Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Bitwa pod Batohem, stoczona 1–2 czerwca 1652 roku, należy do najbardziej dramatycznych wydarzeń w historii Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Choć często pozostaje w cieniu bardziej znanych starć, jej skutki były wyjątkowo ciężkie dla państwa polsko-litewskiego.
Rzeź polskich jeńców i zniszczenie znacznej części zawodowego wojska koronnego sprawiły, że bitwa ta bywa określana mianem „sarmackiego Katynia”.
1 czerwca 1943 roku Niemcy przeprowadzili pacyfikację wsi Sochy koło Zwierzyńca na Zamojszczyźnie. Była to jedna z najkrwawszych zbrodni popełnionych przez okupanta niemieckiego na ludności cywilnej tego regionu podczas II wojny światowej. Zginęło niemal 200 osób.
Sochy znajdowały się na obszarze objętym niemiecką polityką terroru, wysiedleń i represji wobec polskiej ludności Zamojszczyzny. Wieś leżała w pobliżu terenów leśnych, gdzie działały oddziały partyzanckie. Według przekazów historycznych powodem pacyfikacji była pomoc udzielana podziemiu, a także niewywiązywanie się przez mieszkańców z narzuconych przez Niemców kontyngentów. Bezpośrednim pretekstem miało być zabicie niemieckiego żandarma.
3 czerwca 1524 roku Mikołaj Kopernik, przebywający we Fromborku, napisał list do krakowskiego kanonika, kartografa i historyka Bernarda Wapowskiego. Dokument znany dziś jako „List przeciwko Wernerowi” uchodzi za drugą znaną pracę astronomiczną Kopernika, po wcześniejszym „Commentariolusie”, i powstał niemal dwie dekady przed drukiem „De revolutionibus orbium coelestium”.
Choć list miał formę prywatnej korespondencji, szybko zyskał znaczenie naukowe. Oryginał nie zachował się, ale jego treść przetrwała w późniejszych odpisach. Dokument był znany uczonym kolejnych pokoleń, a drukiem ukazał się dopiero w 1854 roku w Warszawie, w edycji przygotowanej przez Jana Baranowskiego.
Wśród licznych rocznic związanych z odzyskaniem przez Polskę niepodległości, niesłusznie pomijane jest jedno z najistotniejszych wydarzeń 1918 roku: deklaracja wersalska.
3 czerwca 1918 roku w Wersalu szefowie rządów Francji, Wielkiej Brytanii i Włoch ogłosili deklarację, w której uznali utworzenie „zjednoczonego i niepodległego państwa polskiego z wolnym dostępem do morza” za jeden z warunków trwałego i sprawiedliwego pokoju w Europie.
Stany Zjednoczone nie podpisały dokumentu, ponieważ występowały w koalicji antyniemieckiej jako państwo stowarzyszone, a nie formalnie sprzymierzone, jednak deklaracja miała duże znaczenie dla umiędzynarodowienia sprawy polskiej.
2 czerwca 1943 roku — według innych relacji 5 czerwca — wieś Hurby w powiecie zdołbunowskim na Wołyniu stała się miejscem zbrodni dokonanej na polskiej ludności cywilnej. Według dostępnych opracowań napadu dokonały oddziały UPA wspierane przez lokalne formacje SKW (Samoobronne Kuszczowe Widdiły) oraz Ukraińców z okolicznych wsi.
Był to element ludobójstwa, którego celem było usunięcie Polaków z terenów wschodnich II Rzeczypospolitej.
Wieś Hurby, całkowicie polska, nie posiadała zorganizowanej samoobrony. Wieczorem 2 czerwca 1943 roku została otoczona przez około tysiąc napastników.
Wydawnictwo Replika opublikowało nowe wydanie wspomnień Edwarda Bucy, żołnierza Armii Krajowej, więźnia sowieckich łagrów i jednego z przywódców buntu w Workucie.
Edward Buca nie jest postacią szerzej znaną, a szkoda, ponieważ był człowiekiem wyjątkowym. Być może dzięki książce wydanej nakładem Wydawnictwa Replika polski odbiorca lepiej pozna tę niezwykłą postać z Kresów.
