Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
17 lipca 1399 roku, około południa, w Krakowie zmarła Jadwiga Andegaweńska, król Polski i pierwsza żona Władysława Jagiełły.
Młoda monarchini nie odzyskała zdrowia po urodzeniu córki Elżbiety Bonifacji. Miała około 25 lat.
Ostatnie tygodnie życia Jadwigi naznaczone były zarówno nadzieją na zapewnienie trwałości dynastii, jak i osobistym dramatem królewskiej rodziny. Po kilkunastu latach małżeństwa z Jagiełłą królowa spodziewała się pierwszego dziecka. Narodzin następcy tronu oczekiwano w całym Królestwie Polskim.
16 lipca 1933 roku o godz. 21:15 rozgłośnia Polskiego Radia we Lwowie nadała pierwszy ogólnopolski odcinek audycji „Wesoła Lwowska Fala”.
Program, który łączył radiowy kabaret, piosenkę, satyrę i miejscowy folklor, stał się jednym z największych fenomenów kulturalnych II Rzeczypospolitej.
Początki audycji sięgały 23 października 1932 roku. Wówczas lwowska rozgłośnia wyemitowała „Wesołą Lwowską Niedzielę” – kilkugodzinny program wypełniony lekką muzyką, dowcipami, skeczami i piosenkami. Za jego koncepcją stał dyrektor rozgłośni Juliusz Petry, który chciał stworzyć audycję odwołującą się do miejscowych tradycji, lwowskiej gwary i charakterystycznego humoru miasta. Formułę programu opracował Wiktor Budzyński, jego kierownik artystyczny i autor większości tekstów.
17 lipca 1945 roku w pałacu Cecilienhof w Poczdamie rozpoczęła się konferencja przywódców Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Związku Radzieckiego.
Ostatnie spotkanie Wielkiej Trójki przesądziło o sposobie traktowania pokonanych Niemiec, podziale wpływów w Europie oraz powojennym kształcie terytorialnym Polski.
Obrady trwały do 2 sierpnia 1945 roku. Stany Zjednoczone reprezentował Harry Truman, który objął urząd prezydenta po śmierci Franklina Delano Roosevelta. Na czele delegacji sowieckiej stał Józef Stalin. Wielką Brytanię początkowo reprezentował Winston Churchill, jednak po ogłoszeniu wyników wyborów parlamentarnych zastąpił go nowy premier Clement Attlee. Była to więc konferencja Wielkiej Trójki odbywająca się już w innym składzie niż wcześniejsze spotkania w Teheranie i Jałcie.
18 lipca 1792 roku pod Dubienką nad Bugiem wojska polskie dowodzone przez gen. Tadeusza Kościuszkę stoczyły zaciętą bitwę z wielokrotnie liczniejszym korpusem rosyjskim gen. Michaiła Kachowskiego.
Starcie było jednym z najważniejszych epizodów wojny w obronie Konstytucji 3 maja.
Wojna rozpoczęła się 18 maja 1792 roku, gdy armia rosyjska wkroczyła na terytorium Rzeczypospolitej. Interwencję podjęto w porozumieniu z przywódcami konfederacji targowickiej, którzy wystąpili przeciwko reformom Sejmu Wielkiego i dążyli do przywrócenia rosyjskiej dominacji nad państwem polskim.
16 lipca 1975 roku podczas próby ucieczki z PRL do Austrii zginął Dionizy Bielański, doświadczony pilot i były instruktor Aeroklubu Opolskiego.
Lecący rolniczym samolotem An-2 Polak został zestrzelony przez czechosłowackie lotnictwo wojskowe. Znajdował się wówczas zaledwie osiem kilometrów od granicy austriackiej.
Bielański urodził się 1 kwietnia 1939 roku we wsi Staweczki na Wołyniu. Kształcił się w wojskowej szkole lotniczej w Dęblinie, a następnie pracował jako instruktor szybowcowy i samolotowy. Był związany między innymi z Aeroklubem Jeleniogórskim oraz Aeroklubem Opolskim, gdzie szkolił młodych pilotów i kierował sekcją samolotową.
17 lipca 1386 roku we Wrocławiu odlano jeden z najsłynniejszych średniowiecznych dzwonów Śląska – dzwon Maria, później nazywany Dzwonem Grzesznika lub Dzwonem Biednych Grzeszników.
