Winnicki: to dobrze, że doszło do wizyty Dudy w Białym Domu. Pytanie, jakim kosztem

Fakt, że wreszcie doszło do wizyty prezydenta w Białym Domu jest pozytywny. Pytanie, jakim kosztem. Czy jesteśmy przez Amerykanów traktowani jako sojusznik potrzebny, czy jako taki, którego można potraktować różnie? I czy wynika z tego rzeczywiście tak wiele, jak deklaruje to rząd? Tutaj można mieć wątpliwości – mówi portalowi Kresy.pl Robert Winnicki.

We wtorek prezydent Andrzej Duda spotkał się w Białym Domu z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Spotkanie i rozmowy zdominowała tematyka bezpieczeństwa, a także energetyki, w tym stałej bazy wojsk USA i zakup amerykańskiego LNG przez Polskę.

Prezydent Duda zapewnił, że Polska jest gotowa zapłacić USA znacznie więcej niż 2 mld dolarów za stworzenie stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce – powiedział na wspólnej konferencji prasowej prezydent USA Donald Trump. Polski prezydent mówił z kolei, że bazę sił USA w Polsce można by nazwać „Fort Trump”.

Przeczytaj więcej: Trump: prezydent Duda zaoferował ponad 2 mld dol. za stałą bazę wojsk USA w Polsce [+VIDEO]

Oczywiście, nigdy nie dość podkreślać, że obecność obcych wojsk nie może być podstawą polskiego bezpieczeństwa. Tym muszą być nasze relacje z poszczególnymi państwami, a przede wszystkim polskie siły zbrojne i nasze możliwości obronne. Do tego należy dążyć – mówi w rozmowie z portalem Kresy.pl poseł Robert Winnicki.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Sam fakt, że do wizyty prezydenta Dudy w Białym Domu doszło, poseł Winnicki ocenia ogólnie rzecz biorąc pozytywnie, biorąc pod uwagę, że doprowadzenie do tego trwało bardzo długo. – Niedługo miną dwa lata prezydentury Donalda Trumpa, a także trzy lata prezydentury Andrzeja Dudy, więc fakt, że wreszcie doszło do tej wizyty jest pozytywny. Pytanie, jakim kosztem. Czy jesteśmy przez Amerykanów traktowani jako sojusznik potrzebny, by nie powiedzieć konieczny, czy jako sojusznik, którego można potraktować różnie.

Szef RN zwraca w tym kontekście uwagę na kwestię ustawy o IPN, co do której były informacje, że jeśli nie zostanie zmieniona, to prezydent Duda czy premier Morawiecki nie będą przyjmowani przez amerykańskich oficjeli.

– Dobrze, że doszło do tej wizyty, że są rozmowy na najwyższym szczeblu. Pojawia się pytanie: jakim kosztem. I czy wynika z tego rzeczywiście tak wiele, jak deklaruje to rząd? Tutaj można mieć wątpliwości – uważa Robert Winnicki. – Podchodziłbym do tej wizyty na pewno ostrożniej i z mniejszym hura-optymizmem, niż stara się to przedstawić prorządowa propaganda.

Prezydent Andrzej Duda udał się do USA prosto ze szczytu Inicjatywy Międzymorza w Bukareszcie. Podczas swojego wystąpienia na tym forum mówił m.in., że „Trójmorze jest dla Stanów Zjednoczonych strategicznym narzędziem do budowania relacji z Europą Środkową”, m.in. w kontekście importu gazu skroplonego z USA i rozprowadzania go po Europie Środkowej.

Czytaj również: Niemcy: dołączenie do Inicjatywy Trójmorza i niemiecka nowa polityka wschodnia

Moim zdaniem to „wishful thinking” w wykonaniu Andrzeja Dudy – komentuje poseł Winnicki. – Być może Trójmorze byłoby taką wygodną przestrzenią dla Amerykanów, ale póki co jest to inicjatywa zbyt luźna i nieoparta o konkretne projekty współpracy, żeby tak rzeczywiście było. Więc Trójmorze, jako istotny czynnik w polityce amerykańskiej nie funkcjonuje. Jeśli Polska rzeczywiście chce odgrywać tu jakąś rolę, to musi nad tym jeszcze mocno i długo popracować.

