W piątek w Bressoux na przedmieściach Liege w Belgii doszło do brutalnych starć z użyciem broni palnej, w wyniku których zginęła jedna osoba, a dwie zostały ranne. Według mediów, walki toczyły się między grupami Kurdów i Czeczenów.

Jak podał w sobotę serwis „The Brussels Times”, tego samego dnia Biuro Prokuratora Publicznego (OPP) w Bressoux, jednej z dzielnic belgijskiego miasta Liege potwierdziło, że doszło tam do starć młodocianych gangów.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1883 PLN    (8.55%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Do starć doszło około godziny 17:00 czasu miejscowego w rejonie Avenue de Nancy, jednej z głównych ulic tej dzielnicy. W mediach pojawiły się informacje, że walki toczyły się między rywalizującymi ze sobą grupami młodych Kurdów i Czeczenów.

Jednocześnie, belgijscy śledczy nie podali informacji dotyczących pochodzenia etnicznego uczestników zajść ani tego, skąd mogli przyjechać. Część mediów podała, że mieli pochodzić z Liège lub z Verviers. W rozmowie z AFP jednej z urzędników biura prokuratora powiedział, że zabity został Czeczen, wcześniej zaatakowany przez grupę 20-30 mężczyzn, wszyscy mieli być Kurdami. Lokalne władze przyznają, że do tej pory nie widziano w Liege tego rodzaju incydentów.

Stacja RTL Info opublikowała amatorskie, na którym widać grupę napastników ścigających samochód, który uderza w inny zaparkowany pojazd. Słychać kilka wystrzałów z broni, a wokół zatrzymanego pojazdu gromadzą się napastnicy. Kierowcę atakowano m.in. kijem baseballowym.

Według Damiena Leboutte z biura prokuratora w Liege, które prowadzi śledztwo w tej sprawie, w pewnym momencie padły strzały i jeden z Czeczenów, kierowca samochodu, został śmiertelnie postrzelony. Niedługo po tym na ulice wyszło wielu wściekłych Czeczenów. Policja otoczyła dzielnicę kordonem, zatrzymując 28 osób. Według części źródeł, była to grupa uzbrojona m.in. w noże i kastety. Po jakimś czasie wszyscy zostali zwolnieni.

Oficjalnie jedna osoba zginęła, dwie zostały poważnie ranne, zatrzymano i przesłuchano 28 osób. Na miejsce wydarzeń udali się m.in. sędzia śledczy oraz ekspert z zakresu balistyki. OPP potwierdziło, że podczas starć używano różnych elementów uzbrojenia. Media podawały, że niektórzy mieli ze sobą kije baseballowe, a także przynajmniej jedną sztukę broni palnej. Skonfiskowano jeden karabinek AK-47, zapewne ten, który widać na jednym z nagrań, gdzie oddawanych jest z niego kilka strzałów w powietrze.

Poinformowano też, że jeden z autobusów walońskich służb komunikacyjnych (TEC) został trafiony kamieniem, co spowodowało zmiany w kursowaniu autobusów przez weekend. Przedstawiciele TEC przyznali, że dla ostrożności kilka linii autobusowych tymczasowo nie będzie tamtędy przejeżdżać, a kursowanie innej zawieszono do odwołania.

Dzień wcześniej, w czwartek, na jednej ze stacji benzynowych doszło do bijatyki pomiędzy Czeczenami a Kurdami. W trakcie tego, właściciel i inny klient zostali poszkodowani, gdy próbowali rozdzielić walczących. Służby zatrzymały trzech Kurdów nagranych przez kamery monitoringu.

W sobotę w rejonie Liege na ulicach pojawiły się dodatkowe jednostki policji, ponieważ obawiano się, że w weekend waśnie mogą mieć dalszy ciąg. W mediach społecznościowych pojawiły się wpisy, według których lokalni Czeczeni chcą się zemścić na Kurdach z położonego nieopodal miasta Verviers.

Przedstawiciele lokalnej społeczności kurdyjskiej oficjalnie odcinają się od incydentu. Twierdzą, że Kurdowie jako społeczność nie mieli z tym nic wspólnego i nie zgadzają się na łączenie ich z walkami. Suleyman Agirman, prezes Centrum Kulturalnego Jezydów (Kurdów) w Liege mówił, że być może w walkach uczestniczyło paru Kurdów, ale twierdził, że to jednostki, które przyłączyły się do lokalnego gangu i nie można ich łączyć ze społecznością kurdyjską. Dodał, że gdyby Kurdowie wiedzieli o kogo chodzi, to sami wydaliby kogoś takiego w ręce policji.

Miejscowi Czeczeni twierdzą z kolei, że ich zabity 41-letni rodak był spokojnym mężem i ojcem czwórki dzieci, który wyszedł na ulicę, żeby załagodzić sytuację.

brusselstimes.com / alaraby.co.ukstandaard.be / netherlandsnewslive.com / rtbf.be / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz