Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Ukraińska armia coraz częściej wykorzystuje ciężkie drony bombowe do zadań logistycznych. Maszyny takie jak „Max” i „Vampire” mają dostarczać amunicję, leki i inne zaopatrzenie tam, gdzie tradycyjne transporty są narażone na rosyjskie ataki. Kijów chce, aby docelowo drony i systemy robotyczne przejęły całość dostaw na linię frontu.
W nieujawnionej lokalizacji na Ukrainie ciężki dron bombowy „Max” produkowany przez ukraińską firmę Perun został zaprezentowany jako maszyna coraz częściej wykorzystywana do logistyki frontowej — opisał Business Insider.
Dron został pierwotnie zaprojektowany do zawisania nad rosyjskimi pozycjami i zrzucania ładunków wybuchowych. Może unieść ponad 40 kg, co pozwala mu przenosić ciężkie uzbrojenie lub zaopatrzenie.
Wołodymyr Zełenski podpisał ustawę zmieniającą sposób stosowania Europejskiej Karty Języków Regionalnych lub Mniejszościowych na Ukrainie. Nowe przepisy wykreślają z listy języków chronionych rosyjski oraz mołdawski. Przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy Rusłan Stefanczuk uznał decyzję za element ochrony przestrzeni językowej i przeciwdziałania wpływom Rosji.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podpisał ustawę usuwającą język rosyjski z listy języków objętych przez Ukrainę Europejską Kartą Języków Regionalnych lub Mniejszościowych.
Czytaj też: „Kijów jak regiony zrusyfikowane”. Tylko 18 proc. uczniów trzyma się ukraińskiego
Ekshumacje szczątków polskich ofiar zbrodni ukraińskich nacjonalistów w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej na Wołyniu oraz żołnierzy Wojska Polskiego pochowanych w dawnym Hołosku Wielkim we Lwowie mają odbyć się jeszcze w tym roku — zapowiedział ks. Tomasz Trzaska z Biura Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej.
W ubiegłym tygodniu władze Ukrainy wydały IPN zgody na ekshumacje w trzech lokalizacjach. Dwie z nich dotyczą Ostrówek i Woli Ostrowieckiej, gdzie znajdują się szczątki Polaków zamordowanych 30 sierpnia 1943 roku przez oddziały OUN-UPA. Trzecia zgoda obejmuje dawną wieś Hołosko Wielkie, obecnie rejon ulicy Warszawskiej we Lwowie, gdzie pochowani są żołnierze Wojska Polskiego polegli we wrześniu 1939 roku.
„Ekshumacje planujemy w tym roku. Przygotowujemy się do tego, żeby rozplanować to logistycznie, żeby przeliczyć siły, żebyśmy mogli zorganizować prace Biura Poszukiwań i Identyfikacji tak, żeby w tym roku te trzy lokalizacje przebadać. To jest bardzo duże przedsięwzięcie” — powiedział ks. Trzaska w rozmowie z PAP.
Dzisiaj w Krakowie odbył się tradycyjny pochód Lajkonika. Barwny orszak wyruszył ze Zwierzyńca i przeszedł niezmienioną trasą w stronę Rynku Głównego.
Zwyczaj odbywa się co roku w oktawę Bożego Ciała i należy do najbardziej rozpoznawalnych tradycji miejskich Krakowa.
Lajkonik, zwany także Konikiem zwierzynieckim, występuje w orientalnym stroju i z drewnianym konikiem przypiętym do pasa. Towarzyszy mu orszak złożony z włóczków, Tatarów oraz kapeli „Mlaskoty”. Uczestnicy pochodu noszą stroje stylizowane na ubiory dawnych wojowników tatarskich, ludu i mieszczaństwa krakowskiego.
Frontex alarmuje, że szlak z Libii na Kretę staje się jednym z nowych kierunków nielegalnej migracji do Europy. Według zastępcy dyrektora agencji Moskwa i Mińsk przesuwają działania prowadzone dotąd na wschodniej granicy UE na południe.
W tym tygodniu na południe od Krety i Gawdos grecka straż graniczna przeprowadziła serię akcji wobec osób próbujących przedostać się z Libii do Europy.
Radny Tomasz Gontarz zarzuca władzom Lublina, że publicznie podawały milionowe kwoty korzyści z obecności studentów zagranicznych, choć nie potrafią ich źródłowo udokumentować. Sprawa dotyczy także rozbieżności w danych o liczbie studentów zagranicznych oraz sprzecznych komunikatów w sprawie pomocy rodzinom przyjeżdżających studentów.
Sprawa dotyczy kwot, które miały obrazować rzekome finansowe korzyści związane z obecnością studentów zagranicznych. Wiceprezydent Fulara podawał, że roczne przychody z czesnego studentów z Afryki wynoszą około 35 mln zł, najem mieszkań ma przynosić 50 mln zł rocznie, a studenci zagraniczni w województwie mają generować około 290 mln zł.
W odpowiedzi na interpelację Radnego Prawa i Sprawiedliwości Tomasza Gontarza urząd przyznał, że liczby te nie zostały opracowane przez Miasto Lublin w formie analizy, opracowania ani notatki. Ratusz określił je jako „orientacyjne szacunki”, uzasadniane dopiero po publicznym przedstawieniu.
Amerykanie spodziewali się przewrotu w Turcji w przyszłym miesiącu