Czytaj również: Czaputowicz: pokazujemy Amerykanom, że u nas jest taniej niż w Niemczech

Fort Trump

Przypomnijmy, że prezydent Duda wyraził w Białym Domu wielką radość z tego, że na terytorium Polski stacjonują amerykańskie wojska.

– Uważamy, że obecność wojsk USA gwarantuje nam bezpieczeństwo i zachęcamy do zwiększenia misji USA w Polsce – mówił Andrzej Duda. – Mam nadzieję, że Donald Trump podejmie decyzję o zwiększeniu liczby wojsk w Polsce. Przekonywałem prezydenta, że możemy stworzyć w Polsce stałą bazę i nazwać ją „Fort Trump”.

W dalszej części, odpowiadając na pytania dziennikarzy, prezydent Duda podkreślał, że obecność amerykańskich wojsk w Polsce jest w pełni uzasadniona i lezy również w interesie Stanów Zjednoczonych, „także po to, żeby chronić amerykańskie interesy”.

Donald Trump powiedział, że rozważa polską propozycję ws. stałej bazy USA w Polsce, ale zaznaczył, że Polska „zapłaciłaby Stanom Zjednoczonym”, że „Polska płaciłaby miliardy dolarów za bazę”.

– Prezydent Duda zapewnił, że Polska jest gotowa uruchomić ogromne nakłady na stworzenie stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce, idące w miliardy dolarów. I jesteśmy zainteresowani udzieleniem pomocy w zakresie obronności tym krajom, które dokonują wielkich wysiłków, żeby zwiększyć własne zdolności obronne – powiedział z kolei Donald Trump, cytowany przez portal Onet.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

– Prezydent [Duda – red.] zaoferował nam znacznie więcej, niż 2 mld dolarów żeby to zrobić, więc rozważamy to – oświadczył amerykański prezydent. – Myślę, że to mogłoby być coś przydatnego dla zwiększenia poziomu bezpieczeństwa naszych krajów – dodał. Zdaniem części komentatorów, poza podaną kwotą prezydent USA zwracał też w swoim wystąpieniu uwagę, że w zamian za stałą obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce, nasz kraj musiałby również importować znaczącą ilość gazu skroplonego ze Stanów Zjednoczonych.

Kresy.pl

Winnicki: to dobrze, że doszło do wizyty Dudy w Białym Domu. Pytanie, jakim kosztem
Oceń ten artykuł

Reklama

Tagi: , , , , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

47 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Tutejszym :

    „Prezydent Duda zapewnił, że Polska jest gotowa uruchomić ogromne nakłady na stworzenie stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce, idące w miliardy dolarów”.
    Czyli polskie firmy do roboty przy budowie stałych baz wojsk amerykańskich w Polsce.
    Reszta to normalne negocjacje biznesowe i wstępne ustalenia.
    Niemcy już teraz liczą straty dziesiątek miliardów dolarów z tytułu przenoszenia baz USA z ich terenu!

        • KazimierzS :

          Pewnie był Pan dobrym uczniem na historii, ale zachorował Pan i nie przyszedł na lekcje o Prusach i Austrii, więc wyprowadzę Pana z błędu. Otóż to nie była „ruska niewola”, ale rusko-niemiecko-austryjacka. Był chyba tylko jeden przypadek, by przez ostatnie 1052 lata Polska (niepodległe państwo, nie mówię o czasie gdy państwa nie było i były jakoweś „powstania” np styczniowe 1863 lub warszawskie 44) przegrała z kretesem wojnę z Rosją LUB (lub a nie i) z Niemcami. Oto za każdym razem – oprócz tego jednego przypadku – Rosja potrzebowała jeszcze kogoś do pomocy by pokonać Polskę!!!! Stąd wynika wręcz wniosek, że niepodległa Polska potrzebuje tylko pilnować by Rosja nie weszła z nikim w sojusz przeciw nam, a z samą Rosją, sami sobie poradzimy.
          A co do tego „jednego przypadku” – to już wspomniałem o Stanisławie Auguście P., który sam Rosjan sprowadził, więc jak Polska miała pokonać Rosję (1792), gdy sam władca żąda od rosyjskich wojsk wejścia do Rzplitej, a od Polskich kapitulacji przed Moskwą?!?

