Jednym z głównych konkurentów NASAMS jest rosyjski system Buk. Na szczęście porównanie niektórych parametrów stało się możliwe po tym, jak fińskie siły zbrojne przetestowały system NASAMS 2 i Buk-M1 – pisze Charlie Gao na łamach The National Interest.

NASAMS (Norweski Zaawansowany System Rakietowy typu Ziemia-Powietrze) jest jednym z najbardziej udanych projektów obronnych w Norwegii. Z powodzeniem sprzedaje się w wielu krajach od Indonezji aż po Finlandię. Baterie NASAMS tworzą jedyną statyczną obronę rakietową typu ziemia-powietrze (SAM) [skrót od surface-to-air missile – red.] w Stanach Zjednoczonych, strzegącą Waszyngtonu. Co ciekawe, kiedy rozpoczął się projekt NASAMS, aspiracje nie były aż tak wielkie. Norwegia szukała jedynie pocisku, który mógłby zastąpić starzejące się Nike Hercules SAM. Mimo to projektując system, który mógłby go zastąpić, Norwegowie zaprojektowali jeden z najbardziej modułowych, elastycznych systemów ziemia-powietrze opracowanych kiedykolwiek przez państwo NATO.



Historia NASAMS rozpoczęła się w 1980 roku. W tym czasie Norwegia rozważała całkowitą modernizację systemów obrony powietrznej, na którą składały się baterie Nike Hercules. Na zlecenie Norwegii przeprowadzono badanie pod nazwą „Hawk Study”, aby zbadać, jak nowy niemiecki system Roland II wypadnie w porównaniu do ulepszonego systemu Hawk. Badanie obejmowało komputery z symulacjami różnych misji ataku powietrznego. Co ciekawe, symulacje zostały zakodowane w języku programowania Simula, jednym z pierwszych obiektowych języków programowania, opracowanym w Norweskim Centrum Obliczeniowym w Oslo. Piloci z Royal Norwegian Air Force stworzyli symulowane przebiegi ataku, które narysowali na przezroczystym papierze, a następnie poddali cyfryzacji, aby stworzyć symulowane przebiegi ataku na symulację przeciwlotniczą.

Zobacz także: The National Interest o zdolnościach bojowych S-500

Badanie wykazało, że różne systemy obrony powietrznej były lepsze dla różnych regionów. W regionach o priorytetowym znaczeniu (Trondheim) symulacja wykazała, że ​​ulepszony Hawk jest lepszym systemem. Wzięto pod uwagę zalecenia i opracowano zmodernizowany system dowodzenia i kontroli Hawk oraz systemu obrony powietrznej pod nazwą NOAH (Norwegian Advanced Hawk). System ten został oddany do użytku w latach 80. Ze względu na wysokie koszty pocisku Hawk komponentu NOAH, starszy Nike Hercules nadal bronił zachodniej Norwegii.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Modułowość systemu dowodzenia i kontroli opracowanego w programie NOAH oznaczała, że ​​możliwe było zintegrowanie z nim nowego amerykańskiego AMRAAM (zaawansowanej rakiety typu powietrze-powietrze średniego zasięgu). Niektóre badania zostały przeprowadzone przez Haralda Kvaale’a i Arne Tøna i pokazały, że AMRAAM można dostosować do SAM. Nowy system nazwano NASAMS. Został on zakupiony w celu zastąpienia baterii Nike Hercules, ale ostatecznie zastąpił także baterie NOAH. W przypadku NOAH, wystarczyło wymienić pociski i wyrzutnie. NASAMS miał także przewagę kosztową nad NOAH w przypadku samego pocisku, ponieważ mniejszy AMRAAM był tańszy w produkcji w stosunku do większych rakiet Hawk, mimo bardziej zaawansowanych sensorów.

Zobacz także: Stany Zjednoczone budują zintegrowany system A2/AD

Korzystna charakterystyka zasięgu i dokładności NASAMS (w dużej mierze dzięki zaawansowanemu, amerykańskiemu sensorowi w AMRAAM) sprawiła, że ​​stał się on motorem eksportu. Ostatnio jeden z systemów NASAMS 2 został sprzedany do Indonezji, gdzie służy do ochrony stolicy. Sam system nie jest ograniczony do pocisku AMRAAM, architektura systemu pozwala mu wystrzelić pocisk, który może zostać wystrzelony z samolotu NATO. Można to postrzegać, jako wcześniejszą wersję bieżącego wielozadaniowego programu armii USA, który ma podobne możliwości. NASAMS został zmodernizowany do NASAMS 2 do służby  w Norwegii oraz na eksport. Ta modernizacja to w dużej mierze aktualizacja systemu, która pozwala na lepszą kontrolę ognia oraz na integrację z Link-16 [system transmisji danych NATO], umożliwiając NASAMS współdzielenie danych dotyczących kontroli ognia z innymi systemami NATO.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jednym z głównych konkurentów NASAMS jest rosyjski system Buk. Na szczęście porównanie niektórych parametrów stało się możliwe po tym, jak fińskie siły zbrojne przetestowały NASAMS 2 i Buk-M1. NASAMS 2 wszedł do służby w Finlandii, jako ITO12. Zastąpił on Buk-M1 – który również znajdował się na wyposażeniu fińskiej armii – i został oznaczony jako ITO96. W czysto kinetycznej analizie Buk-M1 przewyższa AMRAAM NASAMS, ponieważ jest to większy pocisk. Stwierdzono także, że zdolnośi Link-16 w połączeniu ze zdolnościami Fińskich Sił Powietrznych rozwiązują równoważą tę przewagę. Fińskie myśliwce Hornet (również uzbrojeni w pociski AMRAAM) przechwyciłyby samoloty na wysokich poziomach i dalekich dystansach i mogłyby przekazywać dane o torze do NASAMS 2 za pośrednictwem łącza danych. Stwierdzono również, że radar kontroli ognia Buk zakłóca działanie sieci komórkowych 3G i 4G ze względu na częstotliwość, z której korzystał.

Zobacz także: Amerykańskie myśliwce typu stealth F-22 i F-35 vs. rosyjskie S-400

System NASAMS 2 jest prawdopodobnie bardziej odporny na nieprzyjacielskie ataki niż wyrzutnia Buk, która musi zostać podłączona do swojego radaru, w celu naprowadzania pocisków. W przypadku braku zewnętrznych danych, NASAMS 2 może zostać uruchomiony również bez funkcji radaru lock on [umożliwiającej naprowadzanie pocisku] ze względu na możliwość korzystania z trybu elektrooptycznego (EO). W wersji fińskiej czujnik EO (zamontowany na Mercedesie klasy G) może dostarczyć dane docelowe do systemu NASAMS 2. Oczywiście NASAMS 2 wykorzystuje również własne radary naziemne, w tym amerykański radar Sentinel 3D MPQ-64, który jest często oferowany, jako opcja eksportowa systemu NASAMS. Poza tym rakieta wystrzeliwana przez NASAMS 2 nie gubi toru celu, jeśli ten zejdzie poniżej horyzontu radaru naziemnego, podczas gdy tak zachowuje się bateria Buk. W wyniku tego fińskie siły zbrojne stwierdziły, że NASAMS 2 jest lepszym systemem obrony powietrznej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Charlie Gao studiował politologię i informatykę w Grinnell College. Jest częstym komentatorem w kwestiach obrony i bezpieczeństwa narodowego.

Tłumaczenie: Magdalena Hasiewicz

Reklama

Tagi: , , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz