Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Belgia i Holandia stały się kolejnymi państwami, które zakazały importu oraz tranzytu produktów z nielegalnych izraelskich osiedli na palestyńskim terytorium okupowanym.
Większość członków w niższej izbie holenderskiego parlamentu, zaapelowała już w zeszłym roku do rządu o wprowadzenie zakazu importu oraz tranzytu towarów pochodzących z nielegalnych osiedli izraelskich zbudowanych na Zachodnim Brzegu Jordanu. Rząd podjął decyzję dopiero 21 lipca. Decyzje wejdzie w życie z dniem 22 września, jak podał portal NL Times.
Zakaz dotyczy nie tylko importu towarów z nielegalnych osiedli izraelskich, ale także handlu (pośredniego). Firmy holenderskie za granicą również muszą go przestrzegać, jak wynika z nowego rozporządzenia.
Moskwa ma uznawać, że nieformalne ustalenia ze szczytu Donalda Trumpa i Władimira Putina w Anchorage straciły znaczenie. Rosyjski przywódca nadal dąży do zajęcia całego Donbasu, choć część wojskowych nie wierzy w osiągnięcie tego celu przed 2027 rokiem – donosi Bloomberg. Ukraina odrzuca żądania oddania terytorium i proponuje zakończenie walk wzdłuż obecnej linii frontu.
W środę Bloomberg podał, powołując się na trzy źródła zbliżone do Kremla, że Rosja nie zamierza już zwracać Ukrainie zajętych części obwodów sumskiego i charkowskiego w ramach przyszłego porozumienia pokojowego, lecz chce zachować je jako stałe „strefy buforowe”.
Władimir Putin nadal zamierza siłą opanować pozostającą pod kontrolą Kijowa część obwodu donieckiego. Kreml ma również dążyć do utrzymania terenów przygranicznych zajętych przez rosyjskie wojska w obwodach sumskim i charkowskim.
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński oświadczył w piątek, 24 lipca, że ponad 30 posłów przestało być członkami ugrupowania.
Politycy związani z Mateuszem Morawieckim zaprzeczają, że złożyli rezygnacje. Interia opublikowała nieoficjalną listę 37 parlamentarzystów, którzy mogą zostać usunięci z partii.
W czwartek o północy upłynął termin wyznaczony parlamentarzystom PiS na złożenie oświadczeń o nieprzynależeniu do stowarzyszeń prowadzących działalność polityczną. Brak dokumentu miał skutkować utratą członkostwa w partii.
W administracji Donalda Trumpa mają trwać dyskusje na temat kolejnej operacji zbrojnej. Tym razem w afrykańskim Mali przeciwko miejscowym dżihadystom.
Jako pierwszy napisał o tym "Washington Post". Podkreśla on, że ewentualne zangażowanie w Mali oznaczałoby ósmy konflikt zbrojny toczony przez USA za drugiej kadencji Donalda Trumpa. Decyzja nie została jeszcze podjęta. Jak podała za amerykańskim dziennikiem "Rzeczpospolita" szczególnym zwolennikiem rozpoczęcia kolejnej operacji wojskowej ma być Sebastian Gorka, starszy dyrektor ds. zwalczania terroryzmu w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.
Źródło "Washington Post" w administracji Trumpa nazwało sytuację w Mali „problemem o charakterze międzynarodowym”. Chodzi o aktywność Grupy Zwycięstwa Islamu i Muzułmanów (JNIM), organizacji dżiahadystycznej lojalnej wobec Al Kaidy. Według amerykańskiego urzędnika Waszyngton wzywa "partnerów regionalnych i sojuszników z NATO" do wsparcia Sojuszu Państw Sahelu tworzonego właśnie przez Mali oraz Burkina Faso i Niger.
Władze w Caracas zarzuciły Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu nieproporcjonalne koncentrowanie działalności na państwach Afryki i Ameryki Łacińskiej. Decyzja została podjęta po zamknięciu biura technicznego MTK w Wenezueli i wcześniejszym uchyleniu przez parlament przepisów wdrażających Statut Rzymski. Trybunał utrzymuje, że śledztwo dotyczące domniemanych zbrodni przeciwko ludzkości będzie nadal prowadzone w Hadze.
W piątek Wenezuela oficjalnie powiadomiła sekretarza generalnego ONZ António Guterresa o „stanowczej i nieodwołalnej” decyzji wypowiedzenia Statutu Rzymskiego oraz rozpoczęcia wycofywania się z Międzynarodowego Trybunału Karnego. Decyzję przekazano na polecenie pełniącej obowiązki prezydenta Delcy Rodríguez.
Minister spraw zagranicznych Wenezueli Félix Plasencia uzasadnił wystąpienie z MTK zarzutem „stronniczości geograficznej”, która ma skutkować nieproporcjonalnym koncentrowaniem działalności Trybunału na krajach Afryki i Ameryki Łacińskiej.
Archeolodzy odkryli w pobliżu miasta Šurany na południowym zachodzie Słowacji rozległy rzymski obóz wojskowy z drugiej połowy II wieku. W rowach, jamach i studniach znaleziono liczne szkielety, które – według wstępnych ustaleń – należą przede wszystkim do rzymskich żołnierzy.
O odkryciu poinformowały 17 lipca spółka MH Invest oraz Instytut Archeologii Słowackiej Akademii Nauk.
Obóz zajmuje około 7,4 hektara i został odnaleziony na terenie przygotowywanego parku przemysłowego Šurany Industrial Park. Badacze przypuszczają, że powstał podczas wojen markomańskich, prowadzonych przez Cesarstwo Rzymskie w latach 166–180 za panowania Marka Aureliusza.
Kieszonkowe i zakwaterowanie dla imigrantów? Wiceszef MSWiA przekonuje, że Polska „sama zdecyduje”