          • Tutejszym :

            Z rusko-niemiecko-austryjackiej niewoli interesuje mnie ta pierwsza – ruska.
            Z dopełnieniem jej o stratę 900 tysięcy Polaków spowodowaną przez „ruskich”.
            Początek naszych narodowych nieszczęść zafundowaliśmy sobie sami.
            Stan obecny, tu i teraz, wymaga od nas nowej oceny otaczającej nas rzeczywistości.
            Sami jako naród nie przetrwamy, sojusz rusko-niemiecko-austryjacki odpada.
            USA są w stanie konfliktu interesów ze stabilnym rusko-niemieckim sojuszem.
            Jest interes: parę miliardów $ USA które zarabiają Niemcy na amerykanskich bazach
            przejąć do naszej własnej polskiej kieszeni.
            Rusko-niemiecki sojusz będzie starał się temu za wszelką cenę zapobiec.
            Do dyspozycji mają niemieckie polskojęzyczne media, fundacje, sieci agenturalne.
            Walka idzie na całego, jaki będzie jej wynik nie wiem.
            Istnieje potężna siła szarej siermiężnej, katolickiej Polski.
            Ci co się do niej się skutecznie odwołają, to osiągną zamierzone cele.
            Historię znam z wielu pokoleniowych przekazów swoich przodków.
            Jeden z aspektów stanowiska opisuje: „Niemcy zarabiają na bazach USA i NATO”
            https://wpolityce.pl/polityka/212639-niemcy-zarabiaja-na-bazach-usa-i-nato-wiec-tym-bardziej-nie-chca-ich-oddac

          • UPAdlina
            UPAdlina :

            @Tutejszym Obecnie największym zagrożeniem dla Polski nie jest Rosja, tylko twoja nazi-banderowska ukraina i jej uSSmański sponsor i to jest priorytet dla Polaków, a nie ględzenie o odległej przeszłości, już nieaktualnej. Ale twoje środowiska usilnie próbują odwracać uwagę Polaków od zagrożenia bandero-uSSmańskiego i straszyć nierealnym rosyjskim, co ukrze?

          • KazimierzS :

            „USA są w stanie konfliktu interesów ze stabilnym rusko-niemieckim sojuszem.” Przede wszystkim USA są w sojuszu z Niemcami. A w stanie konfliktu interesów USA są z Polską : roszczenia Żydów. Niemcy nie są w sojuszu z Rosją, Niemcy na Rosję nakładają sankcje – dużo poważniejsze niż np sankcje ukraińskie.
            Co do „zarabiania na bazach”. W Niemczech jest kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy USA wraz z Głównym Dowództwem wojsk USA na Europę. W Niemczech jest 7 Armia Wojsk USA, gdy my prosimy o dywizję. W Niemczech jest kilkadziesiąt baz wojsk USA, my prosimy o kilka. Przez długi czas służyłem w Wojsku Polskim, ale też przez kilka dni przebywałem na terenie jednej z amerykańskich baz w landzie Hesja – zapewniam Pana, że trzeba olbrzymich nakładów finansowych, by nasze jednostki dorównały tym nad Renem. W Niemczech są wyższe „koszty życia”, nie wspominając o innych kosztach, więc nawet przelicznik „wydatki na jednego żołnierza” u nas będzie i tak niższy.

          • Tutejszym :

            Ależ głębia intelektualna przez Pana przemawia, mamy być sami, bez sojuszników. Polska ma być samotna, bezbronna, która fundacja czy prasa nam to podpowiada?
            Dla mnie – wybaczy Pan – jest to zwykły intencjonalny bełkot.
            Co w zamian , jakie racjonalne rozwiązanie Pan w zamian proponujesz.
            USA są w sojuszu z Niemcami,w stanie konfliktu interesów z Polską?.
            Niemcy są głównym przeciwnikiem i motorem sankcji w konflikcie z FR?.
            Aleś się Pan za miss intelektu został, gratuluję…
            Bazy USA w RP to pewna idea, dużo mamy do zrobienia…

          • KazimierzS :

