jest na około 20 mld euro, ma zostać przeprowadzona jeszcze w tym roku. Według źródeł trwają rozmowy dotyczące objęcia co najmniej 25,1 procent udziałów. Nie jest jednak przesądzone, czy ewentualne porozumienie zostanie zawarte przed debiutem giełdowym, czy równolegle z nim.
Zobacz też: Ukraina i KNDS Deutschland zacieśniają współpracę przy Gepardach. Powstaje spółka joint venture
Ostateczna decyzja nie zapadła, ponieważ partie tworzące niemiecką koalicję rządzącą nie osiągnęły dotąd porozumienia w tej sprawie. Jedno ze źródeł przekazało anonimowo, że stanowiska wciąż pozostają rozbieżne.
Objęcie pakietu blokującego mogłoby umożliwić Niemcom nadzór nad kierunkami produkcji czołgów i artylerii w okresie intensywnego dozbrajania państw europejskich. Taki krok miałby również zapobiec ewentualnemu rozpadowi struktury właścicielskiej koncernu. W warunkach rosnących napięć i przyspieszonej rozbudowy potencjału militarnego w Europie kwestia kontroli nad strategicznymi aktywami przemysłu zbrojeniowego nabiera szczególnego znaczenia.
Prezes KNDS Jean-Paul Alari potwierdził, że prowadzone są rozmowy z rządem Niemiec dotyczące objęcia pakietu mniejszościowego dającego możliwość blokowania kluczowych decyzji. Rzecznik Bundeswehry również potwierdził trwające negocjacje, wskazując, że ochrona interesów Niemiec ma w tym procesie istotne znaczenie.
Zobacz też: Francja i Niemcy wspólnie budują „czołg przyszłości”. Powołano nową spółkę
KNDS pozostaje wspólnym przedsięwzięciem francuskiego państwa oraz rodziny będącej właścicielem dawnej niemieckiej spółki Krauss-Maffei Wegmann. To właśnie ta rodzina planuje sprzedaż swojego pakietu udziałów. Niemiecki Krauss-Maffei Wegmann połączył się wcześniej z francuskim Nexterem, tworząc obecny podmiot KNDS.
Jak odnotował BFM Business, przejęcie udziałów przez Berlin pozwoliłoby Niemcom zachować wpływ na funkcjonowanie grupy, stanowiącej wspólny projekt strategiczny dwóch największych gospodarek Unii Europejskiej.
Kresy.pl/BFM