Na południową wieżę kościoła św. Marii Magdaleny wciągnięto go 1 września tego samego roku.
Odlany ze spiżu dzwon ważył 113 cetnarów, czyli około 5,8 tony. Mierzył 180 cm wysokości, a jego obwód wynosił 6,3 metra. Brzmiał w tonie H. Do pełnego rozkołysania potężnego instrumentu potrzeba było ponad pół minuty pracy dzwonników.
z jakiej gry ta mapka ?
Tez chciałbym wiedzieć. Na pierwszy rzut oka myślałem że to HoI III, ale po powiększeniu wykluczyłem ta możliwość.
to Making History II, zaczynam grać 😀
z jakiej gry ta mapka ? . Tez chciałbym wiedzieć. Na pierwszy rzut oka myślałem że to HoI III, ale po powiększeniu wykluczyłem ta możliwość. to Making History II, zaczynam grać 😀 Nieprawda to wszystko z winy P,,Owczarka”
Przed wojną zamiast zabiegać o sojusz z Francją i Anglią trzeba nam było przystąpić do paktu antykominternowskiego z Niemcami. Dałoby nam to czas jak sądzę do 22.06.1941 na solidne uzbrojenie WP. Wcześniej padła by Francja. Ale po początkowych sukcesach Niemiec ( i naszych ) w ZSRS w 1941 front by się ustabilizował gdzieś przed Uralem ( górami i rzeką – granica Europy z Azją ) a wtedy można by potajemnie pertraktować zmianę sojuszu z UK i USA. Nade wszystko wg takiej opcji nie stracili byśmy Kresów.
Suwaliszek: 13.06.2014 16:11). Przed wojną Polska nie zabiegała o sojusze z Francją i Anglią to właśnie ich wyjście przed szereg wepchnęło nas w konflikt z Niemcami.
Niemcy realizowali konsekwentnie plan Ost i nie zamierzali nawet dla doraźnych korzyści
z niego rezygnować. Sprawdzili to za nas nacjonaliści Ukraińscy zarówno Bandera jak i Melnik.
Za życzliwym plakatem na naiwnych czekała ze strony Niemców betonowa ściana.
Wszystkie te dywagacje o dostępnej Niemieckiej opcji to ściema widać teraz komuś potrzebna,
w końcu niemieckie fundacje po coś wydają w Polsce pieniądze.
tagore
Do IV 1939 Niemcy usilnie zabiegali o nas do paktu antykominternowskiego. Nasz milion żołnierzy był u nich w poszanowaniu. Wystarczyła nasza zgoda na anszlus Gdańska – i tak nie był nasz a mieliśmy Gdynię. W zamian obiecywali dostęp do M. Czarnego. Bynajmniej nie robili tego z miłości do nas – przeciwnie liczyli, że po pokonaniu ZSRS łatwo uporają się z niewygodnym sojusznikiem. Sęk w tym, że pokonać sowietów w jednej kampani to jedno a pokonać zupełnie na olbrzymim obszarze to drugie. W 1941 Niemcy startując z polskiej granicy pod Mińskiem szybko zajęli by Moskwę ale pierwsze mrozy zatrzymały by ich daleko przed Uralem a tam już ewakuowane zakłady zbrojeniowe już podejmowały produkcję. Na wiosnę 1942 jeszcze by coś zwojowali ale pomoc USA wzmocniła by sowietów na tyle, że zatrzymali by Niemców i w końcu kontratakowali. Można by wtedy dogadać się z aliantami i zmienić front. Wiem to było by wielkie ryzyko – ale i tak mniejsze niż zaufanie Francji i Anglii a od 1941 ZSRS.
Rozgrywali by nas w kombinacji szczując Ukraińców do rywalizacji o względy.