            @Tutejszym „Polska ma być samotna, bezbronna”
            -Polska jest w NATO i ja się z tego cieszę :). Chociaż UE to jestem przeciwnikiem.
            -„USA są w sojuszu z Niemcami,w stanie konfliktu interesów z Polską?” USA są w sojuszu z Niemcami w NATO. W konflikcie interesów jest prawo amerykańskie do polskiego (roszczenia żydowskie).
            -„Niemcy są głównym przeciwnikiem i motorem sankcji w konflikcie z FR?”
            To jest bardzo dobre pytanie. Cieszę się, że Pan je zadał:).
            Otóż Niemcy od zawsze są wielkim zagrożeniem dla Polski, a w sojuszu z Rosją to śmiertelnym zagrożeniem. Z Rosją Niemcy, a z Niemcami Rosja, prowadzą od 255 lat w miarę stałą (poza dwoma wojnami światowymi) politykę unikania wojny. Bardziej ta polityka opłaca się Rosji, ale Niemcy za cenę bezpiczeństwa-z typową sobie chłodną kalkulacją-udają, że tego nie widzą. Tymczasem teraz przez Krym i sankcje zachodu, nadarza się Niemcom świetna okazja przeprowadzenia małej wojenki, ale bez wojny. Teraz jest wyjątkowy czas, że to Niemcy czerpią większe zyski z obecnego stanu niż Rosja, teraz wszystko odbywa się na niemieckich warunkach.
            Proszę zwrócić uwagę, że poza wychodzącą z Unii Anglią, tylko Niemcy trzymają unijne sankcje przeciw Rosji. Wszystkie potężne unijne kraje na zachód i południe od Niemiec najchętniej już dawno temu by sankcje zdjęły. Nawet w środkowej Europie coraz liczniejsze rządy zaczynają się wypowiadać przeciw sankcjom. Poza paroma niezdecydowanymi, za sankcjami właściwie jest już tylko Szwecja, Pribaltika, Polska i Rumunia.
            Niemcy nie są „motorem” wprowadzania sankcji – bo oni nie idą pierwsi na konfrontację, ale Niemcy są właśnie JEDYNYM w Unii motorem trzymania sankcji.

          • Tutejszym :

            -Polska jest w NATO i ja się z tego cieszę :). Chociaż UE to jestem przeciwnikiem.
            Pełna zgoda, ja jak najbardziej obecnie też.
            Moje postulaty:
            1. USA są w stanie konfliktu interesów z UE, obecność w NATO tego nie wyklucza.
            Niemcy prą do całkowitej hegemonii w UE, raczej nie do osiągnięcia.
            Do eskalacji napięć USA – UE musi dojśc, dla mnie jest to fakt oczywisty.
            Niemcy chcą złamać prymat USA w UE, początki tego procesu już widać.
            Niemcy chcą utrzymać frukta z obecności baz USA, stosują strategię mieszaną.
            Szansą dla Niemiec jest likwidacja państw narodowych, likwidacja religii narodowych.
            Na pierwszy ogień idzie najsilniejszy ich przeciwnik, czyli Polska.
            IV Rzesza Niemiecka byłaby ukoronowaniem sukcesu Niemiec w UE.
            Niemcy w sojuszu z Rosją są dla Polski śmiertelnym zagrożeniem.
            Sojusz z USA przy inwestowaniu w sprzęt i ludzi jest racjonalnym rozwiązaniem.
            Dziękuję Panu za dokreślenie swojego stanowiska, ma Pan przewagę nademną.
            Byłem technikiem, te problemy bardzo pasjonowały mnie, nie jestem humanistą.
            P.S. Niemcy i Rosja próbowały militarnego sojuszu, wynik my znamy – a oni?

          • KazimierzS :

            @Tutejszym „Sojusz z USA przy inwestowaniu w sprzęt i ludzi jest racjonalnym rozwiązaniem.”
            – Pełna zgoda , tylko podkreślmy : przy inwestowaniu w … POLSKI sprzęt i ludzi. 🙂
            – Co do P.S. : Jestem pewien, że Niemcy nie planują w przewidywalnym czasie sojuszu militarnego z Rosją.
            Również kończyłem technikum.

