Wynik jest dobry, choć siły które pracują na rozdział jedności wśród Polaków, też mają czym pocieszyć się, udało się im skraść trochę głosów. Ale ot takich rzeczy jest Pan Bóg i mandatów wszystko jedno będzie więcej 🙂
Litewska propaganda (w tym Radczenki i jego pryncypała szefa radia ZW Okińczyca) oraz działania rozłamowe (szef Kuriera Wileńskiego Klonowski, dyżurna litewska kandydatka Mackiewicz) ponownie nie wystarczyły do politycznego wyeliminowania AWPL. Teraz ci zdrajcy będą oczerniać i podważać wynik AWPL, bo mieli nadzieję, że w ogóle nie pokona progu. Smutne jest tylko to, że takiego kłamcę i szubrawce Radczenkę ktoś w Polsce zaprasza do komentowania wydarzeń na Litwie. To zupełnie bez sensu, bo on przedstawia jedynie propagandę litewskiej władzy, z natury antypolską i szczególnie wrogą wobec AWPL. A wynik polskiej partii należy ocenić jako sukces osiągnięty w bardzo trudnym boju.
Skupisk Polaków na świecie jest wiele, to jakieś 20 milionów ludzi. Ale tylko Polacy na Litwie, pomimo że są dyskryminowani, są tak zorganizowani i mają takie przywództwo w osobie charyzmatycznego Waldemara Tomaszewskiego, że potrafią walczyć i wygrywać w wyborach od szczebla samorządu, przez sejm aż po Parlament Europejski. Czapki z głów!
To jest wielki wyborczy sukces Polaków z Litwy, naszych Rodaków, którzy nie dali sobie złamać kręgosłupów przez litewski fanatyczny nacjonalizm o odchyleniu antypolskim. Bóg – Honor – Ojczyzna! – to wyznanie wiary jest żywe wśród Wilnian.
Naprawdę trzeba docenić to co się udało wywalczyć, wprost wyszarpać, bo nie było – nigdy nie jest – łatwo. Pozycja AWPL-ZCHR jest mocna bo działa uczciwie, poza skandalami, trzyma się programu i szanuje każdego mieszkańca.
Wykazane fałszerstwo – ponowne przeliczenie wyników w jednomandatowym okręgu wyborczym Justyniszki wykazało, że kandydatce AWPL-ZChR Danucie Narbut zaniżono wynik o co najmniej kilkadziesiąt głosów.
Istnieje zatem uzasadnione podejrzenie, że liczba głosów wyborców AWPL-ZChR była zaniżana we wszystkich okręgach wyborczych na Litwie.
Pomimo więc takich skandalicznych okoliczności, które mogły znacząco wypaczyć wynik, rezultat osiągnięty przez AWPL-ZChR trzeba ocenić jako wielki sukces.
Frekwencja – w porównaniu z wyborami sprzed czterech lat, ogólna liczba wyborców spadła z 2 mln 600 tysięcy do 2 mln 500 tysięcy.
Także frekwencja była niższa, obecnie 50 procent przy 54 w 2012 roku.
Biorąc pod uwagę to, że głosowało w sumie mniej osób, a wynik AWPL-ZChR jest praktycznie taki sam jak przed czterema laty, należy uznać, że teraz nawet więcej uczestników wyborów zagłosowało na polską partię, bo w przeciwnym razie musiałaby zanotować duży spadek wyniku, co nie nastąpiło.
Więcej polskich głosów – oceniając wynik uzyskany przez AWPL-ZChR trzeba zauważyć, że w tych wyborach nie startował w barwach polskiej partii Prunskus, który w 2012 roku przyciągnął pewną ilość litewskich głosów.
W tym roku Prunskus startował sam, zdobył około 15 tysięcy głosów, co dało mu 1,2 procent poparcia.
Tym samym, żeby zrównoważyć tę stratę głosów, na listę AWPL-ZChR musiało zagłosować więcej Polaków.
To skandal. Należy przeliczyć wszystkie głosy raz jeszcze. Kolejnym skandalem jest brak reakcji organizacji międzynarodowych. Jak to jest, że tylko przeciw Polsce się zjeżdżają a kiedy inny kraj łamie podstawowe prawo jakim są wolne i uczciwe wybory, kiedy łamie się demokrację, kiedy fałszuje się wybory w UE jest cisza???