Śmiertelnie mało zabawna konfiguracja. Gdy pokonali by Anglię na zachodzie
nasz los byłby raczej przypieczętowany.
tagore
Wermacht nie mógł pokonać Anglii a więc D-Day nastąpiłby tak czy owak ale sądzę, że szybciej niż dopiero w 1944. Problem banderowców jak słusznie zauważył mr-robas nie istniał by. Pozostaje kwestia kiedy zmieniali byśmy sojusze? Wydaje się, że najlepiej po inwazji aliantów w Normandii. Warto nadmienić, że do tego czasu nasze wojsko bardzo by się rozwinęło technicznie przy współpracy z Niemcami. Na wojne z Sowietami w 1941 wyruszyli byśmy z ok 200 szt 7-TP o pancerzu 40mm ( produkcja z IV 1939- III 1940 ) i 300 9TP ( prod. IV 1940 – III 1941 ) a latalibyśmy 300 Jastrzębiami i 300 Sumami i 100 Łosi. Doświadczenie zwycięskiej kampani ” Barbarossy” pomogło by nam rozwinąć nowe jednostki pancerne i nowe strategie walki ” Blizkrigu”. To pomogło by nam powstać przeciwko Niemcom razem z Rumunią i Węgrami. USA nie pomagała by sowietom więc nie mieli by więcej siły niż wyprzeć Niemców ze swych granic.
Z nacjonalistami ukraińskimi banderowcami itp – regularna armia polska nie miała by najmniejszego problemu, Ukraińcy byli kiepsko wyszkoleni i prawie bez uzbrojenia. W takim wypadku nie wspomagali by ich bezpośrednio i jawnie Niemcy, nie było by Wołynia i innych czystek ludności Polskiej, a jeśli to w proporcji max 5% tego co nastąpiło. A po takiej akcji nasza armia wycięła by ich w pień. A w całkowitym rozrachunku nie było by strat typu Katyń, likwidacji inteligencji i profesorów przez Niemców czy olbrzymich strat w Powstaniu Warszawskim nie wspominając o Oświęcimiu i innych obozach zagłady czy wywózkach na roboty do Niemiec. Nie było by strat w ludności cywilnej eksterminowanej przez Stalina na terenach zajętych przez Sowietów w 1939. Zobacz sobie na straty wojenne jakie poniosły kraje, które współpracowały z Niemcami w ludności cywilnej i stratach armii stanowiły ok 5-7% ludności swojego kraju ! A my ! Nie wspominając o stratach materialnych swoich krajów. Nam nie pozostało prawie NIC.
Kraju nie można wykrwawiać, a tym bardziej jego warstwy najbardziej wykształconej a sojusz z Niemcami gwarantował to Nam.
Likwidacja Polski jako kraju była dogmatem i nie był to pomysł Hitlera ,ogólne ramy
tego planu stworzono za czasów Bismarcka. Wiarygodność traktatów z Niemcami
wypada oceniać przez pryzmat ich stosunku do Polaków w ogóle. W najlepszym wypadku mielibyśmy propozycję dobrowolnego przesiedlenia na tereny Rosji.
tagore
Tagore: tak ale dopiero po pokonaniu sowietow. A to miało sporo potrwać tak jak spory jest ten kraj. Dawałoby to czas Amerykanom na D_Day a nam na stworzenie poważnie silnego wojska zdolnego walczyć z Wermachtem.
Wiarygodność traktatów z Niemcami była wielokrotnie wyższa niż z Sowietami czy naszymi aliantami. ( Dlaczego stosunek Niemców do Polaków uważasz za tak ważną rzecz, skoro na tej granicy przez prawie 300 lat był spokój w historii Polski, a całe zło i ciągłe niepokoje były od wschodu.)
Tylko dzięki temu, że Hitler doszedł do władzy podział Polski nastąpił później, przecież cała generalicja Pruska niepogodzona z traktatem Wersalskim współpracowała militarnie i politycznie ściśle z Sowietami, w celu zgładzenia Polski i powrotu do granic rozbiorowych. Tylko i wyłącznie traktat z Niemcami mógł odsunąć zagładę naszej Ojczyzny i przesunąć zapędy Hitlera w stronę zachodnią a następnie wspólną wyprawę na Rosję. Nie możecie zrozumieć, że w tym układzie w żaden sposób nie ponieśli byśmy tak ogromnych strat ludzkich i materialnych, a to jest tkanka narodu i do tego musimy się odnosić najbardziej.
… a jeszcze zyskali resztę Górnego Śląska, Gdańsk i Prusy.
Dzisiejsza polityka gospodarcza Polski wobec Rosji nie ma nic wspólnego z polityką niezależnego Państwa,dbającego o swoje interesy.Po tym wstępie dopowiedzcie resztę.