          • UPAdlina
            UPAdlina :

            @Tutejszym Nie ma żadnego sojuszu z uSSmanami. Jest relacja: pan i pachołek. I tyle. Nie może być sojusznikiem ktoś, kto wspiera nazizm i banderyzm na upainie. Chyba, że sojusznikiem zachodnich ukrów, ale nie Polaków.
            PS: Sojusz to był między żydo-ZSRR i niemcami, anie Rosją i niemcami. Nie zakłamuj historii ukrze!

          • KazimierzS :

            @Tutejszym „Co w zamian , jakie racjonalne rozwiązanie Pan w zamian proponujesz.”
            – Zbroić się. Od dawien wiadomo, że tylko silny, samowystarczalny militarnie kraj ma sojuszników, a nie taki, który ich potrzebuje. Nikt nie będzie bronił Polaków, gdy Polacy nie obronią się sami. A już na pewno nie będzie nas bronił naród, który ma dla nas wizy – czyli nie chce nas u siebie widzieć na oczy. A nawet wręcz jeszcze wysuwa żądania finansowe wzięte z sufitu, zwykły haracz jak mafia.
            – Jedni wolą rydwan, drudzy konie,
            a nasza siła w imieniu Pana, Boga naszego. (Ps 20,8).

    • KazimierzS :

      W 1939 Hitler chciał uderzyć na Francję, ale Polska robiła wszystko by pokazać, że jest pierwsza gotowa do wojny z Niemcami (jeżeli tylko będzie miała wsparcie sojuszników-no to Anglia udzieliła „gwarancji”), więc Hitler musiał najpierw uderzyć na Polskę.
      Dzisiaj Kreml może chce uderzyć na Ukrainę, może na Estonię, a może jeszcze gdzie indziej, ale Polska robi wszystko by pokazać, że jest pierwsza gotowa do wojny z Rosją (jeżeli tylko będzie miała wsparcie sojuszników-no to USA wprowadzi „bay wojsk”), więc Kreml będzie musiał uderzyć najpierw na Polskę.

    • KazimierzS :

      Sytuację Narodu Polskiego można porównać do sytuacji z połowy XIX wieku. Przed 1830 mieliśmy nawet niezłą armię z orzełkami na wojskowych czapkach. Ale sami poszliśmy na wojnę i dostaliśmy wpie*dol w Powstaniu Listopadowym. Nam takie lanie to było za mało, więc – mimo już prawie beznadziejnej sytuacji (Rosjanie mieli tysiące armat, my żadnej) – po kilkudziesięciu latach sami poszliśmy na kolejną wojnę na której, dostaliśmy jeszcze większy wpie*dol w Powstaniu Styczniowym.
      Przed 1939 mieliśmy nawet niezłą armię, jedną z najsilniejszych na kontynencie. Ale sami poszliśmy na wojnę i dostaliśmy wpie*dol we wrześniu 39. Nam takie lanie to było za mało, więc – mimo już prawie beznadziejnej sytuacji (Rosjanie mają tysiące bomb atomowych, my żadnej) – po kilkudziesięciu latach sami idziemy na kolejną wojnę na której, dostaniemy jeszcze większy wpie*dol niż w czasie II wojny światowej.

    • KazimierzS :

      – Zadaniem ministra Becka nie było zawarcie sojuszu z Hitlerem, ani Stalinem. Ale nie było też zawarcie sojuszu z Anglią by szybko iść na wojnę z Niemcami-to była ostatnia ewentualność, ostatnie, najgorsze z akceptowalnych wyjście. Jego zadaniem było „rżnąć głupa” i pokazywać wszystkim, że jego z nikim żadna wojna nie interesuje, chociaż swoją armię ma i sam się bronić będzie.
      – Dzisiaj zadaniem PiS nie jest zawarcie sojuszu z Rosją, ani z Chinami. Ale też nie zawieranie sojuszu z USA by szybko iść na wojnę z Rosją-to jest ostatnia ewentualność, ostatnie, najgorsze z akceptowalnych wyjście. Zadaniem PiS jest „rżnąć głupa” – tak jak np Orban, ale też trochę Łukaszenko, albo nawet Finlandia – i pokazywać wszystkim, że jego z nikim żadna wojna nie interesuje, chociaż swoją armię ma i sam się bronić będzie.