Poseł do Parlamentu Europejskiego Waldemar Tomaszewski podkreślił, że po wyborach parlamentarnych na Litwie jest wiele uzasadnionych niepokojów.
– Wybory przebiegły w bardzo dziwny sposób. Jest wielkie niezadowolenie u osób uczciwie pracujących, bo były elementy dość niejasne i dotychczas niespotykane. Często mówi się nawet o falsyfikacji. System komputerowy albo działał bardzo słabo albo wcale nie działał. Nawet kiedy działał, to falsyfikacja była bardzo widoczna, bo nie pasowały nawet niektóre dane arytmetycznie. Są również głosy, że falsyfikacja wyborów była przez system komputerowy, ale niestety nie wszystkie partie mają w całej Litwie swoich przedstawicieli w komisjach – powiedział Waldemar Tomaszewski.
Polska społeczność jest mimo wszystko zadowolona z wyniku, bo udało nam się wejść do parlamentu drugi raz z rzędu – zaznaczył poseł do europarlamentu.
– Udało nam się przekroczyć próg chociaż ten system działał przeciwko nam. Mieliśmy swoich mężów zaufania we wszystkich komisjach, gdzie zdobywamy dużą ilość głosów, natomiast tam, gdzie zdobywamy ich mniej, niestety nie mieliśmy żadnego wpływu na wynik. Tam jednak, jeżeli chodzi o falsyfikacje, niedużo tych głosów straciliśmy – powiedział eurodeputowany.
Sytuacja Polaków na Wileńszczyźnie jest coraz trudniejsza więc zaangażowanie Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin musi być coraz większe – wskazał lider ugrupowania.
– Zamierzamy przede wszystkim ciężko pracować i realizować nasz program. Jest on bardzo ambitny i skierowany na ochronę praw każdego obywatela: sprawiedliwość społeczna, zwiększenie dochodów, polityka prorodzinna, większa sprawiedliwość w systemie sądownictwa i zwiększenie znaczenia samorządów na Litwie. Oczywiście dochodzą do tego sprawy związane z Polakami żyjącymi na Litwie oraz innymi mniejszościami narodowymi – wskazał Tomaszewski.
Zygmunt Klonowski (szef Kuriera Wileńskiego) zdobył zaledwie 200 głosów rankingowych na liście litewskich liberałów , a jego stadko jako frakcja wypadło jeszcze nędzniej.
Oni byli sztucznie pompowani nie tylko przez KW, ale głównie przez radio i portal Znad Wilii niejakiego Czesława Okińczyca – szarej eminencji wszelkich działań wymierzonych w osłabienie pozycji AWPL-ZCHR.
Wychodzi na to, że Klonowski dał się wykorzystać i oszukać przez Okińczyca. Jednak wstyd i hańba są jednakowe dla obu.
Media ZW zwykle promują partie litewskie, tak samo było w zeszłym roku przy okazji wyborów samorządowych. To jest zwykła sprzedajność, a ZW moralnie odpowiada za współudział w niszczeniu polskości.
A całe politologiczne wywody litewskiego akademika Pukszty, litewskich urzędników Aleksandra Radczenki i Mariusza Antonowicza czy dziennikarki Widtmann są funta kłaków warte.
SABAT HIPOKRYTÓW – Przytułkiem litewskiej propagandy jest radio ZW. Szczególne szczyty hipokryzji bije tam cykliczny sobotni program, nie przez przypadek potocznie nazywany sabatem. Rej wodzi tam litewski urzędnik rządowy Aleksander Radczenko, podszywający się pod rzekomo niezależnego publicystę i blogera (pisał już o nim szerzej red. Kaźmierczak). Całość zwykła prowadzić Renata Widtmann, żona litewskiego urzędnika, obecnie pracującego w litewskiej ambasadzie w Warszawie. Całość upiększają inni goście, głównie Andrzej Pukszto, który dostał katedrę na uniwersytecie w Kownie oraz Jacek Komar, sam określający siebie z dumą jako zlituanizowany, obecnie doradca liberała mera Wilna, tego co natarczywie niszczy polskie szkoły w tym mieście. Wszyscy oni pilnie wykonują zlecenia litewskiej propagandy.
