Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Polscy europosłowie z różnych frakcji podnosili w Parlamencie Europejskim sprawę zbrodni wołyńskiej i decyzji Wołodymyra Zełenskiego dotyczącej nazwania jednostki wojskowej imieniem „Bohaterów UPA”. Politycy podkreślali, że Ukraina musi przestrzegać europejskich wartości, by była w UE.
We wtorek w Parlamencie Europejskim podczas debaty o postępach Ukrainy na drodze do członkostwa w Unii Europejskiej zbrodnia wołyńska stała się jednym z głównych tematów wystąpień polskich eurodeputowanych. Jak podało RMF24 , przedstawiciele różnych frakcji przekonywali, że integracja europejska Ukrainy oznacza nie tylko reformy i walkę z korupcją, lecz także zmierzenie się z trudną historią.
Czytaj też: Kaczyński kiedyś chciał wybaczać Rzeź Wołyńską. Teraz: Ukraina z kultem Bandery nie wejdzie do UE
Robert Biedroń zaatakował Ewę Zajączkowską-Hernik z Konfederacji po podarciu przez nią flagi UPA w Parlamencie Europejskim. Europoseł Lewicy napisał, że UPA „oprócz zabijania Polaków, walczyła też z ruskimi Sowietami”, sugerując, że taki gest może cieszyć Putina.
Robert Biedroń, europoseł i jeden z liderów polskiej lewicy, zareagował na podarcie flagi UPA przez Ewę Zajączkowską-Hernik w Parlamencie Europejskim słowami: „Rozumiem dlaczego podarła tę flagę. UPA, oprócz zabijania Polaków, walczyła też z ruskimi Sowietami. Putin musi być z niej dumny”.
Od miesięcy pojawiały się informacje o możliwości zakazania przez Unię Europejską wjazdu żołnierzom rosyjskich sił zbrojnych i tym, którzy w nich walczyli. Jednak plany UE ulegają złagodzeniu.
Tego rodzaju ograniczenie ma zostać ujęte w 21. pakiecie sankcji wobec Rosji, którego przyjęcie planowane jest na połowę lipca. Początkowo proponowano rozszerzenie ograniczeń na wszystkie osoby mające jakiekolwiek powiązania z rosyjskimi siłami zbrojnymi. Jednak, jak twierdzi emigracyjny, rosyjski portal Meduza, te plan ulega złagodzeniu, głównie za przyczyną dwóch państw.
Na początku czerwca przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zaproponowała wprowadzenie zakazu wjazdu do krajów UE dla wszystkich Rosjan, którzy brali udział w wojnie lub służyli w wojsku po 24 lutego 2022 r., to jest w dniu, w którym rozpoczęła się rosyjska inwazja na Ukrainę na dużą skalę.
Karol Nawrocki i Wołodymyr Zełenski rozmawiali ponad godzinę na marginesie szczytu NATO w Ankarze. Prezydent Polski poinformował, że nie rozwiązano kwestii historycznych, a sprawy związane z UPA i ludobójstwem wołyńskim określił jako nienegocjowalne. Zełenski po spotkaniu napisał, że Polska i Ukraina potrzebują silnych relacji i uzgodniły kontynuację dialogu.
W środę podczas szczytu NATO w Ankarze doszło do kolejnego spotkania Nawrockiego z Zełenskim po ich wtorkowej rozmowie. Spotkanie odbyło się po wcześniejszej zapowiedzi strony ukraińskiej, że przywódcy spróbują dopasować harmonogramy, aby mogło dojść do spotkania.
Polski prezydent informował, że wtorkowa rozmowa miała charakter kurtuazyjny, a jego stanowisko w sprawach spornych między Warszawą a Kijowem pozostaje niezmienne.
We wtorek wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował o podpisaniu porozumienia dotyczącego utworzenia w Europie centrum serwisowania pocisków PAC-3 do systemów Patriot. Umowa została zawarta z udziałem Polski, Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Holandii i Szwecji.
Szef MON przekazał informację we wtorkowym wpisie opublikowanym na platformie X. Porozumienie ma dotyczyć pocisków PAC-3, będących jednym z kluczowych elementów systemów obrony powietrznej Patriot.
„Podpisaliśmy porozumienie z USA, Niemcami, Holandią oraz Szwecją w sprawie utworzenia w Europie centrum serwisowania pocisków PAC-3 do systemów Patriot.
Amerykański serwis NOTUS dotarł do projektu wewnętrznego raportu Departamentu Skarbu USA, w którym analitycy porównują część obecnego boomu na sztuczną inteligencję do bańki internetowej z przełomu lat 90. i 2000.
Według NOTUS dokument ma ostrzegać, że firmy z sektora AI są dziś znacznie głębiej powiązane z amerykańską gospodarką niż spółki internetowe sprzed ponad dwóch dekad.
Z tego powodu ewentualne załamanie oczekiwań wobec sztucznej inteligencji mogłoby uderzyć nie tylko w giełdę, lecz także w prywatny rynek kredytowy, firmy finansujące budowę centrów danych, dostawców usług chmurowych, producentów chipów oraz przedsiębiorstwa energetyczne.
Afera korupcyjna na Ukrainie. Od producenta dronów żądano 100 tysięcy euro łapówki [+VIDEO]