      • KazimierzS :

        Dzisiaj „rżną głupa” także Niemcy. Oni się naprawdę śmiertelnie boją rosyjskich bomb atomowych, więc opowiadają bajki, że niby to USA (szczególnie mają teraz alibi bo Trump) jednak jest trochę „be”, chociaż też do USA: że jesteśmy przecież razem „zachodem”, a w ogóle to Międzymorze to taki fajny pomysł i my też chcemy. Do Rosjan: że zajmować Krymu to nie i trzeba sankcje, ale z drugiej strony to może chcemy trochę gazu od was. A do Chin: że macie złe ceny i jakieś cła muszą być, ale przecież Iranu to atakować nie można. A o sobie: że Unia Europejska jest cacy i waluta euro to powinna być super na świecie. Rżną głupa, udają idiotę, pokazują, że nie chcą z nikim żadnej prawdziwej wojny. No i rzeczywiście ta polityka przynosi efekty i Putin ich prosi o rozmowę. I Putin nie będzie chciał ich zaatakować bo oni jemu nie grożą tylko nawet dają głupie nadzieje, że się kiedyś, jakoś da przecież dogadać.

    • KazimierzS :

      W 1939 anglosasom nie chodziło by Polska pokonała Niemcy, a w 1941 im nie chodziło by Niemców pokonała Jugosławia. Anglosasi wręcz chcieli by Polska i Jugosławia przegrały z Hitlerem – chodziło o to by Hitler „miał zajęcie”. A dokładnie to chodziło o to by Hitler i Stalin poczuli się na tyle silni, by sami zaczęli wojnę ze sobą. Bo od początku anglosasi wiedzieli, że sojusz Niemców z Rosją jest dla obu stron tylko taktyczny i tymczasowy-bo obie strony były tak izolowane przez zachód, że wręcz skazane na sojusz ze sobą. I wiedzieli anglosasi, że Hitler i Stalin w końcu się pobiją i będą się bić tak długo, aż jeden z nich padnie. Pytanie było tylko kiedy? – odpowiedź: gdy któryś poczuje się już wystarczająco silny. Więc taka Pribaltika czy Besarabia miały nakarmić Stalina, a Polska czy Jugosławia miały tylko nakarmić pychę Hitlera, by któryś w tym sojuszu poczuł się wystarczająco silny, aby zaatakować drugiego. Polska była śniadaniem podanym wrogowi, by uśpić jego czujność.

      • KazimierzS :

        Dzisiaj anglosasom nie chodzi by Polska pokonała Rosję, albo np Tajwan pokonał Chiny. Anglosasi wręcz chcą by Polska i Tajwan przegrały. A dokładnie chodzi o to, by Pekin i Moskwa poczuły się na tyle silne (wciąż w sojuszu ze sobą) na świecie, by sami zaczęli wojnę między sobą. Anglosasi wiedzą, że sojusz Rosji z Chinami jest tylko taktyczny i tymczasowy dla obu stron – bo oba państwa są coraz bardziej tak izolowane przez zachód, że wręcz skazywane na siebie. I anglosasi więdzą, że w końcu i tak te dwa państwa się ze sobą pobiją. Pytanie tylko kiedy?- gdy na ten przykład Rosja zajmie się w Europie taką Polską, a Chiny tymczasem poczują się tyle silni, że mogą wysłać wojska lądowe na Syberię, a USA zza wody są nie groźne i później się nimi zajmą (jak Hitler posyłał wojska lądowe na ZSRR, bo niby Anglia zza wody jest nie groźna i później się nią zajmie). Polska jest śniadaniem podanym wrogowi, by uśpić jego czujność.

  2. KazimierzS :

    Jeżeli zaś za wiele, wiele lat, wojska amerykańskie staną się dla Polaków rzeczywistym zagrożeniem, lub – jak wieszczą niektórzy – rzeczywiście będą pilnować zdzierania haraczu „dla Żydów” (a historia często okazuje się gorsza od najgorszych prognoz), to WY PiSowcy (ale też wszyscy popierający stacjonowanie obcych wojsk w Ojczyźnie), będziecie zza grobów oglądać los wnuków i prawnuków – jaki im właśnie gotujecie.