UWAGA NA AGENTÓW LITEWSKIEJ BEZPIEKI – Do grona sabatowych ujadaczy dołączył Jarosław Wołkonowski. To były agent KGB, w wileńskim klubie AK gdzie się obracał od lat 90-tych wszyscy o tym wiedzieli. Gdy zmieniły się ustawy po ogłoszeniu przez Litwę niepodległości, to KGB-iści przepisali się do Saugumy czyli litewskiej bezpieki, dlatego ich akta są utajnione. Teraz ci ludzie są wykorzystywani przez Saugumę do krytykowania, oczerniania i kłamstw na temat polskich niezależnych organizacji i działaczy, szczególnie ZPL i AWPL. Co też z gorliwością obecny naukowiec doktor Wołkonowski i mu podobni wykonują.
Dzięki wielu ludziom dobrej woli udaje nam sie trwać w polskości i mieć swoje polityczne ramie AWPL ZCHR w sejmasie. Różne siły przeszkadzają, jak to na przykład polskojęzyczne media ZW które opluwają naszą partię albo szef Kuriera który próbował rozbić polski elektorat, ale im sie nie udało.
jednak jeśli spojrzeć realnie to poparcie jest cały czas na stałym poziomie
Wynik jest dobry, choć siły które pracują na rozdział jedności wśród Polaków, też mają czym pocieszyć się, udało się im skraść trochę głosów. Ale ot takich rzeczy jest Pan Bóg i mandatów wszystko jedno będzie więcej 🙂
Litewska propaganda (w tym Radczenki i jego pryncypała szefa radia ZW Okińczyca) oraz działania rozłamowe (szef Kuriera Wileńskiego Klonowski, dyżurna litewska kandydatka Mackiewicz) ponownie nie wystarczyły do politycznego wyeliminowania AWPL. Teraz ci zdrajcy będą oczerniać i podważać wynik AWPL, bo mieli nadzieję, że w ogóle nie pokona progu. Smutne jest tylko to, że takiego kłamcę i szubrawce Radczenkę ktoś w Polsce zaprasza do komentowania wydarzeń na Litwie. To zupełnie bez sensu, bo on przedstawia jedynie propagandę litewskiej władzy, z natury antypolską i szczególnie wrogą wobec AWPL. A wynik polskiej partii należy ocenić jako sukces osiągnięty w bardzo trudnym boju.
Skupisk Polaków na świecie jest wiele, to jakieś 20 milionów ludzi. Ale tylko Polacy na Litwie, pomimo że są dyskryminowani, są tak zorganizowani i mają takie przywództwo w osobie charyzmatycznego Waldemara Tomaszewskiego, że potrafią walczyć i wygrywać w wyborach od szczebla samorządu, przez sejm aż po Parlament Europejski. Czapki z głów!
Znalazłem ciekawy serwis z aukcjami komorniczymi Wszystko od 1zl
Link: http://www.urlkisalt.net/akcja )))))
Póki co mało znany i łatwo coś wygrać za bezcen 😉
Ja wylicytowałem nowego lapka za 180zł
To jest wielki wyborczy sukces Polaków z Litwy, naszych Rodaków, którzy nie dali sobie złamać kręgosłupów przez litewski fanatyczny nacjonalizm o odchyleniu antypolskim. Bóg – Honor – Ojczyzna! – to wyznanie wiary jest żywe wśród Wilnian.
Naprawdę trzeba docenić to co się udało wywalczyć, wprost wyszarpać, bo nie było – nigdy nie jest – łatwo. Pozycja AWPL-ZCHR jest mocna bo działa uczciwie, poza skandalami, trzyma się programu i szanuje każdego mieszkańca.
Wykazane fałszerstwo – ponowne przeliczenie wyników w jednomandatowym okręgu wyborczym Justyniszki wykazało, że kandydatce AWPL-ZChR Danucie Narbut zaniżono wynik o co najmniej kilkadziesiąt głosów.
