Andrzej Duda patrzy za ocean

W przyszłym tygodniu prezydent-elekt odbędzie pierwsze spotkania z politykami zagranicznymi. Andrzej Duda jako priorytet wskazuje Amerykę Północną.

Jak powiedział poseł PiS Krzysztof Szczerski Andrzej Duda spotka się z premierem Kanady Stephenem Harperem, który przyjedzie do Warszawy aby konferować z premier Kopacz i odchodzącym prezydentem Komorowskim o wzajemnych relacjach handlowych i wspieraniu Ukrainy.

Drugim prominentnym politykiem zza oceanu, z którym zamierza spotkać się Duda nie będzie jednak lider państwa lecz Jeb Bush – gubernator stanu Floryda w USA. Jeb Bush, syn i brat dwóch prezydentów USA, sam rozważa start w przyszłorocznych wyborach. Przez wielu komentatorów już uważany jest za najpoważniejszego kandydata do nominacji Partii Republikańskiej, choć swoją ostateczną decyzję w sprawie wyborów ma ogłosić dopiero w po powrocie ze swojej europejskiej wyprawy (odwiedzi również Niemcy i Estonię).

300polityka.pl/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

11 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    leszek1 :

    Harper to kukielka w rekach banksterow. Kanada nie prowadzi wlasnej polityki. Panuje tu terror finansowy i terror politycznej poprawnosci, Mniejszosci – glownie zboczency i murzyni maja specjalne prawa. Ludzie zywia sie prawie wylacznie produktami GMO. Stad niesamowite ilosci grubasow. Mlodziez… Ech, mozna wiele mowic na temat szybkiego tempa degrengolady tego kraju – ktory jednak jeszcze nie utracil ostatecznie wielu swoich pozytywnych stron.
    Ciekawe, ze Duda spotyka sie z J. Bushem. Czyzby dostal wiadomosc, ze ten juz zostal wybrany na przyszlorocznego Prezydenta USA ?
    Duda ma mozliwosc wzmocnic pozycje USA w Europie tworzac ich bazy na terenie Polski. Wlochy i Niemcy juz maja dosyc Yankesow. Boje sie tylko, ze Polska odniesie z tego takie korzysci, ze sie ze smiechu nie powstrzymamy. Duda to nie Adenauer.
    Jezeli wpakuje sie w wojne Ukrainska, to zalatwi „problem Polski” w bardzo szybkim tempie.