Urodził się 24 marca 1926 roku we wsi Nadyby, położonej w rejonie samborskim, i zamieszkanej głównie przez Polaków (obecnie Ukraina). Jego ojciec pracował jako technik budowlany w PKP. Edward był najmłodszym dzieckiem w rodzinie — miał trzech braci i dwie siostry. Przed wybuchem II wojny światowej ukończył sześć klas szkoły powszechnej.
z jakiej gry ta mapka ?
Tez chciałbym wiedzieć. Na pierwszy rzut oka myślałem że to HoI III, ale po powiększeniu wykluczyłem ta możliwość.
to Making History II, zaczynam grać 😀
z jakiej gry ta mapka ? . Tez chciałbym wiedzieć. Na pierwszy rzut oka myślałem że to HoI III, ale po powiększeniu wykluczyłem ta możliwość. to Making History II, zaczynam grać 😀 Nieprawda to wszystko z winy P,,Owczarka”
Przed wojną zamiast zabiegać o sojusz z Francją i Anglią trzeba nam było przystąpić do paktu antykominternowskiego z Niemcami. Dałoby nam to czas jak sądzę do 22.06.1941 na solidne uzbrojenie WP. Wcześniej padła by Francja. Ale po początkowych sukcesach Niemiec ( i naszych ) w ZSRS w 1941 front by się ustabilizował gdzieś przed Uralem ( górami i rzeką – granica Europy z Azją ) a wtedy można by potajemnie pertraktować zmianę sojuszu z UK i USA. Nade wszystko wg takiej opcji nie stracili byśmy Kresów.
Suwaliszek: 13.06.2014 16:11). Przed wojną Polska nie zabiegała o sojusze z Francją i Anglią to właśnie ich wyjście przed szereg wepchnęło nas w konflikt z Niemcami.
Niemcy realizowali konsekwentnie plan Ost i nie zamierzali nawet dla doraźnych korzyści
z niego rezygnować. Sprawdzili to za nas nacjonaliści Ukraińscy zarówno Bandera jak i Melnik.
Za życzliwym plakatem na naiwnych czekała ze strony Niemców betonowa ściana.
Wszystkie te dywagacje o dostępnej Niemieckiej opcji to ściema widać teraz komuś potrzebna,
w końcu niemieckie fundacje po coś wydają w Polsce pieniądze.
tagore
Do IV 1939 Niemcy usilnie zabiegali o nas do paktu antykominternowskiego. Nasz milion żołnierzy był u nich w poszanowaniu. Wystarczyła nasza zgoda na anszlus Gdańska – i tak nie był nasz a mieliśmy Gdynię. W zamian obiecywali dostęp do M. Czarnego. Bynajmniej nie robili tego z miłości do nas – przeciwnie liczyli, że po pokonaniu ZSRS łatwo uporają się z niewygodnym sojusznikiem. Sęk w tym, że pokonać sowietów w jednej kampani to jedno a pokonać zupełnie na olbrzymim obszarze to drugie. W 1941 Niemcy startując z polskiej granicy pod Mińskiem szybko zajęli by Moskwę ale pierwsze mrozy zatrzymały by ich daleko przed Uralem a tam już ewakuowane zakłady zbrojeniowe już podejmowały produkcję. Na wiosnę 1942 jeszcze by coś zwojowali ale pomoc USA wzmocniła by sowietów na tyle, że zatrzymali by Niemców i w końcu kontratakowali. Można by wtedy dogadać się z aliantami i zmienić front. Wiem to było by wielkie ryzyko – ale i tak mniejsze niż zaufanie Francji i Anglii a od 1941 ZSRS.
Rozgrywali by nas w kombinacji szczując Ukraińców do rywalizacji o względy.
