Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Komisja Lwowskiej Rady Obwodowej poparła propozycję ustanowienia 2027 roku na Lwowszczyźnie Rokiem Romana Szuchewycza, UPA oraz Ołeha Olżycza. Na tym samym posiedzeniu deputowani zajęli się relacjami ukraińsko-polskimi w sferze pamięci historycznej.
Komisja ds. kultury, polityki informacyjnej i promocji Lwowskiej Rady Obwodowej poparła w poniedziałek propozycję ogłoszenia 2027 roku na Lwowszczyźnie Rokiem Romana Szuchewycza, Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz Ołeha Olżycza.
W przyszłym roku przypada 120. rocznica urodzin Romana Szuchewycza, głównodowodzącego Ukraińskiej Powstańczej Armii, oraz Ołeha Olżycza, ukraińskiego poety i działacza Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów.
W środę wieczorem znów doszło do bombardowań terytorium Iranu. Eksplozje rozległy się między innymi w mieście gdzie znajduje się irańska elektrownia atomowa.
Irańska agencja informacyjna Mehr poinformowała w środę wieczorem o wybuchach w portowym mieście Bandar-e Abbas ale też Buszehr, gdzie znajduje się jedyna eksploatowana elektrownia atomowa Iranu. Irańczycy twierdzą jednak obecnie, że nie została ona uszkodzona. Ataki mają mieć miejsce także w okolicach Siriku na wybrzeżu. Gubernator nadmorskiego regionu Hormozgan podał, że zaatakowana została także irańska wyspa leżąca w Cieśninie Ormuz - Keszm, która odgrywa ważną rolę dla irańskiego eksportu ropy naftowej.
Kościół katolicki 8 lipca wspomina św. Jana z Dukli, franciszkanina, kaznodzieję i spowiednika, jednego z najbardziej znanych świętych związanych z dawną Rusią Czerwoną.
Jan urodził się około 1414 roku w Dukli, niewielkim mieście położonym na pograniczu Beskidu Niskiego. O jego młodości zachowało się niewiele pewnych informacji. Tradycja przekazuje, że już jako młody człowiek szukał życia modlitwy i umartwienia, a przez pewien czas miał prowadzić życie pustelnicze w okolicach rodzinnej Dukli.
Później wstąpił do franciszkanów konwentualnych. Był związany m.in. z klasztorami w Krośnie i we Lwowie. Pełnił funkcje zakonne, ale największą sławę zyskał jako kaznodzieja i spowiednik. Wyróżniał się dobrą znajomością Pisma Świętego, prostym sposobem mówienia i surowym stylem życia.
Środki masowego przekazu donoszą o kolejnych eksplozjach w ważnym irańskim porcie położonym nad Cieśniną Ormuz - Bander-e Abbas.
Miasto to, i jego portowe instalacje było już celem dwóch ataków w ciągu ostatnich dwóch dnie, z tego ostatniego w środę wieczorem. Tymczasem agencja informacyjna Anadolu poinformowała, że kolejne eksplozja były słyszane w Bandar-e Abbas w czwartek około godziny 11:30 czasu warszawskiego, co może oznaczać, że USA wznowiły wojnę i dążą do uzyskania przewagi nad Irańczykami środkami militarnymi.
Według Anadolu wybuchy były słyszalne w rejonie miejscowego portu. Podaje także doniesienia o aktywności irańskiej obrony przecipowietrznej w rejonie tego miasta.
Producenci ceramiki z Bolesławca skarżą się na chińskie podróbki i wykorzystywanie renomy dolnośląskiego zagłębia ceramicznego.
Jak wynika z relacji Weroniki Kalich, współwłaścicielki i prezes Ceramiki Kalich, Chińczycy mieli nawet nazwać jedną ze swoich miejscowości „Bolesławiec”, aby móc twierdzić, że ich wyroby pochodzą właśnie stamtąd.
W poniedziałek w Krakowie odbyła się pikieta przeciwko miejscu modlitw muzułmanów działającemu w lokalu przy ul. Dworskiej 1 na osiedlu Podwawelskim. Według lokalnych mediów w manifestacji wzięło udział około 200 osób.
Protest zorganizowano przed budynkiem, w którym działa lokal fundacji Al-Fadżr. Organizatorzy i działacze Ruchu Narodowego określają go jako nielegalny meczet. Wcześniej mieszkańcy mieli być zapewniani, że w tym miejscu będzie funkcjonować centrum kultury, a nie regularne miejsce modlitw.
Manifestację otworzył Piotr Bartosz, prezes krakowskich struktur Ruchu Narodowego. Jak relacjonuje KRKnews, podkreślał on, że zgromadzenie ma pokojowy charakter. Przekazał także, że według nieoficjalnych informacji meczet w lokalu przy ul. Dworskiej może działać tylko do końca lipca, ponieważ wygasa umowa najmu. Bartosz zaznaczył, że organizatorzy protestu będą sprawdzać, czy lokal rzeczywiście przestanie pełnić dotychczasową funkcję.
Afera z granatnikami dla armii na Ukrainie. Kontrakt był wart 637 milionów hrywien