Pryz nikłym zainteresowaniu mediów w listopadzie Izba Reprezentantów przyjęła przegłosowaną wcześniej przez Senat USA regulację, która wystawia na żer amerykańskich korporacji cały Układ Słoneczny.
Dziennik “Rzeczpospolita” określa Space Launch Competitiveneness Act jako “pierwszy krok do prywatyzacji kosmosu”. Ustawa, która czeka właśnie na podpis prezydenta Obamy przyznaje prywatnym korporacjom prawo do nieograniczonej eksploatacji zasobów pozaziemskich. Pierwotnie miało to dotyczyć jedynie planetoid, kongresmani doprowadzili jednak do raszerzenia zakresu ustawy na Księżyc, a następnie na wszystkie ciała niebieskie w całym Układzie Słonecznym. Wszystkie uzyskane w kosmosie surowce będą wyłączną własnością korporacji. Poza tym nowa ustawa zabroniła Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA) kontrolowania prywatnych korporacji kosmicznych przez osiem lat od rozpoczęcia działalności. Po trzecie za szkody wyrządzone przez korporacje w przestrzeni kosmicznej w kwocie ponad sumę ubezpieczenia zapłacą Stany Zjednoczone.
“Pomysł, że Amerykanie mogą na podstawie prawa krajowego eksploatować zasoby w kosmosie, nie bacząc na szkody, to bezczelna chciwość. Rzymianie powtarzali – co dotyczycy wszystkich, przez wszystkich powinno byc aprobowane” – skomentował prof. Gbenga Oduntan z Uniwersytetu Kent. Według “Rzeczpospolitej” amerykańska ustawa łamie traktat o przestrzeni kosmicznej z 1967 r., ukłąd o działalności państw na księżycu i odnośną rezolucję Zgromadzenia Ogólnego ONZ.
rp.pl/kresy.pl





