Śmiertelnie mało zabawna konfiguracja. Gdy pokonali by Anglię na zachodzie
nasz los byłby raczej przypieczętowany.
tagore
Wermacht nie mógł pokonać Anglii a więc D-Day nastąpiłby tak czy owak ale sądzę, że szybciej niż dopiero w 1944. Problem banderowców jak słusznie zauważył mr-robas nie istniał by. Pozostaje kwestia kiedy zmieniali byśmy sojusze? Wydaje się, że najlepiej po inwazji aliantów w Normandii. Warto nadmienić, że do tego czasu nasze wojsko bardzo by się rozwinęło technicznie przy współpracy z Niemcami. Na wojne z Sowietami w 1941 wyruszyli byśmy z ok 200 szt 7-TP o pancerzu 40mm ( produkcja z IV 1939- III 1940 ) i 300 9TP ( prod. IV 1940 – III 1941 ) a latalibyśmy 300 Jastrzębiami i 300 Sumami i 100 Łosi. Doświadczenie zwycięskiej kampani ” Barbarossy” pomogło by nam rozwinąć nowe jednostki pancerne i nowe strategie walki ” Blizkrigu”. To pomogło by nam powstać przeciwko Niemcom razem z Rumunią i Węgrami. USA nie pomagała by sowietom więc nie mieli by więcej siły niż wyprzeć Niemców ze swych granic.
Z nacjonalistami ukraińskimi banderowcami itp – regularna armia polska nie miała by najmniejszego problemu, Ukraińcy byli kiepsko wyszkoleni i prawie bez uzbrojenia. W takim wypadku nie wspomagali by ich bezpośrednio i jawnie Niemcy, nie było by Wołynia i innych czystek ludności Polskiej, a jeśli to w proporcji max 5% tego co nastąpiło. A po takiej akcji nasza armia wycięła by ich w pień. A w całkowitym rozrachunku nie było by strat typu Katyń, likwidacji inteligencji i profesorów przez Niemców czy olbrzymich strat w Powstaniu Warszawskim nie wspominając o Oświęcimiu i innych obozach zagłady czy wywózkach na roboty do Niemiec. Nie było by strat w ludności cywilnej eksterminowanej przez Stalina na terenach zajętych przez Sowietów w 1939. Zobacz sobie na straty wojenne jakie poniosły kraje, które współpracowały z Niemcami w ludności cywilnej i stratach armii stanowiły ok 5-7% ludności swojego kraju ! A my ! Nie wspominając o stratach materialnych swoich krajów. Nam nie pozostało prawie NIC.
Kraju nie można wykrwawiać, a tym bardziej jego warstwy najbardziej wykształconej a sojusz z Niemcami gwarantował to Nam.
Likwidacja Polski jako kraju była dogmatem i nie był to pomysł Hitlera ,ogólne ramy
tego planu stworzono za czasów Bismarcka. Wiarygodność traktatów z Niemcami
wypada oceniać przez pryzmat ich stosunku do Polaków w ogóle. W najlepszym wypadku mielibyśmy propozycję dobrowolnego przesiedlenia na tereny Rosji.
tagore
Tagore: tak ale dopiero po pokonaniu sowietow. A to miało sporo potrwać tak jak spory jest ten kraj. Dawałoby to czas Amerykanom na D_Day a nam na stworzenie poważnie silnego wojska zdolnego walczyć z Wermachtem.
Wiarygodność traktatów z Niemcami była wielokrotnie wyższa niż z Sowietami czy naszymi aliantami. ( Dlaczego stosunek Niemców do Polaków uważasz za tak ważną rzecz, skoro na tej granicy przez prawie 300 lat był spokój w historii Polski, a całe zło i ciągłe niepokoje były od wschodu.)
Tylko dzięki temu, że Hitler doszedł do władzy podział Polski nastąpił później, przecież cała generalicja Pruska niepogodzona z traktatem Wersalskim współpracowała militarnie i politycznie ściśle z Sowietami, w celu zgładzenia Polski i powrotu do granic rozbiorowych. Tylko i wyłącznie traktat z Niemcami mógł odsunąć zagładę naszej Ojczyzny i przesunąć zapędy Hitlera w stronę zachodnią a następnie wspólną wyprawę na Rosję. Nie możecie zrozumieć, że w tym układzie w żaden sposób nie ponieśli byśmy tak ogromnych strat ludzkich i materialnych, a to jest tkanka narodu i do tego musimy się odnosić najbardziej.
… a jeszcze zyskali resztę Górnego Śląska, Gdańsk i Prusy.
Dzisiejsza polityka gospodarcza Polski wobec Rosji nie ma nic wspólnego z polityką niezależnego Państwa,dbającego o swoje interesy.Po tym wstępie dopowiedzcie resztę.