21 stycznia 1953 roku przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Krakowie rozpoczął się proces siedmiu osób, w tym czterech księży, oskarżonych przez władze komunistyczne o szpiegostwo i działalność wymierzoną w państwo.
Postępowanie, znane jako proces kurii krakowskiej, stało się jednym z najbardziej represyjnych działań wobec Kościoła katolickiego w okresie stalinowskim w Polsce.
Rozprawa toczyła się od 21 do 26 stycznia 1953 roku, a składowi sędziowskiemu przewodniczył Mieczysław Widaj. Oskarżenie reprezentował naczelny prokurator wojskowy Stanisław Zarakowski, który określał podsądnych mianem „bandy zdrajców i szpiegów”. Równolegle prowadzono intensywną kampanię propagandową, przedstawiając kurię krakowską jako ośrodek „reakcji” i narzędzie obcych wywiadów, przede wszystkim amerykańskiego i Watykanu.
Bezpośrednim pretekstem do procesu była działalność emigracyjnej Rady Politycznej, utrzymującej kontakty z krajem i finansowanej przez wywiad Stanów Zjednoczonych. Aparat bezpieczeństwa wykorzystał te powiązania, łącząc je z osobami duchownymi, mimo że część zeznań została wymuszona w trakcie brutalnych przesłuchań. Fakty mieszano z zarzutami wyimaginowanymi, a materiał dowodowy podporządkowano wcześniej przyjętej tezie o „antypaństwowej działalności” Kościoła.
27 stycznia 1953 roku zapadł wyrok. Trzech oskarżonych – ksiądz Józef Lelito, Edward Chachlica i Michał Kowalik – zostało skazanych na karę śmierci. Ksiądz Franciszek Szymonek otrzymał dożywotnie więzienie, pozostali wieloletnie kary pozbawienia wolności. Po kilku miesiącach Rada Państwa zamieniła wyroki śmierci na dożywocie.
Proces kurii krakowskiej otworzył serię dalszych uderzeń w Kościół, prowadzących m.in. do podporządkowania obsadzania stanowisk kościelnych władzom państwowym i uwięzienia prymasa Stefana Wyszyńskiego. W 1992 roku Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie uznał wszystkie orzeczenia w tej sprawie za nieważne.
Czytaj też: Biskup przeciw władzy. Sprawa Czesława Kaczmarka
Kresy.pl / PAP











