Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenko oświadczył, że konflikt na Ukrainie nie zakończył się szybkim zwycięstwem Rosji, ponieważ jej prezydent został oszukany.
„Podczas walk nie tylko ja, ale cały świat rozumiał, że wojna szybko zakończy się zwycięstwem Rosji. Wynikało to przede wszystkim z faktu, że Rosjanie byli w Kijowie" - stwierdził białoruski prezydent w wywiadzie dla telewizji Al Arabiya. "Ale potem określeni politycy i siły zwróciły się do Putina z prośbą o zaprzestanie działań, wycofanie wojsk z Kijowa i zawarcie porozumienia pokojowego. Widząc tę sytuację, fakt, że wiele osób ginie i że wojna, szczerze mówiąc, nie przebiega zgodnie z planem, Putin zgodził się i wycofał swoje wysunięte jednostki z Kijowa. Przed tym wycofaniem wszyscy zrozumieli, że dni Ukrainy są policzone” - dodał Łukaszenko, którego zacytowała w poniedziałek agencja informacyjna Interfax.
Ta decyzja Putina, według prezydenta Białorusi, miała na celu przywrócenie pokoju między stronami konfliktu, ale niestety tak się nie stało.
Po wizycie przywódcy Chińskiej Republiki Ludowej, minister bezpieczeństwa publicznego Wietnamu był kolejnym ważnym gościem w Pjongjangu.
Minister bezpieczeństwa publicznego Korei Północnej, Pang Tu-sop, spotkał się w niedzielę ze swoim wietnamskim odpowiednikiem, Luong Tam Quangiem. Spotkanie odbyło się w towarzystwie szeroki delegacji dwóch stron. W jego trakcie Wietnamczycy i Koreańczycy podzielili się „sukcesami i doświadczeniem zdobytym przez organizacje bezpieczeństwa publicznego w dziedzinie egzekwowania prawa”, jak za północnokoreańską agencją państwową zacytował Yonhap.
Przedstawiciele dwóch państw przedyskutowali „kwestie rozszerzenia i rozwoju dwustronnej wymiany i współpracy”. Yonhap podkreślił intensyfikację międzynarodowych kontaktów KRLD na wysokim szczeblu. W zeszłym miesiącu do minister spraw zagranicznych Le Hoai Trung spotkał się w Pjongjangu nie tylko ze swoją północnokoreańską odpowiedniczką - Choe Son-hui, ale także przewodniczącym stałej komisji Najwyższego Zgromadzenia KRLD Jo Yong-wonem.
Nieoficjalne doniesienia mówią o możliwym zwrocie Algierii ku chińskim samolotom bojowym. W grę wchodzą myśliwce J-10C oraz samoloty wczesnego ostrzegania KJ-500, które mogłyby uzupełnić rosyjskie maszyny i zwiększyć zdolności algierskich sił powietrznych. Dla Rosji oznaczałoby to stratę prestiżową na rynku zbrojeniowym, choć nie musiałoby oznaczać zerwania współpracy Algieru z Moskwą.
Jak podały La Voix du Nord i niemiecki serwis lotniczy „Flug Revue”, dostawy maszyn miałyby rozpocząć się w 2027 roku, co oznaczałoby pierwszy przypadek zakupu przez Algierię samolotów bojowych od państwa innego niż Rosja.
Na razie ani strona algierska, ani chińska nie potwierdziły tych informacji. Nie ujawniono również liczby maszyn, które miałyby zostać objęte ewentualnym kontraktem. Doniesienia wskazują jednak, że Algieria prowadzi rozmowy z Chinami w sprawie sprzętu, który mógłby istotnie wzmocnić jej lotnictwo wojskowe.
W Zatylu odsłonięto nową tablicę edukacyjno-informacyjną upamiętniającą polskich pasażerów pociągu zamordowanych przez UPA 16 czerwca 1944 roku. W uroczystościach 82. rocznicy zbrodni uczestniczyli przedstawiciele IPN, lokalni społecznicy oraz działacze środowisk narodowych.
Minister bezpieczeństwa narodowego Izraela, Itamar Ben-Gvir, odwołał planowaną podróż rodzinną do USA z powodu trudności z uzyskaniem wizy.
Ambasada USA poinformowała Ben-Gwira, że będzie musiał osobiście stawić się w celu złożenia biometrycznych odcisków palców w ramach procesu wizowego, poinformowała za „Haaretzem” agencja informacyjna Anadolu. Izraelski minister miał, według nieoficjalnych informacji, udać się do Miami na ślub córki izraelskiego biznesmena. W izraelskich mediach wymóg ten został zinterpretowany jako przejaw niechęci do wydania mu wizy.
Haaretz donosił wcześniej, że początkowo zabiegał o sfinansowanie podróży przez biznesmena, ale po krytyce ze strony administracji państwowej zgodził się sam pokryć koszty.
Rosyjski rynek paliw mierzy się z kolejnymi ograniczeniami sprzedaży benzyny i oleju napędowego. Limity obowiązują już w wielu regionach Rosji, a najtrudniejsza sytuacja ma panować na Krymie i w Sewastopolu. Problemy zbiegają się z nasilonymi ukraińskimi atakami na rosyjskie rafinerie, magazyny paliw i infrastrukturę energetyczną.
We wtorek rosyjski koncern naftowo-gazowy Tatnieft wprowadził ograniczenia w sprzedaży benzyny i oleju napędowego na wszystkich swoich stacjach w Rosji, co nastąpiło w czasie nasilonych ukraińskich ataków na rosyjski przemysł energetyczny. Ograniczenia objęły całą sieć, a płatności za tankowanie są przyjmowane wyłącznie gotówką.
Na stacjach Tatnieftu w Czelabińsku na Uralu kierowcy samochodów osobowych mogą kupić maksymalnie 30 litrów benzyny i 60 litrów oleju napędowego. Ograniczenia mają charakter czasowy, jednak ich zakres obejmuje jedną z największych rosyjskich sieci paliwowych.
Autor ustawy 447 wzywa do dalszych nacisków na Polskę ws. żydowskich roszczeń