Wzniecali płomienie i zaraz je gasili. Tak powstańcy warszawscy zdobyli PAST-ę

20 sierpnia 1944 roku nad Warszawą zawisła biało-czerwona flaga. Powstańcy zdobyli gmach Polskiej Akcyjnej Spółki Telefonicznej (PAST-y) przy ul. Zielnej.

Zdobycie budynku, jednego z największych symboli niemieckiej obecności w Śródmieściu, było jednym z najważniejszych sukcesów powstańców i miało ogromne znaczenie zarówno militarne, jak i moralne.

PAST-a – „drapacz chmur” przedwojennej Warszawy

Warszawa okresu międzywojennego nie mogła pochwalić się wieloma wysokościowcami. Tym bardziej imponował wybudowany w latach 1906–1910 zespół gmachów szwedzkiego Towarzystwa Akcyjnego Telefonów „Cedergren”, późniejszej Polskiej Akcyjnej Spółki Telefonicznej. Imponował zwłaszcza powstały w latach 1908-1910 większy z dwóch budynków, ponad pięćdziesięciometrowy żelbetowy wieżowiec. Przypominał on średniowieczną basztę, a jednocześnie był wzniesiony w najnowocześniejszej technologii. U progu II wojny światowej ustępował wysokością jedynie Prudentialowi.

Po wybuchu okupacji Niemcy przekształcili PAST-ę w silnie broniony punkt oporu. W budynku stacjonowało ok. 150 żołnierzy Wehrmachtu i SS, którzy ostrzeliwali okoliczne ulice, zagrażając zarówno powstańcom, jak i ludności cywilnej. Jak wspominała po latach Barbara Wilczyńska-Sekulska „Penelopa” z batalionu „Kiliński”, „dla Śródmieścia był on jak cierń w sercu Warszawy”.

Powstańcy z batalionu „Kiliński” po zdobyciu PAST-y przy ulicy Zielnej 20 sierpnia 1944: z rkm-em stoi kpr. podchor. Edward Mortko (ps. „Tumry”), obok niego po prawej – kpr. podchor. Bernard Zieliński (ps. „Połabski”), w tle za nimi – po lewej Zbigniew Maliński (ps. „Sławicz”, zm. 24 września), po prawej – st. strz. Kazimierz Zagórski (ps. „Barbara”), fot. domena publiczna.

Niemcy przestraszyli się ognia

Od pierwszych dni Powstania Warszawskiego żołnierze Armii Krajowej podejmowali próby zdobycia wieżowca, jednak rezultat przyniósł dopiero zmasowany atak batalionu „Kiliński” i wspierających go oddziałów. Do walki użyto improwizowanych miotaczy ognia, skonstruowanych ze strażackich motopomp, a także broni zdobytej na Niemcach. – Należało przede wszystkim unieszkodliwić gniazda broni maszynowej w bunkrach. Znajdowały się one przed gmachem PAST-y, dwa bunkry. Następnie wedrzeć się do środka poprzez wybicie ścian bocznych – tłumaczy dr Szymon Niedziela z Muzeum Powstania Warszawskiego.

O sukcesie przesądziło wlanie do wnętrza PAST-y tysięcy litrów mieszanki ropy i benzyny, a następnie ich podpalenie. – Stworzono mieszaninę oleju napędowego i benzyny. Mniejszą motopompą tłoczono benzynę. Natomiast duża motopompa była niezbędna do tłoczenia wody, żeby od razu gasić.

Atak na budynek zaczął się nad ranem, a po południu 20 sierpnia 1944 roku walka dobiegła końca. Do polskiej niewoli dostało się 115 Niemców, w tym 7 oficerów i 6 rannych żołnierzy. Po stronie polskiej poległo 38 powstańców, a 63 zostało rannych. Straty niemieckie wyniosły 36 zabitych. Wieczorem na dachu PAST-y załopotała polska flaga.

Wielu Niemców, nie chcąc się poddać, skakało z górnych pięter płonącego gmachu. Niewielka grupa SS-manów ukryła się w piwnicach i skapitulowała dopiero pod groźbą użycia ognia. W podziemiach odnaleziono też polskich pracowników centrali telefonicznej oraz uwolniono kilkunastu powstańców, przetrzymywanych tam przez Niemców.

Budynek PAST-y pozostał w rękach powstańców do końca walk o Warszawę

Jak wspominał Janusz Jakubowski „Sokół” z batalionu „Kiliński”, choć powstańcy mieli za sobą doświadczenia niemieckich zbrodni, nie pozwolili, by kierowała nimi zemsta: „Potraktowaliśmy jeńców jak ludzi”.

Przejęcie kontroli nad PAST-ą miało ogromne znaczenie strategiczne – Niemcy stracili kluczowy punkt obserwacyjny i ogniowy w centrum miasta. Dwa dni później, 22 sierpnia 1944 roku, zdobyto także tzw. małą PAST-ę przy ul. Piusa XI. Sukces wlał też w serca powstańców i warszawiaków nadzieję, że trwająca walka ma sens.

Czytaj też: BBC postraszyło Niemców sądem, ale realna pomoc dla Powstania była niewielka

Batalion „Kiliński”, który wsławił się m.in. odbiciem Prudentialu i Poczty Głównej, do końca Powstania utrzymał zdobyte pozycje, choć zapłacił za to ogromną cenę – ponad 500 poległych i ponad tysiąc rannych.

Zdobycie PAST-y zostało utrwalone na zdjęciach i filmach, dzięki czemu należy do najlepiej udokumentowanych epizodów Powstania Warszawskiego. W 2000 roku gmach przekazano Światowemu Związkowi Żołnierzy AK, a w 2003 roku na jego dachu umieszczono symbol Polski Walczącej. Co roku 20 sierpnia odbywają się tam uroczystości upamiętniające powstańców.

Kresy.pl / PAP / Warszawa Nasze Miasto

Budynek PAST-y ostrzeliwany z barykady na ulicy Zielnej przez Powstańców z baonu “Kiliński”. Ręcznie pokolorowane czarnobiałe zdjęcie. Domena publiczna.

Tagi: , , , ,
forma płatności