Istnieje zatem uzasadnione podejrzenie, że liczba głosów wyborców AWPL-ZChR była zaniżana we wszystkich okręgach wyborczych na Litwie.
Pomimo więc takich skandalicznych okoliczności, które mogły znacząco wypaczyć wynik, rezultat osiągnięty przez AWPL-ZChR trzeba ocenić jako wielki sukces.
Frekwencja – w porównaniu z wyborami sprzed czterech lat, ogólna liczba wyborców spadła z 2 mln 600 tysięcy do 2 mln 500 tysięcy.
Także frekwencja była niższa, obecnie 50 procent przy 54 w 2012 roku.
Biorąc pod uwagę to, że głosowało w sumie mniej osób, a wynik AWPL-ZChR jest praktycznie taki sam jak przed czterema laty, należy uznać, że teraz nawet więcej uczestników wyborów zagłosowało na polską partię, bo w przeciwnym razie musiałaby zanotować duży spadek wyniku, co nie nastąpiło.
Więcej polskich głosów – oceniając wynik uzyskany przez AWPL-ZChR trzeba zauważyć, że w tych wyborach nie startował w barwach polskiej partii Prunskus, który w 2012 roku przyciągnął pewną ilość litewskich głosów.
W tym roku Prunskus startował sam, zdobył około 15 tysięcy głosów, co dało mu 1,2 procent poparcia.
Tym samym, żeby zrównoważyć tę stratę głosów, na listę AWPL-ZChR musiało zagłosować więcej Polaków.
Ponowne przeliczanie głosów wykazało, że kandydat AWPL-ZChR zdobył kilkadziesiąt głosów więcej niż oficjalne dane!!!
Ewidentny dowód na oszustwo i manipulacje przy liczeniu głosów. Należy przeliczyć głosy raz jeszcze lub unieważnić wybory.
To skandal. Należy przeliczyć wszystkie głosy raz jeszcze. Kolejnym skandalem jest brak reakcji organizacji międzynarodowych. Jak to jest, że tylko przeciw Polsce się zjeżdżają a kiedy inny kraj łamie podstawowe prawo jakim są wolne i uczciwe wybory, kiedy łamie się demokrację, kiedy fałszuje się wybory w UE jest cisza???
Zauważ, że w całej UE fałszuje się wybory… nie twierdzę, że nie trzeba próbować z tym walczyć
Podsyłam linki do wywiadu Posła Tomaszewskiego dla Radia Maryja
http://www.radiomaryja.pl/informacje/tomaszewski-awpl-zchr-moze-miec-nawet-10-poslow-litewskim-parlamencie/
http://www.radiomaryja.pl/multimedia/litwa-wyborach-niepokoje-polakow/
Z wywiadu dla Radia Maryja
Poseł do Parlamentu Europejskiego Waldemar Tomaszewski podkreślił, że po wyborach parlamentarnych na Litwie jest wiele uzasadnionych niepokojów.
– Wybory przebiegły w bardzo dziwny sposób. Jest wielkie niezadowolenie u osób uczciwie pracujących, bo były elementy dość niejasne i dotychczas niespotykane. Często mówi się nawet o falsyfikacji. System komputerowy albo działał bardzo słabo albo wcale nie działał. Nawet kiedy działał, to falsyfikacja była bardzo widoczna, bo nie pasowały nawet niektóre dane arytmetycznie. Są również głosy, że falsyfikacja wyborów była przez system komputerowy, ale niestety nie wszystkie partie mają w całej Litwie swoich przedstawicieli w komisjach – powiedział Waldemar Tomaszewski.
Polska społeczność jest mimo wszystko zadowolona z wyniku, bo udało nam się wejść do parlamentu drugi raz z rzędu – zaznaczył poseł do europarlamentu.
– Udało nam się przekroczyć próg chociaż ten system działał przeciwko nam. Mieliśmy swoich mężów zaufania we wszystkich komisjach, gdzie zdobywamy dużą ilość głosów, natomiast tam, gdzie zdobywamy ich mniej, niestety nie mieliśmy żadnego wpływu na wynik. Tam jednak, jeżeli chodzi o falsyfikacje, niedużo tych głosów straciliśmy – powiedział eurodeputowany.
Sytuacja Polaków na Wileńszczyźnie jest coraz trudniejsza więc zaangażowanie Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin musi być coraz większe – wskazał lider ugrupowania.
– Zamierzamy przede wszystkim ciężko pracować i realizować nasz program. Jest on bardzo ambitny i skierowany na ochronę praw każdego obywatela: sprawiedliwość społeczna, zwiększenie dochodów, polityka prorodzinna, większa sprawiedliwość w systemie sądownictwa i zwiększenie znaczenia samorządów na Litwie. Oczywiście dochodzą do tego sprawy związane z Polakami żyjącymi na Litwie oraz innymi mniejszościami narodowymi – wskazał Tomaszewski.
Zygmunt Klonowski (szef Kuriera Wileńskiego) zdobył zaledwie 200 głosów rankingowych na liście litewskich liberałów , a jego stadko jako frakcja wypadło jeszcze nędzniej.
Oni byli sztucznie pompowani nie tylko przez KW, ale głównie przez radio i portal Znad Wilii niejakiego Czesława Okińczyca – szarej eminencji wszelkich działań wymierzonych w osłabienie pozycji AWPL-ZCHR.
Wychodzi na to, że Klonowski dał się wykorzystać i oszukać przez Okińczyca. Jednak wstyd i hańba są jednakowe dla obu.
Media ZW zwykle promują partie litewskie, tak samo było w zeszłym roku przy okazji wyborów samorządowych. To jest zwykła sprzedajność, a ZW moralnie odpowiada za współudział w niszczeniu polskości.
A całe politologiczne wywody litewskiego akademika Pukszty, litewskich urzędników Aleksandra Radczenki i Mariusza Antonowicza czy dziennikarki Widtmann są funta kłaków warte.
SABAT HIPOKRYTÓW – Przytułkiem litewskiej propagandy jest radio ZW. Szczególne szczyty hipokryzji bije tam cykliczny sobotni program, nie przez przypadek potocznie nazywany sabatem. Rej wodzi tam litewski urzędnik rządowy Aleksander Radczenko, podszywający się pod rzekomo niezależnego publicystę i blogera (pisał już o nim szerzej red. Kaźmierczak). Całość zwykła prowadzić Renata Widtmann, żona litewskiego urzędnika, obecnie pracującego w litewskiej ambasadzie w Warszawie. Całość upiększają inni goście, głównie Andrzej Pukszto, który dostał katedrę na uniwersytecie w Kownie oraz Jacek Komar, sam określający siebie z dumą jako zlituanizowany, obecnie doradca liberała mera Wilna, tego co natarczywie niszczy polskie szkoły w tym mieście. Wszyscy oni pilnie wykonują zlecenia litewskiej propagandy.
UWAGA NA AGENTÓW LITEWSKIEJ BEZPIEKI – Do grona sabatowych ujadaczy dołączył Jarosław Wołkonowski. To były agent KGB, w wileńskim klubie AK gdzie się obracał od lat 90-tych wszyscy o tym wiedzieli. Gdy zmieniły się ustawy po ogłoszeniu przez Litwę niepodległości, to KGB-iści przepisali się do Saugumy czyli litewskiej bezpieki, dlatego ich akta są utajnione. Teraz ci ludzie są wykorzystywani przez Saugumę do krytykowania, oczerniania i kłamstw na temat polskich niezależnych organizacji i działaczy, szczególnie ZPL i AWPL. Co też z gorliwością obecny naukowiec doktor Wołkonowski i mu podobni wykonują.
Znalazłem ciekawy serwis z aukcjami komorniczymi Wszystko od 1zl
Link: – http://www.urlkisalt.net/akcja —-
Póki co mało znany i łatwo coś wygrać za bezcen 😉
Ja wylicytowałem nowego lapka za 180zł
Dzięki wielu ludziom dobrej woli udaje nam sie trwać w polskości i mieć swoje polityczne ramie AWPL ZCHR w sejmasie. Różne siły przeszkadzają, jak to na przykład polskojęzyczne media ZW które opluwają naszą partię albo szef Kuriera który próbował rozbić polski elektorat, ale im sie nie udało.