Według Bena Hodgesa, byłego dowódcy wojsk lądowych USA w Europie, Centralny Port Komunikacyjny w Polsce znacząco ułatwiałby szybki przerzut wojsk, co przyczyniłby się do poprawy bezpieczeństwa w regionie oraz utrzymania tzw. korytarza suwalskiego. Jego zdaniem, amerykańskie zdolności logistyczne w tym rejonie powinny zostać zwiększone; powinny tu także trafić amerykańskie systemy obrony powietrznej krótkiego zasięgu.

Ben Hodges, amerykański generał w stanie spoczynku i były dowódca amerykańskich wojsk lądowych w Europie, spotkał się w środę z premierem Mateuszem Morawieckim, z którym rozmawiał na temat Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK). Hodges obecnie kieruje katedrą studiów strategicznych w amerykańskim ośrodku analitycznym CEPA (Center for European Policy Analysis). Poza spotkaniem z premierem, odbył też rozmowy w Ministerstwie Infrastruktury.



W rozmowie PAP, Hodges zachwalał projekt CPK z punktu widzenia wojskowości:

– Ten projekt jest dokładnie tym, czego potrzebuje NATO i co ma na myśli Unia Europejska w dyskusjach o mobilności wojsk. Patrzę na CPK również ze względu na jego wojskową użyteczność dla wszystkich Europejczyków. (…) Gdy tylko usłyszałem o CPK, pomyślałem: to byłoby pomocne także ze względów bezpieczeństwa.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że Hodges jeszcze jako dowódca amerykańskich wojsk lądowych w Europie, lansował koncepcję „wojskowej strefy Schengen” na naszym kontynencie. Chciał, żeby kraje UE wyraziły zgodę na wdrożenie specjalnych przepisów dotyczących transportu i przekraczania granic, które umożliwiłyby siłom NATO szybsze przemieszczanie się po kontynencie. Zaznacza, że dzięki temu wojska Sojuszu mogłyby zostać szybciej przerzucone tam, gdzie będą potrzebne, by odstraszyć potencjalnego agresora, na przykład Rosję. Wcześniej zwracał uwagę, że obecnie siły NATO potrzebują dość dużo czasu na przemieszczenie swoich oddziałów w regionie i nie mają takiej swobody ruchu, jak Rosja.

Teraz były amerykański wojskowy podkreśla, że mobilność wojsk to jeden z 17 projektów w ramach PESCO, czyli mechanizmu stałej współpracy strukturalnej służącego pogłębieniu integracji obronnej. W jego ocenie, realizacja projektu CPK mogłaby pociągnąć za sobą inne, np. rozbudowę sieci dróg i połączeń kolejowych oraz lotniczych. Hodges powiedział, że jeszcze jako dowódca amerykańskich sił lądowych w Europie wiązał nadzieje z powstaniem takiego węzła transportowego:

– Postrzegam go nie tylko jako hub, ale i magnes przyciągający i motywujący do innych działań. To jest to, czego potrzebuje Sojusz, czego potrzebuje Europa – nie tylko dla korzyści komercyjnych i krajowych, ale i dla poprawy bezpieczeństwa. (…) Urzeczywistnienie tego pomysłu pomogłoby nam poruszać się tak szybko jak siły Federacji Rosyjskiej lub szybciej, co (jest) istotne dla zapobiegania kryzysom i dla odstraszania.

Odnosząc się do obecności sił USA i NATO, przysłanych dla wzmocnienia wschodniej flanki Hodges powiedział, że czerwcowe manewry Saber Strike będą „dobra okazją, by kontynuować doskonalenie koncepcji” wysuniętej obecności NATO. – Będą to duże manewry, wiele wojsk będzie się przemieszczać. Pozwoli nam to sprawdzić i jak myślę zademonstrować, jakie znaczenie miałby tego rodzaju hub jak CPK.

Hodges powiedział też, że w ramach CEPA pracuje m.in. nad projektem ochrony tzw. korytarza suwalskiego. – Nie mówimy o przesmyku, lecz o korytarzu, ponieważ chodzi o mobilność. Przesmyk to coś, co chce się zamknąć. My nie chcemy go zamknąć. Chcą go zamknąć Rosjanie, my chcemy, żeby był otwarty – zaznacza.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Hodges ujawnił, że CEPA we współpracy z wojskowymi z Polski, Litwy, Niemiec i USA pracuje nad studium, które ma wskazać, jak ten cel osiągnąć. Zaznaczył, że kluczowe znaczenie ma tu wysunięta obecność sił NATO, a także siły państw-gospodarzy i szybkość przemieszczania się. – Zamierzamy też rekomendować zwiększenie amerykańskich zdolności logistycznych w tym rejonie. Logistycy, transportowcy, amunicja, paliwa, pomogą utrzymać drożność tego korytarza i stałą obecność amerykańskich wojsk w regionie – powiedział Hodges. W tym kontekście, CPK byłby pomocny w utrzymaniu korytarza suwalskiego, zapewniając szybki ruch wojsk.

– Zamierzamy też zarekomendować rozmieszczenie w regionie amerykańskich środków obrony powietrznej krótkiego zasięgu, jak i zachęcić sojuszników do wzmacniania obrony balistycznej – dodał Hodges. Jego zdaniem, amerykańska obrona powietrzna krótkiego zasięgu mogłaby być używana na przykład do zestrzeliwania rosyjskich bezzałogowców, „co szczególnie ważne dla krajów bałtyckich”. Dodał, że według niego część z tych tematów pojawi się na tegorocznym szczycie NATO.

W ramach CPK, w środku Polski, między Łodzią a Warszawą, ma powstać multimodalny węzeł transportowy, którego trzonem ma być nowe lotnisko. Według projektu, ma się ono stać jednym z największych przesiadkowych portów lotniczych w Europie. Jego budowa ma się przyczynić do rozbudowy sieci kolejowej i przemodelowania systemu transportowego. Jako lokalizację CPK wskazuje się Stanisławów w gminie Baranów. Do końca 2019 r. mają trwać prace przygotowawcze, a sam port ma być budowany przez kolejne 8 lat, czyli do końca 2027 roku.

Przeczytaj także: Chiny zaangażują się w budowę Centralnego Portu Lotniczego w zamian za udziały w projekcie?

PAP / forsal.pl / Kresy.pl [layerslider id=”34″]

Reklama




[layerslider id="44"]
3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz