W rozmowie z Kresami.pl posłanka Kukiz’15 Anna Maria Siarkowska wskazuje na poważne wątpliwości dotyczące sposobu, w jaki rząd, a przede wszystkim MON, podchodzi do organizacji Wojsk Obrony Terytorialnej. Czy mimo deklaracji odbędzie się to bez należytego udziału obywateli i kosztem wojsk operacyjnych?

Posłanka Anna Maria Siarkowska (Kukiz’15) zaznacza, że koncepcja obrony terytorialnej została utajniona. – Jedyne informacje ze strony MON, jakie społeczeństwo do tej pory otrzymywało, były wyrywkowe. Nie można było odnieść się do całej koncepcji, bo szczegóły nie były znane-mówi w rozmowie z Kresami.pl.

ZOBACZ: Siarkowska (Kukiz’15) dla Kresów.pl: żadni sojusznicy nie zagwarantują nam bezpieczeństwa [+VIDEO]

Posłanka Siarkowska kieruje pracami sejmowej podkomisji ds. społecznych w wojsku, w ramach Komisji Obrony Narodowej. Przed wakacjami kompetencje jej podkomisji zostały rozszerzone o zagadnienia dotyczące OT. Siarkowska oraz inni posłowie zwracają się do przedstawicieli MON o odpowiedzi na pytania dotyczące organizacji Obrony Terytorialnej. Proszą również o odpowiedzi na piśmie. Dzięki temu, udało się uzyskać z MON definicję wojsk Obrony Terytorialnej – jak MON rozumie ten termin i jak rozumie jej zadania w czasie pokoju, kryzysu i wojny. Posłanka Kukiz’15 upubliczniła ten dokument na portalu społecznościowym.

– Dzięki posiedzeniom podkomisji sejmowej zajmującej się sprawą OT, wiemy coraz więcej. I choć można mieć zastrzeżenia do poszczególnych informacji przedstawianych przez MON, to najcenniejsze jest to, że są to oficjalne informacje przedstawiane na piśmie i mamy się do czego odnieść. Niestety, do tej pory miałam wrażenie, że Wojska OT, czyli armia obywatelska, powstaje w zasadzie bez udziału obywateli, bez właściwego ich informowania– mówił posłanka Kukiz’15.

Jest zadowolona, że w dokumencie znalazły się takie zadania dla OT, jak ochrona i obronna ludności, miejscowości i infrastruktury krytycznej (lotniska, elektrownie, ważne węzły kolejowe) w czasie wojny. Wcześniej nie pojawiały się one w wypowiedziach oficjalnych – udało się je pozyskać w drodze prac podkomisji.

– Skoro obrona terytorialna jest dedykowana do tego rodzaju zadań, to za chwilę pojawi się pytanie, czy projektowana struktura, organizacja, liczebność OT jest w stanie te zadania wypełnić. Ale żeby o tym debatować, musimy mieć stanowisko MON w konkretnych obszarach OT na piśmie. Inaczej nie ma się do czego odnieść, bo koncepcja OT pozostaje niejawna– zaznacza Siarkowska.

Przeczytaj: Macierewicz: Olbrzymi napływ ochotników do obrony terytorialnej

Jej zdaniem utajnienie koncepcji było zbędne i niczego nie wnosi. Uważa, że nie ma w tym dokumencie niczego, co należałoby zastrzec. Uważa, że powinna ona być jawna.

– Według dostępnych mi informacji, w projekcie budżetu na 2017 rok nie ma zagregowanych oddzielnych środków na OT. MON wprawdzie zapewnia, że zostały one zabezpieczone, ale jest to naprawdę ogólnikowe stwierdzenie. Dla mnie jedynym twardym punktem odniesienia tego, że rząd traktuje poważnie budowę obrony terytorialnej będzie sytuacja, w której środki na ten cel zostaną osobno zagregowane– mówi posłanka.

– Jeśli nie zostaną one osobno sklasyfikowane, to finansowanie OT będzie się odbywało na zasadzie „kanibalizmu” z wojsk operacyjnych – będzie trzeba zabierać im środki. Już dzisiaj obserwujemy takie „przepływy”, że część żołnierzy z wojsk operacyjnych zgłasza się do OT. Tak nie może być. Nie jest dopuszczalną sytuacja, w której budowa OT odbywa się na takiej zasadzie, że – mówiąc obrazowo – mamy wodę w dwóch naczyniach i choć manipulujemy jej poziomem, to jej ilość pozostaje taka sama. Musimy zwiększyć nasz potencjał bezpieczeństwa, a nie budować OT kosztem wojsk operacyjnych– wyjaśnia.

Posłanka Siarkowska potwierdza, że podczas posiedzenia komisji wiceszef MON Tomasz Szatkowski mówił, że obecne działania ws. OT to rodzaj programu pilotażowego, a ostateczne wyniki rozpoczynającego się strategicznego przeglądu bezpieczeństwa narodowego będą mogły dać odpowiedź, jak powinna wyglądać organizacja OT. Dotyczy to m.in. systemu kierowania i dowodzenia. Tymczasowo, jako dowództwo OT, zostało to podporządkowane pod ministra obrony narodowej.

– Po pierwsze, obecnie nie ma przyjętych konkretnych podstaw prawnych. Pamiętajmy, że MON wcześniej mówił o utworzeniu OT jako osobnym rodzaju sił zbrojnych, a do tego potrzeba zmiany ustawy o powszechnym obowiązku obrony. Po drugie, uważam że wyznaczenie przez szefa MON dowódcy dowództwa OT było przedwczesne. Jednocześnie zwracam uwagę, że dowódców rodzajów sił zbrojnych nominuje prezydent. Nominowane przez prezydenta jest jednak niemożliwe, do czasu przyjęcia regulacji ustawowych. Uważam, że do tego czasu wystarczyłaby funkcja pełnomocnika ds. OT. Wyznaczanie dowódcy i organizacja dowództwa w sytuacji, kiedy nie ma do tego w zasadzie obecnie żadnych postaw prawnych, jest przedwczesna– uważa posłanka Kukiz’15.

Kresy.pl / Marek Trojan

forma płatności