Pytanie o obniżenie wieku emerytalnego w referendum, które Andrzej Duda zapowiedział na 25 października, jest niezgodne z propozycjami PiS-u.
Na te różnice zwrócił uwagę Andrzej Stankiewicz w “Rzeczpospolitej.
“Leśnikom pytania prezydent nie zmienił, rodzicom sześciolatków również. Zmienił za to, i to fundamentalnie, pytanie zaproponowane przez PiS. W wersji przesłanej senatorom brzmi ono: “Czy jest Pan/Pani za obniżeniem wieku emerytalnego i powiązaniem uprawnień emerytalnych ze stażem pracy?”. A to dowód na woltę Dudy w sprawie emerytur, która wisiała w powietrzu od jego wygranej w wyborach prezydenckich” – pisze Andrzej Stankiewicz w “Rzeczpospolitej”.
Nowa propozycja Dudy jest niezgodna ze stanowiskiem jego macierzystej partii.
“Według nieoficjalnych informacji prezydent skłania się do rozwiązania, wedle którego emeryturę można byłoby uzyskać po 40 latach oskładkowanej pracy. To rzeczywiście dla części pracujących oznacza wiek emerytalny niższy niż 67 lat. Ale nie dla wszystkich. Taki właśnie projekt lansował w ostatnich miesiącach prezydentury Bronisław Komorowski, popierały go zaś m.in. PSL, a nawet „Solidarność”. Sprzeciwiało się PiS, bo Jarosław Kaczyński nie chce słyszeć o rezygnacji z wieku 65/60. Paradoksalne jest to, że prezydent Andrzej Duda poddał pod referendum nie pomysł PiS, tylko swego poprzednika Bronisława Komorowskiego” – zauważa Stankiewicz.
“Rzeczpospolita”/KRESY.PL





















_02.jpg)








