29 czerwca 1940 roku NKWD rozpoczęło trzecią masową deportację obywateli polskich w głąb Związku Sowieckiego.
Objęła ona przede wszystkim tzw. bieżeńców, czyli uchodźców z terenów zajętych przez III Rzeszę, którzy po wrześniu 1939 roku znaleźli się na ziemiach okupowanych przez Sowietów.
Była to kolejna odsłona represji prowadzonych po agresji ZSRR na Polskę z 17 września 1939 roku. Wcześniejsze deportacje uderzyły m.in. w osadników wojskowych, leśników, urzędników, rodziny osób represjonowanych oraz przedstawicieli polskich elit.
Unia lubelska, zawarta 1 lipca 1569 roku, była jednym z najważniejszych wydarzeń politycznych w dziejach Europy Środkowo-Wschodniej.
W Lublinie przedstawiciele Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego zawarli porozumienie, które stworzyło Rzeczpospolitą Obojga Narodów – wyjątkowy związek dwóch państw i dwóch narodów politycznych.
Był to projekt ambitny jak na epokę wojen dynastycznych i rosnącej pozycji monarchii absolutnych. Zakładał istnienie wspólnej Rzeczypospolitej przy zachowaniu części odrębnych instytucji Wielkiego Księstwa Litewskiego. Choć jego realizacja napotykała trudności, konsekwencje Unii sięgały daleko poza XVI wiek.
30 czerwca 1940 roku Naczelny Wódz gen. Władysław Sikorski mianował gen. Stefana Roweckiego „Grota” Komendantem Głównym Związku Walki Zbrojnej. Była to jedna z najważniejszych decyzji organizacyjnych w dziejach polskiej konspiracji wojskowej pod okupacją niemiecką i sowiecką.
Dokładnie trzy lata później, 30 czerwca 1943 roku, w Warszawie „Grot” został aresztowany przez gestapo.
Przez trzy lata Rowecki budował siły zbrojne w okupowanym kraju. Po przekształceniu ZWZ w Armię Krajową 14 lutego 1942 roku stanął na czele największej podziemnej armii w okupowanej Europie. Z jego inicjatywy prowadzono akcję scaleniową, rozbudowywano struktury wojskowe, wywiad, kontrwywiad, łączność, dywersję i przygotowania do powstania powszechnego przeciw Niemcom.
29 czerwca 1939 roku, według części opracowań, pierwsi polscy ochotnicy określani jako „żywe torpedy” złożyli przysięgę gotowości do udziału w straceńczych misjach na wypadek wojny z Niemcami.
Akcja narodziła się kilka tygodni wcześniej, w atmosferze narastającego zagrożenia ze strony III Rzeszy. Po wypowiedzeniu przez Adolfa Hitlera polsko-niemieckiej deklaracji o niestosowaniu przemocy w polskiej prasie ukazał się apel wzywający ochotników gotowych oddać życie za Ojczyznę jako „żywe torpedy”, „żywe bomby” lub „żywe miny”. Autorami wezwania byli Władysław Bożyczko oraz Edward i Leon Lutostańscy.
„Proszę zamieścić nasz list otwarty w swoim piśmie, ponieważ chcemy dać swoją odpowiedź Hitlerowi na jego żądania. Otóż ja i moi dwaj szwagrowie wzywamy wszystkich tych Polaków, co chcą niezwłocznie oddać życie za Ojczyznę w charakterze żywych torped, żywych bomb, w charakterze żywych min przeciwpancernych. Do tego celu nie są potrzebni ludzie zupełnie zdrowi. Muszą to być ludzie silni duchem. Nie wątpimy, iż takich ochotników zgłosi się tysiące, a te tysiące spowodują u wroga straty liczone w setkach tysięcy ludzi i w milionach złotych. [...] W ten sposób chcemy oddać nasze życie w ręce Marszałka Polski Śmigłego-Rydza” — pisali autorzy odezwy.
30 czerwca 1794 roku w Paryżu została zgilotynowana Rozalia z Chodkiewiczów Lubomirska, polska arystokratka oskarżona przez francuski Trybunał Rewolucyjny o działalność kontrrewolucyjną. Uchodzi za jedyną Polkę zgilotynowaną podczas Rewolucji Francuskiej.
Była córką hrabiego Jana Mikołaja Chodkiewicza i Marii Ludwiki z Rzewuskich. Urodziła się 16 września 1768 roku w Czarnobylu. W 1785 roku poślubiła księcia Aleksandra Lubomirskiego, kasztelana kijowskiego. Należała do jednego z najznaczniejszych rodów dawnej Rzeczypospolitej, a w późniejszej tradycji zapamiętano ją jako „Różyczkę z Czarnobyla”.
Lubomirska nie była jedyną osobą polskiego pochodzenia straconą w rewolucyjnej Francji, ponieważ w maju 1793 roku zgilotynowano także Józefa Miączyńskiego, konfederata barskiego i generała w służbie francuskiej. W przypadku Rozalii chodzi jednak o jedyną kobietę z Polski, która została postawiona przed Trybunałem Rewolucyjnym i ścięta na gilotynie.
30 czerwca 1410 roku pod Czerwińskiem zmontowano z przygotowanych wcześniej elementów most łyżwowy przez Wisłę. Umożliwił on szybką koncentrację wojsk polsko-litewskich i rozpoczęcie marszu na Malbork.
Był to jeden z najwcześniejszych i najlepiej udokumentowanych przykładów polskiej inżynierii wojskowej, uznawany za pierwszy polski historyczny most wojskowy. Okazał się nie tylko majstersztykiem inżynierii, lecz także świetną zagrywką psychologiczną.
Tajna broń wielkiej wojny
Wojna z Zakonem Krzyżackim rozpoczęła się w sierpniu 1409 roku i po krótkiej kampanii zakończyła rozejmem do 24 czerwca 1410 roku. Obie strony szykowały się jednak do nieuniknionej kontynuacji konfliktu po tej dacie. Już w grudniu 1409 roku król Władysław Jagiełło spotkał się w Brześciu Litewskim z wielkim księciem Witoldem i podkanclerzym Mikołajem Trąbą. Tam narodził się nowatorski plan kampanii: zamiast kolejnego sporu granicznego – frontalne uderzenie na serce państwa zakonnego, Malbork.














