Choć oficjalnie rząd ogłasza zakaz wywozu z Polski maseczek ochronnych i respiratorów, to w razie złamania zakazu polski obywatel się o tym nie dowie. Wskazuje na to przypadek działającej w Polsce amerykańskiej firmy 3M, producenta środków ochrony medycznej.

Na początku marca br. minister zdrowia wprowadził zakaz wywozu z Polski określonych leków, a także maseczek ochronnych. Miało to zabezpieczyć polski rynek przed wywozem środków potrzebnych w walce z koronawirusem. W tym kontekście uwagę zwrócono na amerykańską firmę 3M, która produkuje maseczki oraz półmaski ochronne i posiada swoje zakłady w Polsce, m.in. pod Wrocławiem. W internecie pojawiły się pytania o to, czy wytwarzane tam środki ochronne nie są wbrew zakazowi wysyłane za granicę. Na problem zwracali uwagę również użytkownicy naszego portalu. Kwestia ta nabrała jeszcze większego znaczenia po tym, jak media zaczęły informować o kontrowersyjnych praktykach przy pozyskiwaniu środków ochrony medycznej, o których stosowanie oskarżali Amerykanów m.in. Niemcy i Francuzi. Z oficjalnych informacji 3M wynika, że produkują oni takie maski i respiratory.

Jeszcze pod koniec marca br. portal Kresy.pl zwrócił z zapytaniem do 3M, czy jej zakłady w Polsce produkują obecnie sprzęt ochronny, szczególnie półmaski / maseczki ochronne, a jeśli tak, to czy zostają one w kraju, czy są sprzedawane lub wywożone za granicę, np. do odbiorców w USA. Firma PR H+K Strategies, zajmująca się obsługą medialną amerykańskiego producenta, nie odniosła się do tych pytań.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Na początku kwietnia amerykański prezydent Donald Trump najpierw zagroził 3M w związku z eksportem maseczek m.in. do Kanady i Ameryki Łacińskiej, a niedługo potem Biały Dom zawarł z tą firmą umowę ws. sprowadzenia do USA, głównie z Chin, ponad 166 mln maseczek ochronnych. Trump uznał, że na mocy prawa z czasów wojny w Korei, 3M ma zakaz eksportu swoich produktów medycznych do innych krajów. Oświadczył, że stosuje Ustawę o produkcji obronnej, aby żądać od amerykańskich firm dostarczenia większej ilości środków medycznych w celu zaspokojenia popytu krajowego. 3M produkuje około 100 milionów masek N95 miesięcznie, około 1/3 w USA.

Co więcej, podczas odprawy grupy zadaniowej Coronavirus w Białym Domu Trump oświadczył, że władze USA przejęły prawie 200 tys. masek-respiratorów N95, 130 tys. masek chirurgicznych i 600 tys. rękawic, ale nie podał jak i gdzie Stany Zjednoczone dokonały takich działań. Jednocześnie, USA zostały oskarżone o uprawianie „współczesnego piractwa” w związku ze skonfiskowaniem w Bangkoku 200 tys. maseczek przeznaczonych dla niemieckiej policji. Niemcy twierdzili, że przejęty sprzęt prawdopodobnie skierowano do Ameryki. Podobne oskarżenia formułowali też Francuzi – regionalni politycy twierdzili, że mają problem z zaopatrzeniem medycznym, ponieważ amerykańscy nabywcy przebijają ich oferty.

W związku z takim rozwojem sytuacji, Kresy.pl 4 kwietnia ponownie wysłały do obsługującej 3M Polska agencji medialnej pytania. Ponieważ znów nie było odpowiedzi, 8 kwietnia skontaktowaliśmy się z jej Account Director. Potwierdziła, że jej klient (przedstawiciel 3M) zna sprawę, o której dzień wcześniej z nim rozmawiała. Jak usłyszeliśmy, jeśli klient uzna to za stosowne, to ustosunkuje się do pytań. Dwa dni później chcieliśmy dowiedzieć się, kiedy można spodziewać się odpowiedzi. Okazało się, że „klient jest na urlopie” i będzie można przypomnieć mu się dopiero po Wielkanocy. Od tamtego czasu, mimo przypomnienia, nie otrzymaliśmy ze strony reprezentantów 3M w Polsce żadnych informacji.

Równolegle Kresy.pl chciały uzyskać informacje, czy w kontekście 3M rząd kontroluje sytuację i czy zapobiega potencjalnemu wywozowi ważnych środków medycznych za granicę. Szczególnie, że jak pisaliśmy 8 kwietnia, zgodnie z decyzją ministerstwa zdrowia, sprzedaż i wywóz z Polski takiego sprzętu medycznego jak respiratory została zakazana.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Najpierw zwróciliśmy się do resortu zdrowia, jednak tam usłyszeliśmy, że nie ewidencjonuje się tam takich informacji, a tego rodzaju sprawami zajmuje się raczej Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Skontaktowaliśmy się z MSWiA, jednak biuro prasowe ministerstwa odesłało nas do właściwego dla sprawy wojewody, gdyż to on, w razie prośby o wywóz, musi wyrazić zgodę.

Zwróciliśmy się zatem do Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego (DUW) z zapytaniem o kwestie dotyczące znajdujących się w woj. dolnośląskim zakładów amerykańskiej firmy 3M Wrocław, które miały produkować sprzęt ochronny, szczególnie półmaski / maseczki ochronne oraz respiratory, objęte zakazem wywozu z Polski. Chcieliśmy się dowiedzieć, czy produkowany przez 3M pod Wrocławiem medyczny sprzęt ochronny faktycznie zostaje na miejscu, czy jest wywożony za granicę i czy 3M lub jakaś inna strona (np. z USA) od początku tego roku, a szczególnie od 1 marca br. występowała o zgodę na wywóz materiałów ochronnych produkowanych pod Wrocławiem za granicę. Poprosiliśmy też o ewentualne szczegóły.

W miniony piątek Biuro Prasowe DUW odpowiedziało, że zgodnie z Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii istnieje możliwość wywozu lub zbywania medycznego sprzętu ochronnego z kraju.

„Przedsiębiorstwo ma obowiązek zgłosić Wojewodzie chęć wywozu lub zbycia sprzętu medycznego poza terytorium Polski. Nieotrzymanie odpowiedzi w ciągu 36 godzin od przesłania zgłoszenia jest równoznaczne z możliwością wywozu lub zbycia medycznego sprzętu ochronnego poza granicami kraju. Należy podkreślić, że każde zgłoszenie jest weryfikowane i kontrolowane przez odpowiednie organy administracji państwowej” – napisano.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Uzyskaliśmy informację, że do dnia 16 kwietnia br. DUW otrzymał 35 zgłoszeń o zamiarze wywozu lub zbycia określonych produktów. Odmówiono jednak podania jakichkolwiek szczegółów, powołując się na obowiązujące przepisy.

„Mając na uwadze obowiązujące przepisy prawne, w szczególności dotyczące tajemnicy przedsiębiorcy, Wojewoda nie może udzielić szczegółowych informacji dotyczących jakichkolwiek przedsiębiorców zgłaszających zamiar wywozu lub zbycia produktów” – twierdzi DUW. „Informacje przedsiębiorców o zamiarze wywozu lub zbycia poza terytorium RP określonych produktów, ich wykaz, nazwy handlowe i ilość, dane przedsiębiorcy, do którego należy magazyn, oraz adres magazynu, z którego zostaną wywiezione towary podlegające ograniczeniom stanowi tajemnicę przedsiębiorcy i nie może ulec ujawnieniu nawet w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej”.

Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz