Poseł Michał Mackiewicz z Akcji Wyborczej Polaków na Litwie złożył doniesienie do Departamentu Ochrony Kraju (litewskiego odpowiednika ABW), w którym prosi o sprawdzenie litewskiej spółki „Statgra”, usiłującej wyłudzić od Polaków ubiegających się o zwrot ziemi część należnych im gruntów.
Historia taka przytrafia się np. spadkobiercom właścicieli byłej tzw. wsi sznurowej Wierzby Polskie. Zaczęli ich odwiedzać przedstawiciele tej spółki i proponować zawarcie umowy, na podstawie której, w zamian za pomoc w odzyskaniu ziemi, spadkobiercy mieli przekazać firmie „Statgra” 30 proc. zwróconego areału.
W opinii polskich działaczy spółka ta jest powiązana z urzędnikami z tzw. „żemetvarki”, czyli wydziału rolnego zajmującego się w Wilnie zwrotem ziemi. Od nich dowiedzieli się, że spadkobiercy ziemi z dawnej wsi mają ją wreszcie odzyskać i postanowili upiec przy okazji swoją pieczeń, udając pośredników mogących wszystko załatwić. By dodatkowo przekonać do swojej oferty naiwnych Polaków spółka deklarowała, że jeżeli podpiszą z nią umowę, to pomogą im resztę ziemi sprzedać po cenach rynkowych.
Polscy działacze zaapelowali do mieszkańców Wileńszczyzny, by spółki tego typu jak „Statgra” „gnali gdzie pieprz rośnie”.
(mak)/(„Tygodnik Wileńszczyzny”)/Kresy.pl





























